Różowe baletki - seria książek dla dzieci

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

a wrzuć, chętnie poczytamy twórczość [jak myśle] najmłodszej forumowiczki ;)

[color=red:ec3d220001](...)[/color:ec3d220001]
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[color=red:09447e8386](...)[/color:09447e8386]
A ja czekam, czekam i doczekać się nie mogę paczki z Merlina, gdzie wśród strasznych podręczników do gimnazjum znajdę dwie różowe książeczki i nareszcie poczytam...

Ciekawa jestem tych książek ;) Mogą być... nawet ciekawe :)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

[color=red:ebfdb6b734](...)[/color:ebfdb6b734]
Wracając jednak do "Różowych baletek": zaczęłam czytać w księgarni i włączył mi się tryb krytyczny. Już na pierwszej stronie okazuje się, że główna bohaterka nie cierpi plie i "nie rozumie sensu tego ćwiczenia". Mam w takim razie poważne wątpliwości co do jakości nauczania w owej Akademii, skoro przez kilka lat nikt nie wytłumaczył uczennicom znaczenia plie w klasyce! Nie wiem, czy osoby uczące się tańca znajdą w tych książeczkach coś dla siebie - mam wrażenie, że taniec jest tutaj tylko pretekstem do stworzenia serii lekkich opowiadań dla dziewczynek.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

[quote:2b59b69761="Czajori"]

Wracając jednak do "Różowych baletek": zaczęłam czytać w księgarni i włączył mi się tryb krytyczny. Już na pierwszej stronie okazuje się, że główna bohaterka nie cierpi plie i "nie rozumie sensu tego ćwiczenia". Mam w takim razie poważne wątpliwości co do jakości nauczania w owej Akademii, skoro przez kilka lat nikt nie wytłumaczył uczennicom znaczenia plie w klasyce! Nie wiem, czy osoby uczące się tańca znajdą w tych książeczkach coś dla siebie - mam wrażenie, że taniec jest tutaj tylko pretekstem do stworzenia serii lekkich opowiadań dla dziewczynek.[/quote:2b59b69761]

Mi też to "plie" rzuciło się w oczy. Przecież "plie" to podstawowe ćwiczenie i jeżeli bohaterka ćwiczyła już 4 lata to powinna to wiedzieć. Każdy uczeń akademii/szkoły tańca juz z pewnością setki razy to ćwiczył. Dziewczynki 4 letnie ćwiczą plie na zajęciach (wiem bo widziałam) i jeżeli Zoe ćwiczyła na pewno dużo razy to powinnca wiedzieć co to za ćwiczenie i jakie ma znaczenie poza tym jeszcze dobrze wykonywac. A niby Madame Olenska, tancerka światowej sławy a przepraszam bardzo-co najmniej na zajęciach w szkole baletowej, zajęciach dla 4 latków pani potrafi prosto wytłumaczyć i dziewczynki wiedzą o co chodzi-nie powie dziesiąciolatkom o co chodzi?
Czasme ksiażka daje wrazenie trochę nie profasjonalnej...
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

'Trochę' nieprofesjonalnej?
Ta książka nie jest w ogóle profesjonalna, to po prostu opowieść dla małych dziewczynek, nie ma o czym mówić.
[color=red:8e1eadd6e6](...)[/color:8e1eadd6e6]
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[color=red:3dd8abddde](...)[/color:3dd8abddde]
Mimo, że to książki "dla małych dziewczynek", przeczytam. Chociażby z ciekawości jak to wszystko wygląda.
A takie ogólne zapytanie... Zaciekawiły Was te książeczki, czyta się je miło?
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Właściwie to mnie zaciekawiło ale nie potrafie określić czy się miło czytało...
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

[color=darkred:6b66b2ee3a]niniejszym spełniam życzenie forumowiczek i tnę posty o nastolatkach i seksie[/color:6b66b2ee3a]
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

[quote:c333beef9c="Nena"]A takie ogólne zapytanie... Zaciekawiły Was te książeczki, czyta się je miło?[/quote:c333beef9c]

Czy ja wiem... Przeszkadzało mi uzycie czasów, spowodowane pewnie tłumaczeniem. Wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym!

"Leda wzdycha, przełyka ślinę i mówi raz jeszcze:
-Przepraszam. Ostatnio zachowywałam się głupio (...)"
itd.

To mnie trochę denerwowało, zwróciliście na to uwagę?
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Zraziło mnie to od razu. Zastosowanie czasu teraźniejszego nie ma tu żadnego logicznego wytłumaczenia!
Jedna rzecz mnie jeszcze zastanawia: nie dotarłam w książeczce do żadnej wskazówki, w jakim kraju dzieje się jej akcja (nie przeglądałam dokładnie, więc jeśli się czepiam, to mnie poprawcie). Jeżeli autorką jest Włoszka, to czemu nadała tym laseczkom imiona od Sasa do Lasa (anglosaska "Zoe", mitologiczna Leda i włoska Agnese... czy ta mieszanka ma sugerować, że rzecz dzieję się w "tyglu", czyli USA? :wink:) ?
ODPOWIEDZ