Strona 4 z 6
: wt paź 24, 2006 2:44 pm
autor: Kajek
taniec jest pewną harmonią z własnym ciałem, jest paradoksem-równoczesnym zrelaksowaniem i napięciem, jest swoistym katharsis, prawdziwym oczyszczeniem, jest wiecznym dążeniem do doskonałości, umiłowaniem piękna.
: wt paź 24, 2006 3:06 pm
autor: Lani
Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem.
: pn gru 18, 2006 6:26 pm
autor: karolinkaaa
Co ja bym zrobiła bez baletu?
Nie mogła w żaden sposób siebie odkryć.
Byłabym pustą dziewczyną nie kochającą nic.
Kocham sztuke.
Balet za to,że mogę przy nim zapomnieć.Odlecieć na inne świat.Ten mój idealny.Kocham balet.Kocham go za to,że jest taki piękny.
: pt gru 29, 2006 9:56 pm
autor: inscrutable.m
za pasję. za sens życia. za cel.
za wolność.
za to, ze w tańcu mogę być tym, kim być zapragnę. za to ,ze w tańcu jestem soba. bez żadnych ograniczeń.
za to, że taniec daje uśmeich, poczucie własnej wartości.
pozwala odkryć i pokonac siebie, swoje słabosci, swoje kompleksy. zmienia człowieka.
za to, że jest ucieczką od rzeczywistosci, od problemow, od smutku. stawia nas ponad to.
daje mobilizację, ambicję, energie. satysfakcje.
za to, że jest w kazdej minucie zycia. że nie msuze go szukać daleko, bo jest we mnie.
za to, że czuję go w każdej cząstce zmęczonego ciała, w każdym siniaku i w każdej drobnej kontuzji.
za to... za to, że tańcząc wiem, czego chce.. za to, że na parkiecie po prostu czuję że żyję.
: pt gru 29, 2006 9:59 pm
autor: Cheryl
bardzo ładnie to powiedziałaś :) ;*
: wt lip 03, 2007 8:30 am
autor: Sagittaire
Z punktu widzenia widza.
Moja fascynacja baletem zaczęła się od tego, że na studiach doszłam do wniosku, że w sztuce w ogólności przedkładam formę nad treścią. Doszłam do takiego wniosku przy okazji czytania, teatru itd.
Jak tak pomyślałam to zaczęłam sobie chodzić na balet i od pierwszego spektaklu już wiedziałam, że to jest właśnie to.
Teraz przeistoczyło się to w uzależnienie. Nie ma innej formy sztuki, która by mnie była w stanie tak zachwycić, rozmarzyć. Czasem się zdarza,. że po dobrym spektaklu kilka dni dochodzę do siebie.
Podchodzę do baletu odczuciami. Niew wysilam się , żeby uczyć się terminów itd. To jest imresja- wrażenie odczucie i nie chcę tego brać w inny sposób.
Do rozwoju tej pasji przyczyniło się też to, iż mieszkam w Łodzi a jak łódź to ŁSB.
: czw lip 05, 2007 12:15 pm
autor: Father
Bo to jest jedyna dziedzina sztuki która oprócz zmysłu artystycznego wymaga niebywałej sprawności ciała.Uważam,że taniec to coś więcej niż muzyka chociaż przeżycia są podobne.Przeważnie jak słucham muzyki to w myślach tańczę.
: pn mar 01, 2010 2:40 pm
autor: Anucha
Bo tańcząc uciekam od świata, zapominam o całym świecie.
Jestem tylko ja i muzyka.
Mogę wyrazić siebie.
Bez tańca, jak bez powietrza - nie da się żyć.
: sob maja 08, 2010 7:39 pm
autor: RiRi
Z natury jestem skromnym, wrażliwym na piękno człowiekiem. Gdy tańczę zmieniam się i wyrażam to co czuję, i co mnie w środku duszy gryzie.

: ndz maja 09, 2010 10:56 am
autor: Bambyno
Taniec jest dla mnie odkryciem siebie samej. Poznania swoich umiejętności i wytrwałości. Doskonalenie techniki i poczucia rytmu. Po prostu kocham taniec za to, że jest!