mężczyźni w balecie

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Ja wiem (po sobie) że teatr jest najlepsiejszy i tu juz stosowne plany poczyniłem ;) Ale to dopiero jesień a ja z natury niecierpliwy jestem ;)

Torin
p.s.
mam caaaałkowitą świadomość odejścia od istoty a może i nawet ducha, ale co tam spróbować warto ;) tak sobie myślę w ten zbyt duszny dzień.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

O tak, zapros ja do teatru, wydaje mi sie to lepszym pomyslem niz posadzenie zony przed telewizorem :)
Bo juz sama atmosfera wyjscia do teatru, wieczoru spedzonego bardziej elegancko, itd. - juz to zaczyna tworzyc klimat znacznie ciekawszy, niz nawet dvd z niesamowitym tancerzem. Kobiety sa mniej wzrokowcami, a bardziej zwracaja uwage na klimat, itp.
Zdecydowanie popieram pomysl zabrania zony do teatry, mily, troche odswietny, sposob spedzenia wieczoru, a przy okazji mozliwosc zapoznania sie ze sztuka baletowa (jak slusznie zauwazyla ag1111, nie bedzie mogla odejsc od ekranu po zdawkowym rzuceniu dwoch spojrzen, no i magia teatru tez pomaga sie skoncentrowac na scenie) :)
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

No to zostałem przegłosowany :)
Koniec podchodów - październiku przybywaj !!!
[size=9:bb877ef814](nawet wtedy to chyba będzie chłodniej niż dziś same plusy ;))[/size:bb877ef814]

Torin
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

a moze jakis balet wspolczesny? tam zazwyczaj nie maja "rajtuzow" :wink:
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

No właściwie dla tych niewiedzących za dużo o balecie te ,,rajtuzy" są przeszkodą w tańczeniu i chęci do baletu. Niestety coraz częściej tak jest. Wydaje mi się, że w OSB w Poznaniu poziom chłopców w poznaniu jest strasznie mały. Najczęściej 1 na 1 klasę. Czasami dwóch. Robi się coraz gorzej, a dziewczynek na nieszczęście ( a może i szczęście lecz w tym temacie chyba na nieszczęście) przybywa. Czy ja wiem, ale gdybym była chłopcem to chyba bym musiala długo rozmyślać i w końcu bym pewnie zrezygnowała, bo nie chciałabym znieść tych śmiechów, chichów, żartów ze nie. Choć balet wymaga poświęceń. Kiedyś uczniów było w jednej klasie więcej niż uczennic, ale to się coraz szybciej zmienia. Modniejsze są dla chłopców sporty np. piłka nożna, koszykówka, siatkówka itd., ale nie balet, nawet już czasami można powiedzieć nie taniec. Breakdance może jest jako tako nie ,,straszny' od tych śmiechów bo podziwia się tancerzy, za tą akrobatykę. Właśnie w filmie ,,Billy Elliot" był ten watek poruszony. No cóż, trzeba żyć. Mam nadzieję, że trochę chłopców w tym roku zmieni zdanie, przełamie się i pójdzie do baletówki. Pozdrawiam was i koniec. Agasiek.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quote:13ce82f494="Marysia W"]a moze jakis balet wspolczesny? tam zazwyczaj nie maja "rajtuzow" :wink:[/quote:13ce82f494]

Tylko kurcze jaki ??
Pytanie wraca :)

Torin
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

na pewno cos graja w teatrze.
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Torin skąd jesteś?
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Smok wawelski wita :)
A teatr to cóż - sami wiecie nie za fajnie z baletem w Krakowie :)
Omc udało mi sie wyciągnąć żonkę na Migracje jak lines ballet miał występ w NCK-u no to sie qurcze rozchorowała :)
Teraz czekam na październik - coś tam u nas będzie. Ale to jeszcze kuuupa czasu no i wymyślam :D

Torin
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Torin! Ja mam podobny problem. Tylko u mnie jest gorzej bo Moja w ogóle nie toleruje baletu.Być może dlatego,że ja to lubię i czynnie się wyżywam na łyżwach w mieszanym towarzystwie a to wg jej mniemania jest niebezpieczne.
Jak jesteśmy w teatrze to ogląda, bo jakie ma wyjście? Ale mojego entuzjazmu nie podziela. Jak w tv pokazują tańce czy to na łyżwach a nie daj Boże klasykę to wychodzi do kuchni bo akurat ma coś tam pilnego do zrobienia. Uważa, że tańcami i łyzwami to zajmuja się tacy jak ja i tu pada epitet. Ale wybaczam jej to bo każdy ma prawo coś nie lubić. A poza tym sa sprawy w których świetnie się zgadzamy i gdzie moje zamiłowanie do tańca baaaaardzo się przydaje.
O kurcze ale offtop wyszedł -przepraszam.
ODPOWIEDZ