Dypolm z architektury wnetrz

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Co najmniej 50 co by lustra nie stłuc.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Father, chociaż rzadziej praktykuje się lustro i drążek na jednej ścianie.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:976e1062dd]Co najmniej 50 co by lustra nie stłuc.[/quote:976e1062dd]
Lustro trudno stłuc...chyba że sie nie wiem co robi...no przeciez grand battements nie robi się do lustra:D
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

ale ja sie zgadzam z raisa ze lustro po drugiej stronie jest wygodniejsze ale to juz kwestia przyzyczajenia
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Ale w mieszkaniu to będzie troche zaciasno na lustro po przeciwnej stronie. Poza tym jak drążek jest zablisko sciany to nie można się na nim wymykać.
naomcia
Posty: 34
Rejestracja: czw paź 25, 2007 7:48 pm

Post autor: naomcia »

50 cm ? chba zartujecie ? jak drazek sie mocuje to mocuje sie go do sciany ile wynosi ta przestrzen miedzy sciana a drazkiem ?
Help Help PLISSSSSSSS!!!!
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Father, no muszę wdać się w polemikę z Tobą :) Odnośnie lustra i odnośnie drążka nawet ;) Z tego co pamiętam, chyba, że się mylę, to Naomcia planowała w tym mieszkaniu salę/salkę ćwiczeń, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby lustro umieścić w tej sali na ścianie przeciwleglej do ściany z drążkiem. Nie będzie po drodze tapczanu ani telewizora, więc baletnica będzie się mogła oglądać do woli.
Nawet gdyby drążek i lustro były na tej samej ścianie to w ramach ćwiczeń przy drążku nie wykonuje się takich gestów ani wyczynów, żeby konieczna była odległość 50cm- toż to marnotractwo przestrzeni, którą lepiej przeznaczyć na większy 'środek', bo powierzchni między drążkiem a ścianą się jakoś szczególnie nie wykorzystuje.
Co do tego wymyku to nie wiem czy to był żarcik (a ja mam kieski zapłon jeśli o to chodzi), ale drążek baletowy wydaje mi się za 'słaby' w sensie podparcia i wytrzymałości na tego typu rewolucje na nim i w ogóle nieodpowiedni z praktycznego punktu widzenia.
Szacując "na oko" wydaje mi się, że najczęściej znajduje się około 20, 20 parę, do 30 cm od ściany, ale nie mam super matematycznego oka i ręki za to nie dam, więc najlepiej kto tylko będzie miał teraz okazję- czyli klasykę, albo sesję zdjęciową ;)- to koniecznie z miarką lub chociaż ekierką pod pachą i na ratunek Naomci- chwalcie się co obadały(li)ście :) Pewnie co drążek to inna odległość, ale konkretne pomiary pomogą oszacować jakiś przedział odległości stosowanych w praktyce. Warto by chyba od razu zmierzyć dokładnie wysokość, na której mocowane są drążki. Chyba że jest jakaś ściśle określona norma, to przepraszam, nic mi o tym nie wiadomo.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Wpadłem na genialny pomysł. Drążek powinien miec regulację ustawienia odległości od sciany, w zakresie 10-70cm. Z punktu widzenia inż. mechanika to żaden problem. Będzie tylko droższy. Taki drążek może mieć jeszcze jedno bardzo praktyczne zastosowanie. Mianowicie, można na nim rozwiesić pranie.
Nemo
Posty: 254
Rejestracja: ndz cze 25, 2006 7:02 pm

Post autor: Nemo »

Ja mam właśnie ten problem z drążkiem, że z lenistwa wieszam na nim ciuchy po treningu i potem mam wymówkę, żeby nie ćwiczyć. A pranie też mi się zdarza wieszać.
Tylko czy taki regulowany drążek będzie wystarczająco stabilny?
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Naprawdę nie problem ? :) Father, to myślę, że powinieneś wstrząsnąć światem baletowym i zreformować wszystkie drążki, w tańcu się tyle zmieniło na przestrzeni wieków a w drążku nic.
A do mieszkania takie cuś to poważnie prawdziwy skarb byłby, ja bym bardzo chciała, można poćwiczyć klasykę, zrobić wymyk i wysuszyć skarpetki :mrgreen:
Naomcia z takim drążkiem zabłyszczała by, że tak ładnie wykorzystała metraż i ma pomieszczenie wielofunkcyjne- a to salę do ćwiczeń, a to suszarnię z prawdziwego zdarzenia ;) Ale tak poważnie- czy z punktu widzenia inżyniera mechanika- takiemu składanemu drążkowi da się zapewnić niezbędną stabilność ?
edit: jejku, sorry, zawiesiłam się w otwartym oknie jak zawsze i nie wiedziałam że dubluję Nemo ;)
ODPOWIEDZ