Klasyka - Warszawa - zajęcia dla dorosłych
Nie do końca się zgodzę. Od pedagoga - faceta też można się wiele nauczyć. Poza tym to wcale nie ma aż tak duzo pokazywania - zwroc uwage na to, ze pedagodzy zazwyczaj sa raczej troche dalej od swoich lat 20-tych niz blizej ;)
Moja pierwsza nauczycielka wcale duzo z nami nie robila, a jesli robila to wcale nie tak dokladnie, jak baletnica na scenie Kirova, oj nie, raczej markowala ;) , ale za to baaardzo duzo poprawiala, duzo zwracala uwagi na detale (co wcale nie jest takie czeste przy prowadzeniu lekcji z klasyki dla doroslych) i uwazam, ze to dalo mi calkiem dobre podstawy.
No na poczatku nauki tez nie ma to wielkiego znaczenia - wszyscy ucza sie tych samych krokow, dopiero duuuzo pozniej mozna sie bawic w roznicowanie, ze ten skok jest np. bardziej 'meski' (co nie oznacza, ze dziewczyny maja sie tego zupelnie nie uczyc...).
Moja pierwsza nauczycielka wcale duzo z nami nie robila, a jesli robila to wcale nie tak dokladnie, jak baletnica na scenie Kirova, oj nie, raczej markowala ;) , ale za to baaardzo duzo poprawiala, duzo zwracala uwagi na detale (co wcale nie jest takie czeste przy prowadzeniu lekcji z klasyki dla doroslych) i uwazam, ze to dalo mi calkiem dobre podstawy.
No na poczatku nauki tez nie ma to wielkiego znaczenia - wszyscy ucza sie tych samych krokow, dopiero duuuzo pozniej mozna sie bawic w roznicowanie, ze ten skok jest np. bardziej 'meski' (co nie oznacza, ze dziewczyny maja sie tego zupelnie nie uczyc...).
Pewnie masz rację Joasiu :) . Ja nigdy nie uczyłam się tańca od mężczyzny, dlatego wydało mi się to dziwne.
Ja jestem wzrokowcem i bardzo duże znaczenie dla nie mnie ma możliwość ZOBACZENIA tego co mam zrobić (dlatego np. nie lubię ćwiczeń z gazet - wolę DVD :wink: ), ruchu, gestu itd., i później bezwiednie uczę się wykonywać go w takiej a nie innej estetyce... :P
Zobaczymy, będzie to dla mnie w każdym razie nowe doświaczenie, więc dzięki Joasiu, za słowa pokrzepienia. :)
Ja jestem wzrokowcem i bardzo duże znaczenie dla nie mnie ma możliwość ZOBACZENIA tego co mam zrobić (dlatego np. nie lubię ćwiczeń z gazet - wolę DVD :wink: ), ruchu, gestu itd., i później bezwiednie uczę się wykonywać go w takiej a nie innej estetyce... :P
Zobaczymy, będzie to dla mnie w każdym razie nowe doświaczenie, więc dzięki Joasiu, za słowa pokrzepienia. :)
-
Aleksandria
- Posty: 2
- Rejestracja: wt wrz 26, 2006 7:16 am
26? To ty małolata jesteś! Ja mam 28! :lol:
Nie przejmuj się, tylko przychodź na zajęcia!
Ja, tak jak większość uczestniczek tych zajęć (Gaworczyk pytał to wiem :wink: ) nigdy nie tańczyłam klasyki.
Po drugie jestem dość, noooo...taka "nieszczupła" jestem. :wink: , ale w tej kwestii, też jestem w normie w porównaniu z pozostałymi dziewuszkami i na pewno nie mam baletowej sylwetki, raczej kulturystyczną (niejeden facet mógłby mi mięśni pozazdrościć).
Jakby tego było mało w ogóle nie mam wykręcenia. Pierwsza i piąta pozycja są dla mnie nie do wykonania i nigdy nie będą (mam rozwalone kolana), ale radzę sobie i tak.
A do tego wszystkiego nie mam żadnych, nawet śladowych ilości podbicia.
Ale lubię tańczyć i radzę sobie. :)
Ty też sobie poradzisz, więc zamiast panikować, rajtki do torby i na zajęcia marsz! :lol:
Nie przejmuj się, tylko przychodź na zajęcia!
Ja, tak jak większość uczestniczek tych zajęć (Gaworczyk pytał to wiem :wink: ) nigdy nie tańczyłam klasyki.
Po drugie jestem dość, noooo...taka "nieszczupła" jestem. :wink: , ale w tej kwestii, też jestem w normie w porównaniu z pozostałymi dziewuszkami i na pewno nie mam baletowej sylwetki, raczej kulturystyczną (niejeden facet mógłby mi mięśni pozazdrościć).
Jakby tego było mało w ogóle nie mam wykręcenia. Pierwsza i piąta pozycja są dla mnie nie do wykonania i nigdy nie będą (mam rozwalone kolana), ale radzę sobie i tak.
A do tego wszystkiego nie mam żadnych, nawet śladowych ilości podbicia.
Ale lubię tańczyć i radzę sobie. :)
Ty też sobie poradzisz, więc zamiast panikować, rajtki do torby i na zajęcia marsz! :lol:
-
rozoweskarpetki
- Posty: 2
- Rejestracja: sob paź 28, 2006 5:07 pm
[quote:722c47c57f="Gioia"]
Jeśli to mężczyzna, to jestem zdziwiona, wolałabym się uczyć u kobiety, bo w tańcu najwięcej uczy się przez obserwację...również gracji i wdzięku ruchów...no nie wiem... :?[/quote:722c47c57f]
Gioiu (Gioio? :)) droga, pozwolisz, że wtrącę swoje trzy grosze :)
Akurat tym, że zajęcia prowadzi facet, nie powinnaś się za bardzo martwić. Moje obserwacje są takie, że mężczyźni-pedagodzy-choreografowie są bardzo konkretni i obiektywni, jeśli chodzi o zauważanie i poprawianie błędów i prowadzą zajęcia w szybkim tempie (co wymaga większego skupienia i wysilonej motywacji - co z kolei wpływa na szybsze postępy delikwenta :)). Same plusy :)
Jeśli to mężczyzna, to jestem zdziwiona, wolałabym się uczyć u kobiety, bo w tańcu najwięcej uczy się przez obserwację...również gracji i wdzięku ruchów...no nie wiem... :?[/quote:722c47c57f]
Gioiu (Gioio? :)) droga, pozwolisz, że wtrącę swoje trzy grosze :)
Akurat tym, że zajęcia prowadzi facet, nie powinnaś się za bardzo martwić. Moje obserwacje są takie, że mężczyźni-pedagodzy-choreografowie są bardzo konkretni i obiektywni, jeśli chodzi o zauważanie i poprawianie błędów i prowadzą zajęcia w szybkim tempie (co wymaga większego skupienia i wysilonej motywacji - co z kolei wpływa na szybsze postępy delikwenta :)). Same plusy :)
[quote:8003a75bb8="rozoweskarpetki"]Mam takie pytanko - czy można teraz w listopadzie dopiero dołączyć na Moliera na zajęcia dla początkujących czy mogą z tym być problemy?
Znaczy czy są jeszcze miejsca i czy ktoś kto o balecie wie zero sobie poradzi zaczynając dopiero po miesiącu zajęć? :)[/quote:8003a75bb8]
Najlepiej zadzwonić i się zapytać - nic nie stoi na przeszkodzie, a źródło takiej informacji zapewne lepsze niż forum (tel.022 827-25-92).
Ale osobiście myślę, że po pierwsze-ktoś mógł sie wykruszyć, więc miejsce dla jednej osobysię znajdzie; po drugie-miesiąc to nie jest bardzo długo i można, jeśli komuś zależy, nadrobić zaległości.
Znaczy czy są jeszcze miejsca i czy ktoś kto o balecie wie zero sobie poradzi zaczynając dopiero po miesiącu zajęć? :)[/quote:8003a75bb8]
Najlepiej zadzwonić i się zapytać - nic nie stoi na przeszkodzie, a źródło takiej informacji zapewne lepsze niż forum (tel.022 827-25-92).
Ale osobiście myślę, że po pierwsze-ktoś mógł sie wykruszyć, więc miejsce dla jednej osobysię znajdzie; po drugie-miesiąc to nie jest bardzo długo i można, jeśli komuś zależy, nadrobić zaległości.