Strona 4 z 28
: pn sie 08, 2005 12:44 pm
autor: Tranquility
konkretnego terminu nie ustaliliśmy... premiera jest w październiku...
A co sądzicie o "Nędznikach"?
: sob sie 13, 2005 11:10 am
autor: Czajori
Dołączę do dyskusji, bo uwielbiam musicale i wcale nie zgadzam się z dość często spotykaną opinią, że to mała ambitna forma sztuki dla tych, którzy nie mogli zaistnieć np. w operze. Przecież to dwie zupełnie odrębne dziedziny.
Kasiu G - zgadzam się w stu procentach - "Jesus" i "Hair" rządzą!! :D Chociaż powiem Ci, że bardziej podobały mi się w wersji scenicznej, niż w filmowej.
A co sądzicie o "Nędznikach" Bouble'a i Schonberga? Ostatnio przestała mi działać kaseta ( a może magnetofon :P ) z londyńską obsadą i bardzo żałuję, że nie mogę posłuchać :( Świetny musical, esencja gatunku.
: sob sie 13, 2005 7:23 pm
autor: tancereczka19
Popieram, "Nędznicy" to świetny musical :)
: sob sie 20, 2005 7:25 pm
autor: Rotbart
Jeśli chodzi o musical to tylko MISS SAIGON!! :) Świetnie skomponowana muzyka, sensowne i dobrze napisane libretto - to tak ogólnie, a jeśli idzie o wystawienie w ROMIE - dobra i pomysłowa inscenizacja. Trzeba tlyko trafić na dobrą obsadę i nie znać wcześniej treści ,,MADAMY BUTTERFLY" :)
Koty też sa niczego w sobie, ale nie trzymają zupełnie w napięciu - a to zupełną szczątkowość fabuły, bez której przecież ani rusz.
: sob sie 20, 2005 7:43 pm
autor: Tranquility
Wiesz, trudno, żeby była tu jakaś wyszukana fabuła, skoro spektakl został napisany przez A.L. Webbera do [u:6cf3d97970]wierszy[/u:6cf3d97970] T.S.Eliota... :wink:
: sob sie 20, 2005 9:36 pm
autor: Czajori
Spotkałam się kiedyś z opinią, że musicale zasadniczo nie mają głębszej treści... :/
A co do "Miss Saigon", to dlaczego znajomosć libretta "Madame Butterfly" miałaby przeszkadzać, Rotbarcie?
: sob sie 20, 2005 10:07 pm
autor: Rotbart
Drogi Tranquality, wiem, że ,,Koty" składają się z wierszy, ale nie jest to dla mnie żadnym ,,usprawiedliwieniem" - fabuły w nich niewiele, dlatego są mało musicalowe (choć są chyba najbardziej znanym musicalem).
Droga Czajori, ,,Miss Saigon" oparta jest na ,,Madame Butterfly" - i co za tym idzie - zakończenie jest identyczne :) Już rozumiesz?:)
: ndz sie 21, 2005 8:22 am
autor: Tranquility
taki już ich urok, Rotbarcie... :D
a widzieliście może "Fame" ?
: ndz sie 21, 2005 8:39 am
autor: Rotbart
,,Fame" nie widziałem, ale jeśli tlyko masz na zbyciu to nie pogardzę :)
: ndz sie 21, 2005 10:24 am
autor: Tranquility
ja widziałem w teatrze dawno dawno temu, a obecnie dysponuje jedynie kilkoma piosenkami... :D