No, dziewczyny, nie ma co! "Potraficie" pocieszyć! :evil: :evil: :evil:
Tenebra, nie martw się - rozwieś ogłoszenia, najlepiej ze zdjęciem. Piesek się znajdzie, bo takiego malucha to na pewno ktoś przygarnął i ma świadomość, że skoro jest młody to jest "czyjś".
mlodego tez latwo sprzedac i.. drogo...
tu nie chodzi o to ze mamy pocieszyc, mamy pokazac co moze sie stac, przygotowac na wszystko. zeby dzialajac wiedziala o kazdej mozliwosci obrotu spraw...
Baltazara nikt nie sprzeda bo to kundelek... a ogloszenia juz dzisiaj zrobilam... chodzenie po okolizy tez bylo... niestety nie ja tylko mama bo mnie nie bylo w domu przez caly czas jak dopiero co zniknął :( jutro jeszcze jezeli wypali bedzie akcja ratunkowa - jezdzenie po okolicy i znow nawolywanie.... chcialabym zeby jutro rano sie pojawil pod bramą :( :cry:
mama pojechala na chwile do sklepu czy gdzies tam i zostawiła psy na dworze. musiał znależć gdzieć jakąś dziure gdzieś.. :( na szczęście nie mieszkam na ruchliwej ulicy jednak samochody tam i tak jeżdżą więc sie strasznie boję... :(
wiesz podworko ogrodzone, zadnych dziur w ogrodzemiu widac nie bylo wiec wydawalo sie bezpieczne... ale maly jest to sie pewnie przecisnal gdzies gdzie bym nigdy na to nie wpadla ze wogole sie tam zmiesci...
[size=9:46cde35884]na 6 stronie tego wątku są jego zdjęcia[/size:46cde35884]