FILMY, czyli co oglądacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

oglądał ktoś Step Up 3D? ja zostałam zaproszona [więc miałam za darmo he :D xD] na przedpremierowy pokaz... o mój Boże, to będzie mi się śniło teraz po nocach! chrzanić treść, to jak tam tańczyli to normalnie mózg stawał, a muzyka jeszcze lepsza [chociaż ja już znam na pamięć cały soundtrack od dawna :576:]. efekt 3D - super szczególnie w scenie z klubem, laserami i wodą. jednym słowem - CIAARYYY!!

apropo muzyki jeszcze, spadłam z krzesła kiedy zobaczyłam jak bohaterka tańczyła w klubie do nuty do której miałam jakiś czas temu wacking... a która jest dosyć nieznana. mam na myśli Richard Vission & Static Revenger Feat. Luciana - "I like that" :D jeszcze troche to sama bym tam wywijała przed ekranem :576:
super scena tańca do utworu Chromeo - "Fancy Footwork", wraz ze "Squeeze It", "Freak" i "Move (If you wanna)" chyba najlepsze utwory z tego filmu!! ale jestem zdziwiona że nie usłyszałam genialnego "Squeeze It", który był trailerze, a jakoś w filmie go nie zarejestrowałam [tego utworu niepominełabym w życiu... jakbym go usłyszała to by mnie już nosiło po całej sali... w ogóle tańca house w ogóle tam prawie że nie ma :sad:].
a "Fancy Footwork" to będzie hit dzięki temu filmowi, chociaż utwór ma już 3-4 lata xD piosenka ta jest po prostu obłędna, taka absolutnie w stylu 80'... i remix Crookers jest również genialny jak oryginał, szczególnie ta część z hip-hopowym beatem :D kto zainteresowany jest mogę popodrzucać linki :P

a jesli chodzi o treść... hah tak seriously, to mnie bardziej interesował wątek Moose'a [Łosia], niż pary tego filmu xD w sumie to film ma dwa główne wątki... i szczerze Moose'a jest więcej niż tej pani [jak ona? Nathalie?...], natomiast "główna postać filmu" Luke jest po prostu spychany przez Moose'a. on z taką niby bardziej kreowaną na drugi plan rolą, a jednak zwraca uwagę najbardziej. i dobrze bo wątek "zakochanych" już jest po prostu do znudzenia wałkowany w tego typu filmach, a taki Moose, którego uczucia jakieś wychodzą dopiero na koniec filmu, jest wręcz innowacją, jeśli chodzi o tego typu filmy... ogólnie on tak naprawdę ten film ratuje jeśli chodzi o treść :576:
tak na serio - gdyby się opisało jego wątek w opisie filmu, to film mógłby się wydawać wręcz ciekawszy po przeczytaniu tego opisu. a nie, wychodzi na to że to kolejny film o zakochanej parze tancerzy i o ich problemach...
i tak w ogóle to nie wiedziałam że koleś, Adam, który gra Moose'a jest ode mnie o półtora roku młodszy, szok - dopiero teraz zobaczyłam na filmwebie xD matko, zabiłabym żeby tak się ruszać xD

odnośnie samego tańca, tu znowu Moose gra jedne z pierwszych skrzypiec, bo naprawdę świeeeeetnie się rusza. jest też fajny koleś, taki w okularkach, który tańczy popping/electric boogalo, no po prostu kosmos... Luke - w sumie też ok, ale jakoś nie jest taki "do zapamiętania" [z wyglądu swoją drogą też mnie "nie porażał", jakiś taki dziwny]... już lepszy ten główny "bad guy" z House of Samurai, o gosh, jego break to była POEZJA!!! natomiast główna bohaterka... fajnie, rozciągnięta, dobrze pewnie w jazzie jej idzie bo ma delikatne ruchy jak chce... ale tak jakoś nie pokazała niczego takiego, gdzie po zobaczeniu otworzyło by się ryja i krzyknęło głośnie "WOOOOW" z wrażenia.
jeszcze są fajne takie hiszpańskie albo meksykańskie bliźniaki, ogólnie śmieszne ziomki, no ale widać że była taka ich rola "zabawiaczy" bo robią z siebie czubków, a do każdej ładnej tancerki mówią "mmrrr seniorita". ogółem hehehe tacy pozytywni... i super się ruszali, mega synchronicznie :D
ale nie było ani parki z pierwszej części filmu, ani parki z drugiej części filmu... chociaż kilku tancerzy z dwójki się pojawiło...

[size=7:75d7d16d70]##### SPOILER #####
w ogóle ta część była troszkę naciągana, no rozumiem że skośnooka kumpela Moose'a zwowała swoich starych znajomych, ale ta cała historia że ludzie z Domu Piratów przeszli do Domu Samurajów po problemach z ich miejscem treningu/zamieszkania/klubem jest strasznie naciągana, po to żeby nadać więcej dramatyzmu w sytuacji Luke'a... a tak naprawdę to głupota... nikt o zdrowych zmysłach tak szybko nie przechodzi na drugą linię frontu szczególnie że, jak to siebie nazywali, byli jak "rodzina".

kolejną sceną ni z gruchy ni z pietruchy był dla mnie maskowy bal - WTF?! nie wiem co to był za bal, coś pierdziulili o urodzinach głównej bohaterki, ale czemu akurat BAL? i jeszcze to tańczenie Moose'a i Luke'a... ja nie wiem, już chrzanić to że nie wiadomo skąd znali układ [chociaż próbowano ukazać to że nie potrafią jednak go], ale po co oni w ogóle zaczynali tańczyć? niestety sensu ich występu nie widzę. wiem że owa główna bohaterka tam tańczyła, ale sam ten taniec niewielkie ma znaczenie...
jeśli chcieli dać coś innego niż taniec uliczny to cóż... nie bardzo im wyszło... takie to na siłę było :roll: zresztą powiem wam, tango to jakiś popularny motyw wśród tego typu filmów, tak jak salsa, bo się poza Step Upem 3D pojawił w dwóch innych filmach...

i jeszcze jedna rzecz - scena z postawionymi butami na półkach w House of Pirates. nie wiem o co chodziło w ogóle w tej scenie i czemu one tam stoją, bo się zaczęłam tak śmiać że aż mnie łzy poszli, ale to już z niezrozumiałych przez innych pobudek... ale tak na serio to wydaje mi się że całe te pokazywanie butów jest po prostu bez sensu w tym filmie, przynajmniej ja nie wydedukowałam o co w niej chodziło.
##### SPOILER #####[/size:75d7d16d70]

no i wracając do tańca, dużo breaka, funkystyles, nawet jest wacking. jest też taniec pokroju "Singin' in the rain" i tango tańczone na balu no ale tego house'a dalej mi brak :(

ale i tak było super... normalnie "dupka drży" jak się to ogląda, szczególnie w 3D :D film mnie tak nakręcił na tańczenie że sobie nie wyobrażacie, dawno nie miałam takiej "zajawki" [nie lubię tego określenia, ale inaczej tego nie umiem nazwać zrozumiale] :shock: bo taniec w tym filmie - to po prostu MAGIC ^^ dla mnie tak się ruszając, mogliby zająć cały film swoim rańcem xD
hehe i tak polecam pomimo kilku minusów 8) bo mam wrażenie że im wyższy numerek w Step Upie tym lepszy taniec i muzyka...
Zioło
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 12:06 am

Post autor: Zioło »

[quote:bebbb5252f="Maron"]oglądał ktoś Step Up 3D? ja zostałam zaproszona [więc miałam za darmo he :D xD] na przedpremierowy pokaz... o mój Boże, to będzie mi się śniło teraz po nocach! chrzanić treść, to jak tam tańczyli to normalnie mózg stawał, a muzyka jeszcze lepsza [chociaż ja już znam na pamięć cały soundtrack od dawna :576:]. efekt 3D - super szczególnie w scenie z klubem, laserami i wodą. jednym słowem - CIAARYYY!!

apropo muzyki jeszcze, spadłam z krzesła kiedy zobaczyłam jak bohaterka tańczyła w klubie do nuty do której miałam jakiś czas temu wacking... a która jest dosyć nieznana. mam na myśli Richard Vission & Static Revenger Feat. Luciana - "I like that" :D jeszcze troche to sama bym tam wywijała przed ekranem :576:
super scena tańca do utworu Chromeo - "Fancy Footwork", wraz ze "Squeeze It", "Freak" i "Move (If you wanna)" chyba najlepsze utwory z tego filmu!! ale jestem zdziwiona że nie usłyszałam genialnego "Squeeze It", który był trailerze, a jakoś w filmie go nie zarejestrowałam [tego utworu niepominełabym w życiu... jakbym go usłyszała to by mnie już nosiło po całej sali... w ogóle tańca house w ogóle tam prawie że nie ma :sad:].
a "Fancy Footwork" to będzie hit dzięki temu filmowi, chociaż utwór ma już 3-4 lata xD piosenka ta jest po prostu obłędna, taka absolutnie w stylu 80'... i remix Crookers jest również genialny jak oryginał, szczególnie ta część z hip-hopowym beatem :D kto zainteresowany jest mogę popodrzucać linki :P

a jesli chodzi o treść... hah tak seriously, to mnie bardziej interesował wątek Moose'a [Łosia], niż pary tego filmu xD w sumie to film ma dwa główne wątki... i szczerze Moose'a jest więcej niż tej pani [jak ona? Nathalie?...], natomiast "główna postać filmu" Luke jest po prostu spychany przez Moose'a. on z taką niby bardziej kreowaną na drugi plan rolą, a jednak zwraca uwagę najbardziej. i dobrze bo wątek "zakochanych" już jest po prostu do znudzenia wałkowany w tego typu filmach, a taki Moose, którego uczucia jakieś wychodzą dopiero na koniec filmu, jest wręcz innowacją, jeśli chodzi o tego typu filmy... ogólnie on tak naprawdę ten film ratuje jeśli chodzi o treść :576:
tak na serio - gdyby się opisało jego wątek w opisie filmu, to film mógłby się wydawać wręcz ciekawszy po przeczytaniu tego opisu. a nie, wychodzi na to że to kolejny film o zakochanej parze tancerzy i o ich problemach...
i tak w ogóle to nie wiedziałam że koleś, Adam, który gra Moose'a jest ode mnie o półtora roku młodszy, szok - dopiero teraz zobaczyłam na filmwebie xD matko, zabiłabym żeby tak się ruszać xD

odnośnie samego tańca, tu znowu Moose gra jedne z pierwszych skrzypiec, bo naprawdę świeeeeetnie się rusza. jest też fajny koleś, taki w okularkach, który tańczy popping/electric boogalo, no po prostu kosmos... Luke - w sumie też ok, ale jakoś nie jest taki "do zapamiętania" [z wyglądu swoją drogą też mnie "nie porażał", jakiś taki dziwny]... już lepszy ten główny "bad guy" z House of Samurai, o gosh, jego break to była POEZJA!!! natomiast główna bohaterka... fajnie, rozciągnięta, dobrze pewnie w jazzie jej idzie bo ma delikatne ruchy jak chce... ale tak jakoś nie pokazała niczego takiego, gdzie po zobaczeniu otworzyło by się ryja i krzyknęło głośnie "WOOOOW" z wrażenia.
jeszcze są fajne takie hiszpańskie albo meksykańskie bliźniaki, ogólnie śmieszne ziomki, no ale widać że była taka ich rola "zabawiaczy" bo robią z siebie czubków, a do każdej ładnej tancerki mówią "mmrrr seniorita". ogółem hehehe tacy pozytywni... i super się ruszali, mega synchronicznie :D
ale nie było ani parki z pierwszej części filmu, ani parki z drugiej części filmu... chociaż kilku tancerzy z dwójki się pojawiło...

[size=7:bebbb5252f]##### SPOILER #####
w ogóle ta część była troszkę naciągana, no rozumiem że skośnooka kumpela Moose'a zwowała swoich starych znajomych, ale ta cała historia że ludzie z Domu Piratów przeszli do Domu Samurajów po problemach z ich miejscem treningu/zamieszkania/klubem jest strasznie naciągana, po to żeby nadać więcej dramatyzmu w sytuacji Luke'a... a tak naprawdę to głupota... nikt o zdrowych zmysłach tak szybko nie przechodzi na drugą linię frontu szczególnie że, jak to siebie nazywali, byli jak "rodzina".

kolejną sceną ni z gruchy ni z pietruchy był dla mnie maskowy bal - WTF?! nie wiem co to był za bal, coś pierdziulili o urodzinach głównej bohaterki, ale czemu akurat BAL? i jeszcze to tańczenie Moose'a i Luke'a... ja nie wiem, już chrzanić to że nie wiadomo skąd znali układ [chociaż próbowano ukazać to że nie potrafią jednak go], ale po co oni w ogóle zaczynali tańczyć? niestety sensu ich występu nie widzę. wiem że owa główna bohaterka tam tańczyła, ale sam ten taniec niewielkie ma znaczenie...
jeśli chcieli dać coś innego niż taniec uliczny to cóż... nie bardzo im wyszło... takie to na siłę było :roll: zresztą powiem wam, tango to jakiś popularny motyw wśród tego typu filmów, tak jak salsa, bo się poza Step Upem 3D pojawił w dwóch innych filmach...

i jeszcze jedna rzecz - scena z postawionymi butami na półkach w House of Pirates. nie wiem o co chodziło w ogóle w tej scenie i czemu one tam stoją, bo się zaczęłam tak śmiać że aż mnie łzy poszli, ale to już z niezrozumiałych przez innych pobudek... ale tak na serio to wydaje mi się że całe te pokazywanie butów jest po prostu bez sensu w tym filmie, przynajmniej ja nie wydedukowałam o co w niej chodziło.
##### SPOILER #####[/size:bebbb5252f]

no i wracając do tańca, dużo breaka, funkystyles, nawet jest wacking. jest też taniec pokroju "Singin' in the rain" i tango tańczone na balu no ale tego house'a dalej mi brak :(

ale i tak było super... normalnie "dupka drży" jak się to ogląda, szczególnie w 3D :D film mnie tak nakręcił na tańczenie że sobie nie wyobrażacie, dawno nie miałam takiej "zajawki" [nie lubię tego określenia, ale inaczej tego nie umiem nazwać zrozumiale] :shock: bo taniec w tym filmie - to po prostu MAGIC ^^ dla mnie tak się ruszając, mogliby zająć cały film swoim rańcem xD
hehe i tak polecam pomimo kilku minusów 8) bo mam wrażenie że im wyższy numerek w Step Upie tym lepszy taniec i muzyka...[/quote:bebbb5252f]
Będę monotematyczna - czy pojawił się choć na chwilę dancehall? ;)

I żebym nie zapomniała, chciałabym gorąco polecić film "Zero" - polskiej produkcji, ale niczym nie przypomina komedii takich jak "Killer" czy "Tylko mnie kochaj". Jest to dramat, bardzo poruszający i przygnębiający, ale warty obejrzenia. Tutaj muzyka z filmu na zachętę:
[URL=http://pandorcia.wrzuta.pl/audio/9mC5IoSZ6Fn/adam_burzynski_-_burza]Andrzej Burzyński - Burza[/URL]
Georgia~
Posty: 494
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 10:16 am

Post autor: Georgia~ »

wczoraj byłam na Step Up 3D :D

Moose rządzi!!!!!!!!
Nawet nie byłam świadoma że można TAKIE rzeczy z ciałem wyprawiac :P
nie no kilka figur pewnie komputerowo zrobili bo tak by się nie dało zrobic....ale ogólnie super film (chociaż nie w moim stylu) ale i tak polecam :smile:
PS Nike musiało im kupe kasy zapłacic za reklame bo tam wszedzie tylko Nike
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

A ja wczoraj obejrzałam "Galerianki" :P
Hildegarda
Posty: 49
Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm

Post autor: Hildegarda »

Jeśli chodzi o filmy to ja polecam "Drogę do szczęścia", "Małe dzieci" i "Marzyciel" - wszystkie z Kate Winslet. Są też dobre polskie filmy: "Senność", "Ogród Luizy", "Rewers" czy "Wszystko co kocham". Niedawno oglądałam "Samotne serca" z Salmą Hayek. Przywołując to nazwisko wspomnę też o "Fridzie". Polecam ;)
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

A ja niedawno oglądałam "Sherlocka Holmes'a" i jestem pod wrażeniem. :)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

dancehall... nie, chyba nie było...

nie no, były tam jakieś inne buty na tej jego "wall of glory", śmignęły mi tam jakieś pumy i reeboki :P
a sceny tej z butami to nie zapomnę bo z tego typu kolekcjonowaniem i traktowaniem butów jak świętości [chociaż sama powoli się zamieniam w takie coś :roll: sama mam 5 par butów typu high, bo z niskich to w ogóle nie noszę...] to mi się kolega ze studia kojarzy... i o matko... scena w ogóle nie śmieszna i tylko ja się śmiałam, bo strasznie mnie to rozbawiło :576:
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Hej, a kojarzy może ktoś z Was film "Bez mojej zgody"?
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Ja kojarzę... aczkolwiek nie oglądałam. ;P

"Sara i Brian wiodą spokojne życie. Idylla zostaje jednak przerwana, gdy dociera do nich przerażająca informacja o chorobie córki. Aby ratować życie dziecka, para podejmuje trudną decyzję, która na zawsze zmieni ich życie. Dylematy etyczno-moralne zmieniają ich relacje. Prawdziwy koszmar zaczyna się jednak, kiedy ich druga córka odkrywa prawdę dotyczącą jej poczęcia."


[URL=http://www.kino-online.name/index.php?podstrona=wyswietl&id=4315]Film można obejrzeć TUTAJ[/URL]
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Uwielbiam go! A książka jeszcze lepsza... Naprawdę wszystkim polecam. W filmie tego nie ma, ale główna bohaterka (Kate, chora na białaczkę) chce zostać baletnicą :).
ODPOWIEDZ