Miałem dylemat gdzie o tym napisać bo temat czysto o Bajaderze jest napisany poważnym stylem
Po obejrzeniu tej wersji pierwsze co chciałbym zrobić to wytarmosić pana/panią od kostiumów za uszy a potem przełożyć przez kolano wziąć metrową linijkę i stłuc wiadomo co
Kostiumy Somovej były w porządku (może oprócz jednego w tańcu z dzbanem który wyglądał bardziej na egipski) lecz horror zaczyna się wraz z pojawieniem się Gamzatti (Tatiana Tkachenko). Według mnie ta dziewczyna nie nadaje się do roli księżniczki a w połączeniu z tym kostiumem i bucikami na obcasie wyglądała jak Maryna z reklamy margaryny. W jej zachowaniu nie było nic z księżniczki, zabrakło chociaż odrobiny wyniosłości czy pychy. Isabelle Brusson jako Gamzatti w Bajaderze z Zakharovą i Bolle oraz Teatro alla Scala była fantastyczna, zimna, dumna, wyniosła a sposób w jaki patrzyła na Solora kiedy ten oglądał taniec Nikii niezapomniany i chociaż jak pisały recenzje wybór Gamzatti był dosyć dziwny i technicznie Brusson nie była jeszcze gotowa na taką rolę to jak dla mnie w aspekcie aktorskim poradziła sobie (samego tańca nie oceniam). Bogato zdobiony kostium Gamzatti w tej wersji mówił sam za siebie, od ręki było wiadomo z kim mamy do czynienia. Wracając do Mariinsky'ego to Radża na bogatego też nie wyglądał, chociaż można zauważyć pewną prawidłowość a mianowicie jaki Radża taka księżniczka (wybaczcie nie mogłem się powstrzymać). Kostiumy Radży ze wspomnianej wersji z La Scalla a także z wersji z Isabelle Guerin i POB z 1992 były wykonane o niebo lepiej. Teraz coś czego nie pojmuję a mianowicie scena przybycia Solora do ogrodu pałacowego na czymś słoniopodobnym. Przed Solorem znajduje się grupka tancerzy ubrana przedziwnie w czerwone buciki, czarne kostiumy, jasne koszule i coś dziwnego na głowie. Niezależnie od tego co to miało być wyglądali oni a może bardziej one na bandę tańczących kretów. Nie mówmy już o tym. o służącej Aji nie ma za bardzo co się rozpisywać bo wyglądała jak sprzedawczyni na pobliskim targu. Corps de ballet w scenach ogrodowych też ubrany był w kostiumy z które koło hinduskich albo chociaż stylizowanych na takowe to chyba tylko leżały. Także tancerze wykonujący jakiś indiański taniec ubrani w pomarańczowe spodnie które mi kojarzą się z amerykańskim więzieniem byli delikatnie mówiąc nie do oglądania a tancerka która im towarzyszyła wyglądała jakby przed chwilą skończyła występ w cyrku.
Mógłbym się jeszcze przyczepić bożka że nie był cały umalowany czy też ubrany na złoto jak ten z La Scalla tylko częściowo albo straży pałacowej ale chyba już dosyć tego czepialstwa.