Podziel się tym ze wszystkimi...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:13a62a34a7="Father"]Nie wiem czy zuważyliscie? Awansowałem na soliste baletu. Krótko mowiąc- to jeden z moich nawiekszych sukcesów w życiu! :D
Jutro sie upiję :roll:[/quote:13a62a34a7]
Ja w tym poście widzę tylko pretekst do upicia :D Nie ładnie, solista baletu i taki ciąg do alkoholu :wink:
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:a8cb01bf4f="Bajaderka"]Nie ładnie, solista baletu i taki ciąg do alkoholu[/quote:a8cb01bf4f]
Bardzo czesto alkocholikami sa wybitni artyści, np: Nizyński. :D
Może to działa odwrotnie? ;)
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Father, być może, ale lepiej nie bierz z nich tego przykładu :)
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Masz rację Father, często tak jest.
Generalnie chyba osoby wybitne tudzież dusze artystyczne mają często ciągotki do używek i pakują się w różne dziwne sytuacje. Taka trochę, a może nawet bardziej niż trochę, autodestrukcja.
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b:8c4abbcb8f]x[/b:8c4abbcb8f]
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Owszem, stereotyp również.
Mam po prostu na myśli to, że często wrażliwcy i nadwrażliwcy sięgają po to i owo :)
Można być na tyle przytłoczonym swoją własną osobą aby się posuwać do takich rzeczy.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:2f26b2f1be="Olimpia"]Mam po prostu na myśli to, że często wrażliwcy i nadwrażliwcy sięgają po to i owo[/quote:2f26b2f1be]
Po używki, alkohol i prochy siegają ludzie porówno niezależnie od ich prowienencji.
Procentowo tyle samo jest alkoholików wśrod profesury akademickiej jak i wśrod drwali tyle tylko, że Ci pierwsi piją inteligentnie t.z.n. w ukryciu.
W koncu sie nie upiłem(żartowałem) bo nawet jakbym chciał to nie mam jak i kiedy ponieważ ciagle muszę jeżdzic zakichanym autkiem i spełniać wiele innych czynności które alkohol wyklucza. :sad:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nie zgodzę się do końca Father. Wśród artystów bardziej chodzi o to, że to, co w nich w środku 'każe' im mówić i tworzyć, często jest to to samo, co zagłusza się różnymi używkami, itp. Nie mówię tutaj artysta w sensie zawodu, bo i bywają po prostu artyści - rzemieślnicy, chociaż ci to mają powodu tyu realne niespełnienie w sztuce np. ;) Bo większość artystów i tak niespełnienie ma, tyle że czasem urojone ;) (w sensie wydawałoby się na pozór nieadekwatne do odniesionego sukcesu... no ale który widz siedzi w głowie artysty i zna jego ambicje, cele, itp?). Moim zdaniem są zawody narażone bardziej na alkoholizm i podobne (jak np. w przypadku księży, czy aktorów), ze względu na specyficzny rodzaj napięcia jak i to, że często artyści to są jednak wewnętrznie zawirowani ludzi, którzy tworzą sztukę, wyzewnętrzniają się z tego wszystkiego, żeby w ogóle móc oddychać...
miss Julia
Posty: 96
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm

Post autor: miss Julia »

I trzeba jeszcze pamiętać że zwykle artyści są bardziej wrażliwi niż inni ludzie, więc piciem mogą też zagluszać te odczucia....
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:be2cc63482="Joanna"]Moim zdaniem są zawody narażone bardziej na alkoholizm [/quote:be2cc63482][quote:be2cc63482="miss Julia"]I trzeba jeszcze pamiętać że zwykle artyści są bardziej wrażliwi niż inni ludzie, więc piciem mogą też zagluszać te odczucia.[/quote:be2cc63482]
Tak, tak oczywiście, szczególnie wrażliwi sa kierowcy, pracownicy budowlani i marynarze. To są prawdziwi artyści :D
ODPOWIEDZ