XXI ŁÓDZKIE SPOTKANIA BALETOWE
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:d55d890cf4="Sagittaire"]Zależy kto sie ekscytuje[/quote:d55d890cf4]
no ba oczywiście, że tak dlatego wypowiadam się za siebie, a nie za miliony
co do Forsythe'a to niepowetowaną strata jest brak profesjonalnych nagrań jego najslynniejszych spektakli powstałych do 2000 roku. Poza kilkoma drobiazgami i jednym utworem juz z nieco innego etapu twórczości. To co można zobaczyc na Youtube hmm jest jadnak dość wątpliwej jakości, przynajmniej wiekszośc nagrań, na które ja trafiłam czy tez według moich standardów. A i tak generalnie nawet te średno poprawne nie dają tak pełnego obrazu jak profesjonalne nagrania i mam nadzieje ze ta youtubowa recepcja nie sprawi zmieni stndartów zbyt głeboko.
no ba oczywiście, że tak dlatego wypowiadam się za siebie, a nie za miliony
co do Forsythe'a to niepowetowaną strata jest brak profesjonalnych nagrań jego najslynniejszych spektakli powstałych do 2000 roku. Poza kilkoma drobiazgami i jednym utworem juz z nieco innego etapu twórczości. To co można zobaczyc na Youtube hmm jest jadnak dość wątpliwej jakości, przynajmniej wiekszośc nagrań, na które ja trafiłam czy tez według moich standardów. A i tak generalnie nawet te średno poprawne nie dają tak pełnego obrazu jak profesjonalne nagrania i mam nadzieje ze ta youtubowa recepcja nie sprawi zmieni stndartów zbyt głeboko.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
najważniejsze że dla każdego coś miłego :wink: , jakby na ten program nie spojrzeć układa się w takie wielkie stylistyczne i estetyczne "stacje" Bejart, Forsythe, Balanchine Robbins + fenomen Guillem i "nowa krew" Khana , a wiadomo że obejrzenie tego za jednym zamachem jest nie lada gratką mimo że większość tych choreografii nie raz widziałam ale z punktu widzenia historyka jest w dużym stopniu bardzo ciekawe - mimo moich narzekań i chęci poprzestawiania "repertuarowych pionków". :wink:
[quote:8cc5296870="Sagittaire"]
Bilety teraz? Przypuszczalnie od dawna ich nie ma. ......... panie w kasie biora ja w taki "komis" - bo zwrotów w Łodzi nie ma.
Ja mam bilety na wszystko, ....[/quote:8cc5296870]
Już dzwoniłem, najtrudniej jest z biletami na Bejarta, La Scalę i jeszcze cos Pani w z kasy wymieniła. Zarezerwowałem dwa spektakle PUSH i flandryjski.
Zwrotu doświadczyłem juz w roku ubiegłym na Contact, sprzedała, ale juz nie mialem okazji odebrac pieniedzy, a nie byłem, bo jestem zalezny od kogoś , i można nie jechć bo pada deszcz i w ogóle oboje nie mamy ochoty się zmuszac do wyjazdu.
Nie jestem takim pasjonatem jak niektórzy uczestnicy forum. Nie wiem czy wykupie dwa spektakle. Wczoraj, gdy zaproponowalem, aby zachęcić, radośnie obwieszczjac, ze balet z Flandrii, gdzie mieszka jej corka, że tańcza w Antwerpii, Brugii, Gandawie ( przeslałem na konkurs, na forum zdjęcie ich siedziby ) usłyszałem, ze ......wolałaby, aby córka mieszkala w Niemczech.
Zapytałem, czy znaczy to, ze mamy czekać, aż bedzie balet ze stutgartu czy hamburga i że, ją denerwuję swoim entuzjazmem, miala audyt w pracy ( nie baletowy bynajmniej ) i bardzo przeżywała, blada jak papier, dziś okazało się , ze nie potrzebnie.
Taka proza zycia.
Masz bilety na wszystko - dużo kasy, chociaż bilety w łodzi tanie, droższy przejazd z Warszawy.
Ale cieszę sie , ze będę i dzieki festiwalowi mam możliwośc zobaczenia czegoś wyjątkowego.
Bilety teraz? Przypuszczalnie od dawna ich nie ma. ......... panie w kasie biora ja w taki "komis" - bo zwrotów w Łodzi nie ma.
Ja mam bilety na wszystko, ....[/quote:8cc5296870]
Już dzwoniłem, najtrudniej jest z biletami na Bejarta, La Scalę i jeszcze cos Pani w z kasy wymieniła. Zarezerwowałem dwa spektakle PUSH i flandryjski.
Zwrotu doświadczyłem juz w roku ubiegłym na Contact, sprzedała, ale juz nie mialem okazji odebrac pieniedzy, a nie byłem, bo jestem zalezny od kogoś , i można nie jechć bo pada deszcz i w ogóle oboje nie mamy ochoty się zmuszac do wyjazdu.
Nie jestem takim pasjonatem jak niektórzy uczestnicy forum. Nie wiem czy wykupie dwa spektakle. Wczoraj, gdy zaproponowalem, aby zachęcić, radośnie obwieszczjac, ze balet z Flandrii, gdzie mieszka jej corka, że tańcza w Antwerpii, Brugii, Gandawie ( przeslałem na konkurs, na forum zdjęcie ich siedziby ) usłyszałem, ze ......wolałaby, aby córka mieszkala w Niemczech.
Zapytałem, czy znaczy to, ze mamy czekać, aż bedzie balet ze stutgartu czy hamburga i że, ją denerwuję swoim entuzjazmem, miala audyt w pracy ( nie baletowy bynajmniej ) i bardzo przeżywała, blada jak papier, dziś okazało się , ze nie potrzebnie.
Taka proza zycia.
Masz bilety na wszystko - dużo kasy, chociaż bilety w łodzi tanie, droższy przejazd z Warszawy.
Ale cieszę sie , ze będę i dzieki festiwalowi mam możliwośc zobaczenia czegoś wyjątkowego.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
I to są plusy niezależności - wg mnie najcenniejszej rzeczy pod słońcem - nie trzeba rezygnować z czegoś, dlatego, że ktoś tam ma zły nastrój. Wiem - mam niepopularne spojrzenie na życie... i trochę rozumiem że ktoś to tak może ocenić.
Ja mówiąc o biletach miałam na myśli bilety w IV pierwszych rzędach parteru - jak w nich nic nie ma, to dla mnie biletów brak. Jakiś takich nawyków nabrałam.
Bilety zawsze można spróbować dać w zastaw i pani , o ile ktoś je kupi, odda pieniądze. Ale to trzeba by je przesłąć pocztą np do mnie przynajmniej z tydzień przed spektaklem. Z tym, że przypuszczam, ze jak nie jedziecie ze względu na nastrój, to objawia się on z godzinę przed wyjazdem, nie wcześniej :D .
Ja mówiąc o biletach miałam na myśli bilety w IV pierwszych rzędach parteru - jak w nich nic nie ma, to dla mnie biletów brak. Jakiś takich nawyków nabrałam.
Bilety zawsze można spróbować dać w zastaw i pani , o ile ktoś je kupi, odda pieniądze. Ale to trzeba by je przesłąć pocztą np do mnie przynajmniej z tydzień przed spektaklem. Z tym, że przypuszczam, ze jak nie jedziecie ze względu na nastrój, to objawia się on z godzinę przed wyjazdem, nie wcześniej :D .
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
W tym roku, po każdym pierwszym występie, zorganizowane bedą spotkania z zespołami goszczącymi na ŁSB.
Pierwsze spotkanie odbędzie się 7 maja z Sylvie Guillem, tuż po występie.
Potem:
- 11 maja, po występie Béjart Ballet Lausanne
- 20 maja, po występie Royal Ballet of Flandres
- 26 maja, po występie Akademickiego Teatru Opery i Baletu w Permie
- 29 maja, po występie Akram Khan Company
- 4 czerwca, po występie Zespołu Baletowego Teatro alla Scala.
4 VI będzie najlepsze spotkanie, bo z tancerzami z La Scali rozmowę poprowadzi najlepszy krytyk baletowy w naszym kraju;);)
Pierwsze spotkanie odbędzie się 7 maja z Sylvie Guillem, tuż po występie.
Potem:
- 11 maja, po występie Béjart Ballet Lausanne
- 20 maja, po występie Royal Ballet of Flandres
- 26 maja, po występie Akademickiego Teatru Opery i Baletu w Permie
- 29 maja, po występie Akram Khan Company
- 4 czerwca, po występie Zespołu Baletowego Teatro alla Scala.
4 VI będzie najlepsze spotkanie, bo z tancerzami z La Scali rozmowę poprowadzi najlepszy krytyk baletowy w naszym kraju;);)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
http://kultura.wp.pl/title,XXI-Lodzkie-Spotkania-Baletowe,wid,13320213,wiadomosc.html?ticaid=1c250
Najlepsze zdanie z artykułu: Spotkania będą jedynym polskim akceptem na festiwalu, który w tym roku zaszczycą swoją obecnością takie sławy jak: Maurice Béjar, Sylvie Guillem, Jerom Robbins, Akram Khan Company czy Royal Ballet of Flanders.
dobre, prawa?:D:D :D
edit:
a to wiadomo już, czemu plakat, promujący tegoroczne spotkania, zawiera rysunek point na nogach upiora, z mięsem oderwanym nad kostką, idacym mroczną nocą po Placu Wolności - po prostu tegoroczne Spotkania "zaszczyca swoja obecnością" goście zza światów :D
Najlepsze zdanie z artykułu: Spotkania będą jedynym polskim akceptem na festiwalu, który w tym roku zaszczycą swoją obecnością takie sławy jak: Maurice Béjar, Sylvie Guillem, Jerom Robbins, Akram Khan Company czy Royal Ballet of Flanders.
dobre, prawa?:D:D :D
edit:
a to wiadomo już, czemu plakat, promujący tegoroczne spotkania, zawiera rysunek point na nogach upiora, z mięsem oderwanym nad kostką, idacym mroczną nocą po Placu Wolności - po prostu tegoroczne Spotkania "zaszczyca swoja obecnością" goście zza światów :D
Mam nadzieję że pojawią się tu szczegółowe relacje i z występów i spotkań, mi z różnych przyczyn niestety nie uda się już prawdopodobnie pojawić na ŁSB czego bardzo żałuję, bo tegoroczny program jest niezmiernie interesujący. Mogę tylko poplotkować, że spotkanie 11 maja z Gilem Roman poprowadzi nasza forumowa skarbnica wiedzy czyli Joanna Bednarczyk :) I mam nadzieję że nie zdradzam tajemnicy ale w ten sposób może wyczulę obecnych forumowiczów żeby zdwoili uwagę i mogli podzielić się tutaj w wyczerpujący sposób wrażeniami;)
PS. A więc jednak nie plotkuję, bo właśnie teraz zauważyłam że informacje o tym kto poprowadzi spotkania pojawiły się już np. na e-teatr :)
PS. A więc jednak nie plotkuję, bo właśnie teraz zauważyłam że informacje o tym kto poprowadzi spotkania pojawiły się już np. na e-teatr :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Dodam, ze jedno ze spotkań poprowadzi też Kasia G., więc nie byc wówczas - o ile to możliwe- to grzech. Ja na Guillem będę tylko 8 maja, więc na spotkaniu z gwiazdą nie będę.
O łódzkich spotkaniach zawsze pojawia się wkładka do Gazety Wyborczej na kilka stron. Tegoroczna jest na karygodnym poziomie. Osoba, związana z Wyborczą, żywcem spisała teksty, zawarte na stronie TW w Łodzi i podpisała je swoim nazwiskiem, łącznie z tymi fragmentami, które były komiczne.
Do tego autor tekstów dla TW też nie zaszalał, bo głównie bazował na literaturze, dotyczącej muzyki, zresztą wyrażenie "literaturze" jest lekką przesadą, bo chodzi o jedną książkę, a właściwie encyklopedię. Efekt tego jest taki, że np przy opisie Klejnotów mamy o tym, czym się różni muzyka każdej z trzech części, a nie ma słowa o tym, co symbolizuje każdy z tych aktów, co dla laika jest w końcu kluczem do pojęcia tej choreografii.
O łódzkich spotkaniach zawsze pojawia się wkładka do Gazety Wyborczej na kilka stron. Tegoroczna jest na karygodnym poziomie. Osoba, związana z Wyborczą, żywcem spisała teksty, zawarte na stronie TW w Łodzi i podpisała je swoim nazwiskiem, łącznie z tymi fragmentami, które były komiczne.
Do tego autor tekstów dla TW też nie zaszalał, bo głównie bazował na literaturze, dotyczącej muzyki, zresztą wyrażenie "literaturze" jest lekką przesadą, bo chodzi o jedną książkę, a właściwie encyklopedię. Efekt tego jest taki, że np przy opisie Klejnotów mamy o tym, czym się różni muzyka każdej z trzech części, a nie ma słowa o tym, co symbolizuje każdy z tych aktów, co dla laika jest w końcu kluczem do pojęcia tej choreografii.