Sport, czyli jakie dyscypliny lubicie (uprawiacie)?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote06]a teoria z braciszkiem byc moze bylaby warta przeprowadzenia jakis badan...?[/quote06]
Jurecq!
Osobiście jako tatuś bardziej widziałbym Ciebie w roli zięcia. Badań zabraniam albowiem moja Córeczka jest zdrowa na ciele i umyśle. :x
Córeczko!
Jaki sens ma cytowanie listu Jurcqa bez komentarza?
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

opera mnie zawodzi, tatuśku.
[a poza tym pora była taka że wszystko może się zdarzyć :576:]
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

[quotef3="jurecq"] mam dobry kontakt ze srodowiskiem hip-hopowym i znalezienie kobiety dj'ki, b-girl, czy writerki jest baaaardzo trudne... [/quotef3]
hmmm, a więc :

1. czy mogę spytać co to kto to writerka ? coś z graffiti może... ?

[size=9f3]2. tak na marginesie- moim największym marzeniem od jakiś dwóch lat jest zostać djką, oczywiście nie profesjonalnie a hobbystycznie, ale że nie obracam się w kręgach gdzie ktoś parałby się tym zajęciem, a ja sama z siebie wyjątkowo mało jestem obrotna to nie mam pojęcia jak się za to zabrać. ale naprawdę chętnie poprawiłabym te nieciekawe, jeżeli chodzi o udzielanie się płci względnie pięknej w tej interesującej dziedzinie, statystyki.


[quotef3] ale jak sa to juz zazwyczaj na bardzo dobrym poziomie (: [/quotef3]
cudownie !! wobec tego miło mi wiedzieć, że nieustannie marnuję swój, wychodzi na to, potencjał ;)) [/sizef3]
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[color=oranged9]x[/colord9]
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quoteaf="jurecq"]bylem kilka razy na imprezach/zawodach i dziewczyny zawsze byly bardzo milo przyjmowane, w ogole zawsze w tym srodowisku sa mile widziane, no i nie tylko w tym.[/quoteaf]
Ja uważam, że dziewczyny, są wszędzie mile widziane.
Tam gdzie ich nie ma szerzy się zdziczenie obyczajów i patologia.
Przykładem na to jest armia i stan duchowny. :roll:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote73="jurecq"]skoro writer (z ang. oczywiscie) to gosc malujacy graffiti to idac prostym tropem nietrudno sie do myslic kto to jest writerka ;) choc moze to spolszczenie nie jest idealne...[/quote73]

wyjasnienie bardzo przydatne, bo w pierwszej chwili myslalam, ze chodzi o kogos, kto pisze teksty :)
a ze writer to w rzeczywistosci 'painter' ;) bym nie wpadla
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b3a]x[/b3a]
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote6f="jurecq"]
dobrze myslalas bo w pewnym sensie tak jest, bo imie/nick jest przeciez tekstem. graffiti zaczelo sie wlasnie od pisania swojego imienia, najpierw markerami, potem sprayami i czym sie jeszcze dalo, stad nazwa writer. z czasem (okolo 40 lat historii teraz) rozroslo sie to do abstrakcyjnych, trojwymiarowych czy designerskich form, ale ciagle na tych ludzi mowi sie writerzy (a nie potocznie grafficiarze...to tez dluzsza bajka)

to juz nie tak do konca bo to, ze ktos uzywa do malowania sprayu nie znaczy ze jest writerem. narzedzie nie determinuje tego jak nazwiemy osobe, ktora sie nim posluguje, ani tego co za jego pomoca powstanie.
[size=96f]'painter' to chyba taki bardziej od malowania scian na jeden kolor w pokojach, choc na tyle dobry z angielskiego nie jestem zeby sie zaglebiac w niuanse... ale dalbym jak juz 'artist' (:[/size6f]

dosc dlugi temat, jak wszystkie o sztuce. sorry, ze offtop, ale nie odmowilem sobie odpowiedzi - w koncu to moja dziedzina :)[/quote6f]

miałam na myśli nie tyle zaglębianie się w znaczenie i dokładne tłumaczenie, co po prostu prosty rzeczownik odczasownikowy, nazwę określającą wykonywaną daną czynność (stad cudzyslow), a nie żadne semantyczno - translacyjne dywagacje ;)
bardziej na zasadzie 'pisacz' - 'malowacz', 'ktoś kto pisze', niekoniecznie od razu pisarz, itd:)

dzięki za powyższe wyjaśnienie. fakt, coś słyszałam kiedyś, że to się wzięło od inicjałów, czy coś takiego. ale to ciekawe, że właśnie nazywa się ich writerami, a mimo iż czynność kojarzona z grafitti to dla większości ludzi malowanie, nie pisanie;)
a że nie każdy jest writerem - to pewnie tak, jak nie każdy, kto tańczy na sali, jest od razu tancerzem :)

[size=96f]off faktycznie nam wyszedł - ale chyba w miarę ciekawy?[/size6f]
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b79]x[/b79]
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote71="jurecq"]
no ale ZACZĘŁO sie od pisania, czesto tak jest ze nazwa pozostaje wierna pierwszym etapom powstawania czegos, podczas gdy ten przedmiot czy czynnosc ulega ewolucji. zaczelo sie od pisania, a teraz jest malowanie, ale malowanie liter tez jest pisaniem :) np o japonskiej kaligrafii mowi sie, ze sie pisze, a sie przeciez maluje. niestety skojarzenia wiekszosci ludzi na temat malowania sprayem sa BARDZO stereotypowe i mieszanie malowania z pisaniem jest malenkie w porownaniu do innych etykietek:) no i malo kto wie co sie dzialo na liniach metra i jego okolicach w NY 40 lat temu;)
[/quote71]

Tak, rozumiem, to samo napisałeś już przecież wcześniej, w poprzednim poście ;)

Mówię tylko, że większość ludzi na to by nie wpadła, mam na myśli tych nieinteresujących się tym tematem rzecz jasna.

Co do japońskich znaków - ja tam osobiście mówię, że je rysuję ;) Chociaż już tak dalej zbaczając z tematu, to dodałabym, że wg mnie jest duża róznica między po prostu pisaniem - zapisywaniem czegoś, a kaligrafowaniem; mniej więcej taka jak między chodzeniem (przejściem z jednego miejsca w drugie), a tańczeniem.[/size71]
ODPOWIEDZ