Strona 27 z 28
: pn lut 01, 2010 10:28 am
autor: miss Julia
Wrażenie nawet niezłe, choć nie ma porywających choreografii (jest raczej trochę wyginania się w bieliźnie i na poręczach). Film bardzo ładnie przedstawia burleske, a szczególnie jeden numer mi zapadł w pamięć - "be Italian" fergie... Numer zrobiony z tamburynami (skojarzyło mi się troche z moją ulubioną wariacją Esmeraldy) i niezła muzyka. Na film warto pójść, nawet żeby zobaczyć tyle sławnych aktorek ślizgających się po scenie w bieliźnie;)
: pn lut 01, 2010 5:06 pm
autor: Sagittaire
be italian to [b2f]jedyny [/b2f] moment ktory warto obejrzec z Nine, wiec jesli ktos nie poszedl jeszcze do kina , to proponuje zaoszczedzic sobie czasu (np na obejrzenie jakis naszych tancerzy na zywo) i obejrzec fragment be italian na youtube

: pn lut 01, 2010 5:29 pm
autor: ..::Caroline::.
A mi się jeszcze podobało "Take it All" z resztą Marion - love <3 jak zawsze świetnie się wybroniła nawet z nudnej czesci jej roli. Przyznaję szału nie ma jeśli chodzi o całość. Fabuła - trochę nudy; piosenki też słabo wpadają w ucho, Sophia Lauren w ogoóle była bez sensu moim zdaniem ta pani najlepsze lata kariery ma już daleko za sobą... no i wielki zawód nad Nicole Kidman, ach śliczna Nicole, tylko szkoda że zapomnieli napisać roli dla niej w tym filmie tylko na siłe wciskają jej piosenkę gdziekolwiek.
i może mi ktoś powiedzieć dlaczego 9? miało być 9 kobiet, a ja naliczylam 7 <:
: pn lut 01, 2010 5:32 pm
autor: Sagittaire
w sumie mysle, że gdybym nie szla na to z mysla , ze bedzie to drugie Chicago, to nie byloby jeszcze tak źle, ale jak sie te 2 porowna to niebo a ziemia
: pn lut 01, 2010 9:17 pm
autor: OlaC
Faktycznie w porównaniu do Chicago Nine wypada bardzo kiepsko.
Ogółem film nieciekawy, piosenki nie wpadały w ucho (z wyjątkiem be italian oczywiście), a po pewnym czasie już straciłam główny wątek filmu

: wt lut 02, 2010 11:30 am
autor: miss Julia
Nie, ten film jest inny od Chicago i nie ma co ich porównywać... Inny, co nie znaczy że gorszy. Tu jest więcej "sexapilu" i zmysłowości, czego nie było i nie miało być w Chicago
: wt lut 02, 2010 1:43 pm
autor: Sagittaire
masz troche racji z porownaniami: bo porownania z zasady nie sa dobrym kryterium oceny.
Ale co do Chicago, ze tam nie ma zmysłowosci, to mysle, ze jest -tyle ze inna. Ja akurat wole tę inną tzn z Chicago- ale to juz zupelnie kwestia ocenna

: śr lut 03, 2010 7:26 pm
autor: miss Julia
Chicago jest seksowne, a Nine zmysłowe. A to duża róznica
: śr lut 03, 2010 7:35 pm
autor: Sagittaire
ok, nie bede sie co do tego spierac. Zwał jak zwal nine mi sie nie podoba: uwazam ze stracilam na tym czas, ale to moja ocena
: śr lut 03, 2010 7:40 pm
autor: vickop
[quotedc="miss Julia"]Chicago jest seksowne, a Nine zmysłowe. A to duża róznica[/quotedc]
Ja wolę seksowne
