Taniec bez barier- niepełnosprawni w tańcu

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nusia, ale dlaczego uważasz, że trzeba od razu wyobrażać sobie muzykę?... Wcale nie trzeba, jeśli nie wiesz co to muzyka. Nie jest Ci to potrzebne, bo świat znasz poprzez kolory, przestrzeń, drgania, i inne zmysły.

Wiadomo, taniec związany jest z muzyką, ale przecież można wyczuwać właśnie drgania w podłodze, a poza tym np. współczesne formy tańca często rezygnują z funkcji muzyki, jaką ma ona w balecie (że się tańczy 'po nutach'), ale to tak na marginesie.

Taniec tak naprawdę wypływa z ciała, ze środka, a nie z muzyki.
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

zgadzam się z Joanną. dodam, że niesłyszące uczennice p. Anny Niedźwiedź osiągają duże sukcesy - wystawiają spektakle itp.
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

[quote:c962d55b33="Joanna"]Nusia, ale dlaczego uważasz, że trzeba od razu wyobrażać sobie muzykę?... [/quote:c962d55b33]

No właśnie nie mogę sobie wyobrazić jak to jest nie móc jej sobie wyobrazić (że tak powiem).

[quote:c962d55b33="Joanna"]Taniec tak naprawdę wypływa z ciała, ze środka, a nie z muzyki.[/quote:c962d55b33]

Ale muzyka ma wpływ na interpretację układu i to jest właśnie bardzo ciekawe - jak oni sobie z tym radzą.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

A czy Ty do tańczenia musisz sobie wyobrażać np. czwarty wymiar? Nie, bo tego nie potrzebujesz.

Muzyka jest bardziej dla widza niż tancerza wbrew pozorom. Oczywiście, trzeba trafiać w rytm i takie tam, ale Ty masz interpretować postać, a nie dekoracje, w ktorych tańczysz (w tym również tło muzczne). Taniec - a nie suchy popis gimnastyczny - wypływa ze środka, a nie np. z poruszaniu się do muzyki. Dlatego niesłyszący jak najbardziej mogą [b:a8ac3dccda]tańczyć[/b:a8ac3dccda].
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

[quote:ad5e777b63="Michail Fokin w [i:ad5e777b63]The Times[/i:ad5e777b63]"]Nowy balet , [b:ad5e777b63]protestując przeciwko niewolniczej zależności od muzyki [/b:ad5e777b63]czy dekoracji, a uznając zwiazek tych sztuk tylko na warunkach całkowitej równości ...[/quote:ad5e777b63]

to jedno ze zdań, które pojawiły się w 1914 roku - a aktualne po dziś dzień [size=9:ad5e777b63](ech Mistrz...)[/size:ad5e777b63]
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

[quote:d077307e00="Joanna"]
Muzyka jest bardziej dla widza niż tancerza wbrew pozorom. Oczywiście, trzeba trafiać w rytm i takie tam, ale Ty masz interpretować postać, a nie dekoracje, w ktorych tańczysz (w tym również tło muzczne). [/quote:d077307e00]

No, tak, ale ja miałam bardziej na myśli taniec dla samej siebie, a nie na scenie, dla widowni (z tym drugim miałam dopiero kilka razy w życiu do czynienia). Nie wiem za bardzo jak to wyrazić, ale muzyka porusza moją wyobraźnię i wpływa na klimat, jaki tworzy się gdy tańczę.

[quote:d077307e00="Joanna"] Taniec - a nie suchy popis gimnastyczny - wypływa ze środka, a nie np. z poruszaniu się do muzyki. [/quote:d077307e00]

Właśnie dlatego o wiele lepiej tańczy sie do muzyki niż do "pięć, sześć, siedem, osiem..." (przynajmniej mi)

[quote:d077307e00="Joanna"] Dlatego niesłyszący jak najbardziej mogą [b:d077307e00]tańczyć[/b:d077307e00].[/quote:d077307e00]

Ależ oczywiście że mogą, ja nie mówię, że nie, tylko dla mnie to nie jest coś zwykłego i oczywistego. Może dlatego, że nie jestem w tańcu jakaś specjalnie rewelacyjna, nie osiągnęłam jeszcze takiego stopnia wtajemniczenia jak Wy i stąd wynika moje zdziwienie.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

[quote:f41b523722="Nusia"]
[quote:f41b523722="Joanna"] Taniec - a nie suchy popis gimnastyczny - wypływa ze środka, a nie np. z poruszaniu się do muzyki. [/quote:f41b523722]

Właśnie dlatego o wiele lepiej tańczy sie do muzyki niż do "pięć, sześć, siedem, osiem..." (przynajmniej mi)
[/quote:f41b523722]

Nie rozumiem. Przeciez muzyka nie wypływa ze środka Ciebie, prawda? Jeżeli mówimy o tym, że niesłyszący ludzie mogą tańczyc, to mówimy o ich interpretacji wypływającej z ich umysłów i świadomości, w żadnym stopniu nie uwarunkowanych muzyką. Muzyka przecież może jedynie wpłynąć na ekspresję ruchu, ale jej nie kształtuje, bo przecież ekspresja zależy od warunków, jakie ma tancerz.
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

Ja też nie. Chodzi mi o to w jaki sposób udaje im się osiągnąć tą ekspresję bez muzyki, ale jak już pisałam, może mi jeszcze pewnych rzeczy żaden instruktor, czy nauczyciel nie uświadomił - tak czy siak, nie jest dla mnie rzeczą oczywistą, że bez muzyki tańczy się tak samo jak z nią.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nusia, a na tym własnie polega prawdziwy TANIEC - nie ruszanie się w rytm melodii, ale jego istota :)

To nie jest tak, że o tym musi powiedzieć nauczyciel - on może co najwyżej wskazać drogę. Do pewnych rzeczy trzeba samemu dojść na własnym ciele, poprzez doświadczenie, a nie zasłyszaną teorię.
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

Ok, w takim razie przyjmijmy, że jestem na drodze zdobywania owego doświadczenia, bo chyba nie ma sensu dalej ciągnąć tej dyskusji (nikt mnie na sucho nie przekona) :wink:
ODPOWIEDZ