Raiso, ja zawsze leżąc w łóżku poruszam biodrami w rytm muzyki, której w chwili obecnej słucham, a niedawno złapałam się na robieniu ćwiczenia "point, półpalce, flex" :lol:
Kiedyś próbowałam rozciągać sie w domuciu do szpagatu tureckiego (oj.. słabiutko, słabiutko...) za pomoca szafy. Koło szafy stoi szafka na co niestety nie zwróciłam uwagi. Dociagam sie do tej szafy i w pewnym momencie mnie zastopowało. No to posiedziałam sobie z 5 minut i chce juz wracać. A tu nie mogę. Noga zaklinowałami sie pomiedzy szafą a szafką!!! W dodatku dostałam skurczu, myślałam, ze nigdy nie uda mi sie wydostać;((
Od tamtej pory nie korzystam juz z pomocu szafy 8)
W domowym zaciszu najłatwiej oddać wszystkie emocje związane z tancem.Tam gdzie nikt nie bedzie na Ciebie patrzył,krytykował czy zachwalał.
Ja najlepiej sie czuje gdy sama dla siebie mogę potanczyć.To ma dla mnie najwiekszy sens.