Strona 12 z 24

: pn mar 13, 2006 6:05 pm
autor: Kasia :))
no to jak byl dziadek do orzechow to pani magazynierce nie chcialo sie przyjechac zeby dostarczyc plachty do wschodniego.. a na niej opieral sie wlasciwie caly uklad! no i na pierwszym spektaklu nie bylo... improwizacja najwieksza jaka moze byc! (ahh co za pech ze pani od magazynu zaczyna prace o 13, a wystep byl o 12, przeciez wiedziala ze ma dostarczyc!!)
a na drugim zas spektaklu plachta zaczepila sie kumpeli o opaske i nie chciala sie odczepic :lol: musiala machnac glowa a dziewczyny trzymajace plachte szarpnac nia zeby ja odczepic.. musze przyznac-dosyc zabawnie to wygladalo..
no i... jedna dziewczyna dostala okres podczas spektaklu.. i miala czerwona plame.. ale tej to az wspolczuje.
i byla tez taka jedna co sie w pas de deux przewrocila.. biedna..
;)

: pn mar 13, 2006 6:09 pm
autor: Nena
Pozwól, że nawiążę... Według mnie na wszystkie występy powinno się odpowiednio zabazpieczyć, aby uniknąć takich przykrych przypadków...

Dawniej podczas układu z hip - hopu moja koleżanka z zespołu omal nie wyrżnęła orła na scenie... A i tak dostałam od niej łokciem w oko i prawie nic nie widziałam... Na szczęście to było pod koniec... :roll:

: pn mar 13, 2006 6:14 pm
autor: Maron
ale to poprostu straszne, jak dziewczyna dostaje akurat okresu podczas występu... takie wpadki, np. podknięcie, zerwanie się kawałek stroju to jest właściwie nic w porównaniu do tego... (ba nawet wydają sie zabawne :lol:)

ale ona nie czuła/nie widziała wcześniej że coś się dzieje...? :|

: pn mar 13, 2006 6:33 pm
autor: Paula
No nie wiem, czy ona chciałaby aby rozwijać ten temat, bo z czego wiem odwiedza czasem to forum, ale zabezpieczona to ona było. I co z tego?

: pn mar 13, 2006 9:35 pm
autor: Ewuunia
pamiętam jak jedna dziewczyna miała zatańczyc swój taniec, i juz zaczynała, o to sie okazuje że to nie ta muzyka :Di stała na scenie tak fajnie... :D

strasznie mi sie podoba jak takie małe maluszki (4,5 lat) jak są na scenie, zaczynają machać do swoich rodzicieli a akurat nasza grupa juz czatuje za kulisami :D świetne :D

: sob kwie 01, 2006 3:36 pm
autor: małgo...
ja tańczyłam w układzie takiej jednej dyplomantki...no i gdy stałysmy z dziewczynami obok siebie w lini ja zamiast robisć to co one zrobiłam coś zuppelnie innego.....no i wogóle sie nie skapowalam :((( pa wystepie był niezły polew ze mnie!!!!!!!!!!!! no cóz..... :oops: :oops: :oops: :oops:

: pt cze 02, 2006 7:29 am
autor: Columbina
A mojej kolezance wczoraj podczas flamenco na scenie spadła charakterka :D

: pt cze 02, 2006 1:18 pm
autor: Bajaderka
o tak, Columbno to było świetne!

A ja wczoraj w mojej solówce miałam wrażenie, że wyskocze w grand pas de chat poza scenę, bo za bardzo z przodu zaczęłyśmy tańczyć. Ale stresa miałam, później developpe nie mogłam zrobić. Ale jakoś wybrnęłam, podobno tego nie było widać, no cóż, ja przynajmniej czułam...

: pt cze 02, 2006 4:15 pm
autor: kotecek
Mi na wczorajszym występie też przydarzyła się pewna zabawna(nie jestem o tym do końca przekonana) sytuacja. Kiedy przed jedny tańcem rozgrzewałam się i zrobiłam grand plie(nie wiem czy tak się to pisze) w drugiej pozycji poczułam że coś mi strzeliło w kroku. Myślałam że to jednoczęściowy kombinezon który miałam na sobie, sprawdziłam ale dziury nie było. Dopiero po całym występie zorientowałam się(i to gdy robiłyśmy sobie z koleżanką zdjęcia) że to strzeliły rajstopy, które miałam pod spodem. Ciekawa jestem czy tą dziurę było widać gdy tańczyłam kolejny numer, bo wtedy miałam na sobie tylko body i jedynie prześwitującą tynikę na wierzchu, ale jak robiłam arabeski praktycznie tyłem do publiczności, upsss...Z góry przepraszam wszystkich widzów, jeśli musieli to oglądać. :oops:

chopin

: pn cze 26, 2006 7:44 pm
autor: Eve
Tańczyłyśmy taniec chopin na 50 naszej szkoły w długich białych sukniach po skończeniu układu i po ukłonie wszystkie zeszłyśmy ze sceny a moja koleżanka zaczepiła sknią o spiralę(dekoracja) i nie mogła z niej zejść