To iż balet łączy w sobie wszystkie rodzaje tańca (i gimnastyki też) ujmując je w perfekcyjne i artystyczne ramy. Poza tym to, że balet posiada niespotykany gdzie indziej etos i historię.
I Was lubię.
Ostatnio stwierdziłam, że kocham balet bo nie jest nudny. Ale tą ciekawość i trudność trzeba w sobie i w balecie znaleźć (moja siostra na przykład mówi, że jest strasznie nudny). Bo jak zastanawiałam się ostatnio co bym robiła gdybym nie mogła być tancerką to wszystko było takie monotonne i nudne. Niektórzy sądzą że właśnie stanie przy drążku jest zawsze takie same i nudne... A ja tak nie myślę, bo to wszystko jest takie... zawsze w nim można czegoś szukać... kto szuka dobrze, ten znajdzie
Moje niektóre koleżanki twierdzą, że balet jest nudny. Ale co one mogą wiedzieć, jak nigdy przy drążku nie stały. W ogóle nie rozumiem jak dl kogoś balet może być nudny.
[quote:93f71217ef="Agnes"]W ogóle nie rozumiem jak dl kogoś balet może być nudny.[/quote:93f71217ef]wiesz tak generalizowac nie mozna, dla kogos praca gdzies indziej moze byc nudna, nie wiem obsluga szalety publicznej a kobiety ktore tam pracuja nie wyobrazaja sobie innego miejsca, ja rozumiem ludzi dla ktorych taniec moze byc nudny i nieciekawy, kazdy ma jakis swoj priorytet i dla jednych to jest praca w uslugach, dla innych liczenie komorek w laboratorium a dla innych taniec, i to w sumie o to chodzi, ze jednym to nie odpowiada a inni sie w tym odnajduja
w kazdym zajeciu, zawodzie trzeba znalezc cos, co pociagnie czlowieka "glebiej" w to zajecie/zawod. wile lat mozna szukac ale gdy juz sie znajdzie zaczyna sie kochac to nad cale swoje zycie i nie wyobraza siebie w innej roli :D
[quote:4326333631="Agnes"]Moje niektóre koleżanki twierdzą, że balet jest nudny. Ale co one mogą wiedzieć, jak nigdy przy drążku nie stały. W ogóle nie rozumiem jak dl kogoś balet może być nudny.[/quote:4326333631]
Balet jest piękny, i na pewno nie nudny
No tak, ale nie wszyscy muszą go lubieć...
Heh, no to moja kolej. Ja najbardziej lubię to, że za każdym razem, gdy już wydaje mi się, że nie można mieć jeszcze większego świra na punkcie baletu, dzieje się coś, co mi pokazuje że się myliłam :twisted: ... a najbardziej mnie przeraża, że czuję, że cały czas to jest dopiero początek...