Nałogi tancerzy
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
'Gonia - tak, to prawda, wlasciwie kazdy nalog to juz na caly zycie. Ja np. na razie nie pale, ale nie wiem jak dlugo mi sie uda, bo jednak nawet jesli teraz np. nie znosze zapachu i smaku papierosow, to mimo tego jednak cos nadal ciagnie.
Z narkotykami czy alkoholem zreszta jest podobnie, jesli ktos byl uzalezniony, wydaje mi sie ze z dragami to najgorzej, bo taki ktos jest juz naprawde spalony to konca zycia, najbardziej niszczy psychike, albo bedzie bral i sie szybko zniszczy, albo bedzie mu do konca zycia brakowalo i ciagnelo...'
To prawda z dragami.Przeczytałam o tym wiele książek i tak mnie do tego odrzuca,że szok.
Jeżeli chodzi o palenie przez tancerzy.Uważam to za kompletną glupotę.Nie wiem czemu ale to kojarzy mi się z obniżeniem o wiele kondycji i np.podczas zajęć,że tancerz zamiast skupić się na układzie myśli tylko kiedy się te zajęcia skończą by zapalić. :?
Z narkotykami czy alkoholem zreszta jest podobnie, jesli ktos byl uzalezniony, wydaje mi sie ze z dragami to najgorzej, bo taki ktos jest juz naprawde spalony to konca zycia, najbardziej niszczy psychike, albo bedzie bral i sie szybko zniszczy, albo bedzie mu do konca zycia brakowalo i ciagnelo...'
To prawda z dragami.Przeczytałam o tym wiele książek i tak mnie do tego odrzuca,że szok.
Jeżeli chodzi o palenie przez tancerzy.Uważam to za kompletną glupotę.Nie wiem czemu ale to kojarzy mi się z obniżeniem o wiele kondycji i np.podczas zajęć,że tancerz zamiast skupić się na układzie myśli tylko kiedy się te zajęcia skończą by zapalić. :?
[quote="Tanc..."][quote:b1230cba7e="Tanc..."]Hej ,Hej .Palenie raczej nie wzmacnia procesu oddychania ,ale prawda jest taka dużo tancerzy pali i ma bardzo dobra kondycję .Ale gdyby nie palili ( łącznie ze mną ) to może by mieli jeszcze lepszą kondycję !!! Najlepiej wogóle nie zaczynać palić ,ale cóż jak się zaczęło to teraz trzeba mieć WIELKĄ MOBILIZACJĘ rzucić to palenie 8) :lol: a to nie łatwe !!! Pozdrawiam[/quote:b1230cba7e]
I UWAGA !!! 5 marca 2006 roku rzuciłem palenie ( nie pamiątam ,czy już się chwaliłem ) ale nie pale dokładnie :D 86 dzień dzisiaj mija :lol: i to z dnia na dzień rzuciłem - heh :D POLECAM[/quot
5 stycznia minie - 10 miesięcy jak niepale.... :D
I UWAGA !!! 5 marca 2006 roku rzuciłem palenie ( nie pamiątam ,czy już się chwaliłem ) ale nie pale dokładnie :D 86 dzień dzisiaj mija :lol: i to z dnia na dzień rzuciłem - heh :D POLECAM[/quot
5 stycznia minie - 10 miesięcy jak niepale.... :D