a ma ktoś pointy sanshy Soprano 101? Bo mi się za żadne skarby nie chcą rozrobić- kładłam na kaloryfer, rozrabiałam w łapkach, chodziłam w nich po domu... i nic... tyle tylko, że odrobinke się wyginają "na siłę"- centymetr do góry (schodząc mi z pięt- więc półpalce odpadają), i trochę "do środka" (ale nie na tyle, żeby ładnie wyglądały, lekko wygięte...). Czy ja je źle rozrabiam, czy ten model jest taki twardy?
ŁoOo ... Mi tez skrzypią pointy :| Ale myslalam, ze to od mojego ciezaru ... Choc kto wie czy nie :P Ale przynajmniej nie jestem sama. Zawsze sie ze mnie troszku smieja jak mi skrzypi :P
Ja też odkryłam, że moje skrzypią, stało się to dzisiaj :) Tylko nie en pointe ale przy chodzeniu na całej stopie :) Oczywiście Sansha.
A co do twardości - na początku (tzn. przez jakieś 2 tygodnie) nie miałam nawet co marzyć o wygodnym tańcu - podeszwy były tak twarde, że nic nie pomagało. Potem (teraz) wszystko jest ok i tańczy mi się świetnie. Więc - cierpliwości!