: wt sty 24, 2006 3:29 pm
[quote:adad157a41="Goosia"]Dla mnie palenie nie jest czyms na pokaz albo szpanem, nie postrzegam tego w tych kategoriach… to raczej coś czego należy się wstydzic… tylko mam pewne wątpliwości co do zdania pesymistów, ze palenie jest wszechszkodliwe, bo mój tata palił 30 lat (rzucił jak się urodziłam), teraz ma już 62 lata i wygrywa prawie wszystkie kolarskie zawody dla seniorów (jest emerytowanym kolarzem)! 30 lat palenia kompletnie w ogóle mu nie zaszkodziło, a badania lekarskie ma robione często. NIC, ZUPEŁNIE NIC! także czasem zastanawiam się, jak to właściwie jest…. :lol:[/quote:adad157a41]
Wiesz, jak się zawęża problem tylko do jednego przykładu Twojego taty... Poza tym, co ma wygrywanie zawodów kolarskich do palenia?? Juz abstrahując do tego, że ponoć rzucił jak się urodziłaś, a więc juz ileś lat temu.
Btw, skąd wiesz, że mu nic to nie zaszkodziło? Jaki masz punkt odniesienia? Skąd wiesz, że gdyby nie palił w ogóle, nie byłby dzisiaj jeszcze zdrowszy, niż jest teraz?
Wrażliwosć na nikotynę, substancje smoliste i inne rzeczy znajdujące się w papierosach jest w pewnej części oczywiście cechą osobniczą (indywidualną), ale nie zmienia to faktu, że działa - mniej lub bardziej - szkodliwie.
~.~.~.
Kasia - narkomani?? To straszne. U mnie w szkole, np. pod koniec podstawówki (wtedy jeszcze 7-8 klasa), czy trochę później, wiadomo taki głupi wiek, że dzieciaki 'muszą' wszystkiego spróbować, czyli jakieś popalanie papierosów czy alkohol, ale żeby od razu narkotyki (pomijając jeden ogólnie dostepny)?? Tego nie było...
Wiesz, jak się zawęża problem tylko do jednego przykładu Twojego taty... Poza tym, co ma wygrywanie zawodów kolarskich do palenia?? Juz abstrahując do tego, że ponoć rzucił jak się urodziłaś, a więc juz ileś lat temu.
Btw, skąd wiesz, że mu nic to nie zaszkodziło? Jaki masz punkt odniesienia? Skąd wiesz, że gdyby nie palił w ogóle, nie byłby dzisiaj jeszcze zdrowszy, niż jest teraz?
Wrażliwosć na nikotynę, substancje smoliste i inne rzeczy znajdujące się w papierosach jest w pewnej części oczywiście cechą osobniczą (indywidualną), ale nie zmienia to faktu, że działa - mniej lub bardziej - szkodliwie.
~.~.~.
Kasia - narkomani?? To straszne. U mnie w szkole, np. pod koniec podstawówki (wtedy jeszcze 7-8 klasa), czy trochę później, wiadomo taki głupi wiek, że dzieciaki 'muszą' wszystkiego spróbować, czyli jakieś popalanie papierosów czy alkohol, ale żeby od razu narkotyki (pomijając jeden ogólnie dostepny)?? Tego nie było...