Rok szkolny 2007/08
ja jestem w klasie 3-języcznej [ang-franc-niem] , czego nie żałuję- szczególnie, odkąd zmieniła się nauczycielka od francuskiego.
matmę polubiłam dopiero w gimnazjum- w podstawówce po prostu to było dla mnie coś jak... no nie wiem, jak to określić. ale to uczucie to było coś większego niż nienawiść. a jak poszłam do gim. polubiłam matmę- kwestia nauczycielki.
a do liceum chcę iść do mat-fiza i tylko boję się, czy nie będę tego żałować potem.... ale jak na razie fizyka to mój konik o tyle o ile i jakoś tak...
matmę polubiłam dopiero w gimnazjum- w podstawówce po prostu to było dla mnie coś jak... no nie wiem, jak to określić. ale to uczucie to było coś większego niż nienawiść. a jak poszłam do gim. polubiłam matmę- kwestia nauczycielki.
a do liceum chcę iść do mat-fiza i tylko boję się, czy nie będę tego żałować potem.... ale jak na razie fizyka to mój konik o tyle o ile i jakoś tak...
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
[quote:42dc9ee564="gonia"]ja jestem w klasie 3-języcznej [ang-franc-niem] , czego nie żałuję- szczególnie, odkąd zmieniła się nauczycielka od francuskiego.
matmę polubiłam dopiero w gimnazjum- w podstawówce po prostu to było dla mnie coś jak... no nie wiem, jak to określić. ale to uczucie to było coś większego niż nienawiść. a jak poszłam do gim. polubiłam matmę- kwestia nauczycielki.
a do liceum chcę iść do mat-fiza i tylko boję się, czy nie będę tego żałować potem.... ale jak na razie fizyka to mój konik o tyle o ile i jakoś tak...[/quote:42dc9ee564]
ja mam 3 języki, ang łacinę i rosyjski [do wyboru z niemieckim]
a matematykę lubiłam w podstawówce. miałam [.../fajnego] wychowawce-matematyka, taki nauczyciel to trafia się jeden na tysiąc... wychowawcą nie był ani wcześniej, ani też już później. cieszę się że trafiłam na Romka :)
[color=olive:42dc9ee564]Princess, nie przeklinamy, nawet jesli przeklenstwo weszlo do codziennego jezyka i nawet profesora Miodka juz nie burzy :)[/color:42dc9ee564]
matmę polubiłam dopiero w gimnazjum- w podstawówce po prostu to było dla mnie coś jak... no nie wiem, jak to określić. ale to uczucie to było coś większego niż nienawiść. a jak poszłam do gim. polubiłam matmę- kwestia nauczycielki.
a do liceum chcę iść do mat-fiza i tylko boję się, czy nie będę tego żałować potem.... ale jak na razie fizyka to mój konik o tyle o ile i jakoś tak...[/quote:42dc9ee564]
ja mam 3 języki, ang łacinę i rosyjski [do wyboru z niemieckim]
a matematykę lubiłam w podstawówce. miałam [.../fajnego] wychowawce-matematyka, taki nauczyciel to trafia się jeden na tysiąc... wychowawcą nie był ani wcześniej, ani też już później. cieszę się że trafiłam na Romka :)
[color=olive:42dc9ee564]Princess, nie przeklinamy, nawet jesli przeklenstwo weszlo do codziennego jezyka i nawet profesora Miodka juz nie burzy :)[/color:42dc9ee564]
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm