wiele osób oprócz podeszwy wyrabia (zmiękcza) także 'przód' pointy - niektórych ta część, że tak powiem, 'uwiera', a poza tym dzięki temu pointy stają się bardziej elastyczne (tylko przeba uważać, żeby nie rozbić samego czubka)
[size=8:7725c1bc9c](mam nadzieję, że wyraziłam się zrozumiale, bo ostatnio mam kłopoty z werbalizacją)[/size:7725c1bc9c]
[quote:45c5854a43="Gość"]wiele osób oprócz podeszwy wyrabia (zmiękcza) także 'przód' pointy - niektórych ta część, że tak powiem, 'uwiera', a poza tym dzięki temu pointy stają się bardziej elastyczne
[/quote:45c5854a43]
Ja zawsze rozrabiam przód pointy bo jak nierozrobię to jakoś dziwnie się na nich stoi. Ja mam sanshe soprano i są to pointy w tych okolicach dosyć twarde więc trzeba co jakiś czas rozrabiać...
Ja muszę sobie pomać bo żeby na nierozrabianie sobie pozwolić trzeba miec mocne nogi. Chociaż moja pani od klasyki ma baardzo mocne nogi to tez rozrabia. To chyba kwestia przyzwyczajenia
Moze moje pytanie wyda Wam sie glupie ale czy jest sens rozrabiac pointy dla poczatkujacych, takie jak np Grishko Novice? Czy to rowniez zalezy od upodoban, kondycji i sily stop czy po prostu sie ich nie rozrabia, bo juz sa dosyc miekkie? Troche mnie to ciekawi:P
Wszystko zależy indywidualnie od każdego 'użytkownika' ;) Musisz w nich trochę poćwiczyć i zobaczyć, czy stoisz na pełnych czubkach. Jeżeli będzie ci niewygonie lub zauważysz, że nie stoisz na całym czubku to można je troszkę rozrobić. Ale nie przesadzać, bo jak z Grishkami przesadzisz to klapa.
a ja mam nowy problem z rozrabianiem- stare pointy rozrobiły mi się w podbiciu, więc te rozrabiam na półpalcach i pod piętą, a i tak dzisiaj po pierwszym (!) poważnym treningu zauważyłam, że zamiast pod piętą znów zaczęły mi się rozrabiać w podbiciu. co robić?