Strona 3 z 5

: pn sie 02, 2010 10:26 pm
autor: Maron
po prostu się nie rozciągaj przez jakiś czas. ja miałam tak tysiące razy z nogami, co prawda naderwane nie były, ale i tak bolało potwornie. tańczyłam ale się nie rozciągałam, dopiero po jakichś dwóch trzech miesiącach się powolutku dociskałam do lewej lub do prawej nogi. ba nawet rozciągnięcie było lepsze :P

gorsza sprawa była z kostką która mi się "popsuła" rok temu i z kolanem które się skontuzjowało dwa miesiące wcześniej niż kostka. do dziś mam problemy i muszę sobie chyba jakiegoś dobrego fizjoterapeutę i ortopedę znaleźć... mój ortopeda niestety miał udar i niestety nie pracuje już... a zresztą już pisałam o tym parę razy xD

: sob sie 28, 2010 6:46 pm
autor: Elliot
ja wracam do tańca po kilkunastomiesięcznej przerwie, bo... miałam naderwane dwa więzadła krzyżowe w kolanie i pękniętą łąkotkę i pękniętą kość środstopia :P najlepsze jest to, że na wstępie lekarz powiedział mi, że raczej już sobie nie potańczę, ale jak widać mylił się, bo mięsiącach rehabilitacji wracam do gry :)

: sob sie 28, 2010 7:00 pm
autor: inaenka
Omatko!!! Zjechałaś niefortunnie na nartach? Jak można sobie coś takiego zrobić?

A ja wciąż jadę na środkach przeciwbólowych, przeciwzapalnych i glucozaminie. Niestety odnowiła mi się osteoartroza i oprócz biodra wysiadły mi jeszcze stawy obu paluchów, że nie wspomnę o nadgarstku, ale co tam - właśnie przerzucili mnie do grupy bardziej zaawansowanej. W celu uniknięcia przykrego bólu tych stawów "stuningowałam" sobie pointy i okazało się, że moje fouette jednak się do czegoś nadają :D

: sob sie 28, 2010 7:06 pm
autor: Elliot
[quote00="inaenka"]Omatko!!! Zjechałaś niefortunnie na nartach? Jak można sobie coś takiego zrobić? [/quote00]

najgorsze wypadki zdarzają się przy zwykłych czynnościach, jak schodzenie po schodach...

EDIT; o właśnie, apropos pękniętego śródstopia. moja eks-pęknięta stopa jest wiadomo słabsza i poświęcam jej więcej czasu niż lewej, ale ćwicząc podbicie mam wrażenie jakby już więcej się wyćwiczyć nie dało... jest jakby taka sztywna, nawet jak mocno ją rozgrzewam. szczególnie dziwnie to wygląda w pointach. myślicie, że jakimś magicznym sposobem jeszcze ją wyćwiczę?

: ndz sie 29, 2010 4:58 pm
autor: Giselle12
ja ponawiam moje pytanie o puenty
jak szybko mogę znów w nich tańczyć ? (miałam skręconą kostkę)

: ndz sie 29, 2010 5:05 pm
autor: Cheryl
To zależy od tego jak Twoja kostka była leczona i w jakim stopniu skręcona. Poza tym powinnaś polegać także na zdaniu lekarza, który Cię prowadzi. Ja skręciłam kostkę w maju, a w sierpniu już weszłam na salę by zacząć nią trochę pracować i miałam możliwość by już od września normalnie tańczyć. Choć do dzisiaj mi strzela, przeskakuje i czasem boli. Początkowo miałam też taki wewnętrzny opór, ale jakoś to zniknęło i jest dobrze. W sumie to źle ją leczyłam bo nie powinnam mieć jej w ogóle w gipsie...
Kiedy go zdjęłam była przerażona. Nie mogłam nią prawie ruszyć. Bardzo dużo pomogła mi orteza stabilizująca Aircast -> polecam. :)

: ndz sie 29, 2010 5:25 pm
autor: Giselle12
ja już 2 września idę na pierwsze zajęcia po kontuzji, która była w kwietniu
gipsu nie miałam, chodziłam w stabilizatorze -ortezie
zastanawiam się nad puentami, chciałabym w nich jak najszybciej tańczyć-Cheryl a jak z twoimi puentami, jak szybko po kontuzji zaczęłaś w nich tańczyć ? (pytanie również do innych)

: ndz sie 29, 2010 5:45 pm
autor: Cheryl
To bardzo dobrze, że miałaś w ortezie :)
A ćwiczyłaś już w plastycznych baletkach czy jeszcze nie?

: ndz sie 29, 2010 7:27 pm
autor: Giselle12
nie, zaczynam 2 września (znaczy nie licząc wygłupów tanecznych, piruetów itp. po domu ) :D )

: ndz sie 29, 2010 8:37 pm
autor: Cheryl
To ja bym najpierw tę nogę rozćwiczyła w baletkach. Tendu, jete, wszystkie ćwiczenia w których pracuje staw skokowy. Delikatny półpalec... ale trzymaj się czegoś i stopniowo przenoś na nią ciężar ciała.