ja tam od kiedy tańczę swój wielki mix to lubię skórzane. Z dwudzielną podeszwą są lepsze, bo bardziej przylegają ci do stopy i masz lepsze "wyczucie" podłogi. Na balecie zawsze tańczyłam w materiałowych, i wtedy dla mnie były takie najlepsze.
w skórzanych bardziej poci się stopa, bo skóra gorzej oddycha. poza tym materiałowe zawsze można wyprać, a skórzane już trochę gorzej.
Agacia, nie mogę się nadziwić jak baletki mogą starczyć na rok. ja po miesiącu już mam dziury :roll:
Agacia4 tez mam te baletki z decathlonu moze dobrze sie w nich cwiczy ale podeszwy sie odklejają
Ja polecam te :
http://allegro.pl/baletki-tradycyjne-najtaniej-rozm-38-i1577671753.html
sama mam czerwone sa naprawde super wygodne a podbicie wyglada cuudnie
Ja też takie mam ale białe i czarne i jak na początek Odetta. to polecam Ci je . Ja je wolę bardziej od Sanshy :) Mają na czubku trochę miękkiej skórki aby pateriał nie był przetarty,nadają się też jako kapcie :)
Są tanie a mają skórzane, materiałowe i napalcówki . Ja osobiście baletek skórzanych nie trawię a poza tym szybko się ścierają .
skórzane maja więcej wad niż zalet, nie dość że noga nie oddycha to w moim przypadku potwornie mnie obcierają i z tyłu z przodu nad wysklepieniem[ które mam bardzo wysokie] a pod dużym palcem, a to dość newralgiczne miejsce bo często się stoi się na releve;
natomiast gorąco polecam te które wkleiła Agata, są naprawdę bardzo wygodne i można je prać....trochę tylko razi mnie ta gumka ale i tak ja za nic nie zamienię :P
te baletki, które polecacie mają chyba dłuższą przyszwę, prawda? chodzi mi o materiał u góry. na zdjęciu wygląda, jakby sięgał bardzo wysoko, przez co trochę zasłania podbicie.