Alina Somova

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Nagash
Posty: 131
Rejestracja: czw mar 10, 2011 10:42 pm

Post autor: Nagash »

Rzecz będzie o "La Bayadere" z Aliną Somovą z roku 2007 (w pozostałych rolach Danila Korsuntsev-Tatiana Tkachenko, Mariinsky Ballet).
Miałem dylemat gdzie o tym napisać bo temat czysto o Bajaderze jest napisany poważnym stylem :wink: a ja po obejrzeniu pewnego spektaklu a nawet już w trakcie nie wiedziałem czy mam płakać czy się śmiać i nie będę tu krytykował Somovej bo o dziwo podobała mi się mimo że jakimś jej wielkim fanem nie jestem, antyfanem też jeszcze nie, jej taniec z dzbankiem oglądało się bardzo przyjemnie (po raz pierwszy także widziałem ją z ciemnymi włosami :wink: ), natomiast to co mnie totalnie rozbroiło to KOSTIUMY.
Po obejrzeniu tej wersji pierwsze co chciałbym zrobić to wytarmosić pana/panią od kostiumów za uszy a potem przełożyć przez kolano wziąć metrową linijkę i stłuc wiadomo co :wink: (chociaż regulaminowa kara 10 batów też by nie zaszkodziła).
Kostiumy Somovej były w porządku (może oprócz jednego w tańcu z dzbanem który wyglądał bardziej na egipski) lecz horror zaczyna się wraz z pojawieniem się Gamzatti (Tatiana Tkachenko). Według mnie ta dziewczyna nie nadaje się do roli księżniczki a w połączeniu z tym kostiumem i bucikami na obcasie wyglądała jak Maryna z reklamy margaryny. W jej zachowaniu nie było nic z księżniczki, zabrakło chociaż odrobiny wyniosłości czy pychy. Isabelle Brusson jako Gamzatti w Bajaderze z Zakharovą i Bolle oraz Teatro alla Scala była fantastyczna, zimna, dumna, wyniosła a sposób w jaki patrzyła na Solora kiedy ten oglądał taniec Nikii niezapomniany i chociaż jak pisały recenzje wybór Gamzatti był dosyć dziwny i technicznie Brusson nie była jeszcze gotowa na taką rolę to jak dla mnie w aspekcie aktorskim poradziła sobie (samego tańca nie oceniam). Bogato zdobiony kostium Gamzatti w tej wersji mówił sam za siebie, od ręki było wiadomo z kim mamy do czynienia. Wracając do Mariinsky'ego to Radża na bogatego też nie wyglądał, chociaż można zauważyć pewną prawidłowość a mianowicie jaki Radża taka księżniczka (wybaczcie nie mogłem się powstrzymać). Kostiumy Radży ze wspomnianej wersji z La Scalla a także z wersji z Isabelle Guerin i POB z 1992 były wykonane o niebo lepiej. Teraz coś czego nie pojmuję a mianowicie scena przybycia Solora do ogrodu pałacowego na czymś słoniopodobnym. Przed Solorem znajduje się grupka tancerzy ubrana przedziwnie w czerwone buciki, czarne kostiumy, jasne koszule i coś dziwnego na głowie. Niezależnie od tego co to miało być wyglądali oni a może bardziej one na bandę tańczących kretów. Nie mówmy już o tym. o służącej Aji nie ma za bardzo co się rozpisywać bo wyglądała jak sprzedawczyni na pobliskim targu. Corps de ballet w scenach ogrodowych też ubrany był w kostiumy z które koło hinduskich albo chociaż stylizowanych na takowe to chyba tylko leżały. Także tancerze wykonujący jakiś indiański taniec ubrani w pomarańczowe spodnie które mi kojarzą się z amerykańskim więzieniem byli delikatnie mówiąc nie do oglądania a tancerka która im towarzyszyła wyglądała jakby przed chwilą skończyła występ w cyrku.
Mógłbym się jeszcze przyczepić bożka że nie był cały umalowany czy też ubrany na złoto jak ten z La Scalla tylko częściowo albo straży pałacowej ale chyba już dosyć tego czepialstwa.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Z Gamzatti w Maryjskim jest teraz taki problem, że nie jest uznawana za partię dla prima balleriny, ale dla mniej znaczących solistek (które też często nie mają już szansy na awans). Patrząc po nagraniach wydaje się, że w innych teatrach jest inaczej. Z tego względu Gamzatti w Maryjskim są często słabe, choć akurat Tkachenko mi się podobała - ale to dlatego, że po prostu widziałam gorsze ;).
Co do kostiumów to się częściowo zgodzę, szczególnie Gamzatti i Solora. Reszta według mnie nie tyle wymagałaby wymiany, co odświeżenia - może inne materiały, trochę inne odcienie itp.
Ten Bożek mnie zastanowił, bo z tych co ja widziałam, to byli pomalowani w całości na złoto. Może to była wpadka ;).
Nagash
Posty: 131
Rejestracja: czw mar 10, 2011 10:42 pm

Post autor: Nagash »

http://v.youku.com/v_show/id_XMTkzOTYzMzA4.html

tutaj jest ten filmik z prób do Don Kichota wspomniany w postach milion lat temu ino podzielony na 4 albo i na 5 (bo jeden to mi sie do menu godzine ładuje ale też chyba z serii) czesci ale w sumie da te 40 minut albo i więcej :D (strona po japońsku)

A tak w ogóle to bez tej tony makijażu to całkiem inna dziewczyna :wink:
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Mówiąc językiem stosowanym na angielskich forach baletowych, z Alina-hater stałam się Alina-fan ;). Poprawa, która w jej nastąpiła jest niesamowita, zarówno technika, ramiona (ramiona! Jaką ona ma cudowną pracę ramion!), muzykalność, jak i strona emocjonalno-aktorska. A to nagranie jest chyba najlepszym tego dowodem:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=sCTb01TsYmk]Umierający łabędź[/URL]
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

To dokładnie jak ja. Ostatnio jej nie ogladałam i jakos dopiero się ocknęłam jak ja zobaczyłam w diamentach. Uważam, ze zafundowała jedno z najwybitniejszych wykonań pdd. Jej ręce zwracają uwagę, na zywo chyba sa elementem najbardziej zwracającym uwagę. Do tego cudownie pracuje dłońmi. Jedyne co mnie zdziwiło to to, ze palce u rąk miała okropnie, przesadnie rozcapierzone ale zauważyłam, ze wszystkie tancerki z zespołu alla scali tak miały, więc podejrzewam, ze to zostało narzucone.
Wcale mnie nie raziła przesada, przestało mnie bolec jak widze jak jest rozciągnięta, bo wykonuje elementy z większym jakims wyczuciem. Do tego jest prześliczna i ma cudowny uśmiech.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Co do rozciągnięcia to się ostatnio przekonałam, że mi nie przeszkadza, o ile tancerka ma do zaoferowania coś więcej, a Alina zdecydowanie ma. Nawet w tym umierającym łabędziu nie razi mnie ani trochę jak robi arabeskę (czy coś podobnego) na prawie 180 stopni, bo zwracam uwagę przede wszystkim na jej ekspresję.
Kasiek
Posty: 346
Rejestracja: czw maja 20, 2010 8:44 pm

Post autor: Kasiek »

Również stwierdzam,że po tym "Umierającym łabędziu" to wręcz jestem w stanie zakochać się w jej tańcu,rzecz oczywista i macie racje... jej dłonie są cudne, prawie tak samo cudne jak u Plisieckiej. Kiedy tańczyła w Marijskim w Don Kichocie była taka oschła technicznie, robiła wszystko z taką sztywnością, jakby z przymusu. A tu miła niespodzianka.:)
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Kolejne wideo-niespodzianka:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=Ae_vs3kS4O0]Nikija - taniec z koszykiem kwiatów[/URL]
Chyba najlepsze wykonanie, jakie widziałam, podoba mi się nawet bardziej niż Lopatkina. Świetne aktorstwo (przy pierwszym oglądaniu nie zwracałam uwagi na nic innego), muzykalność, cudowne ramiona. To, że jest bardzo ładna, też nie przeszkadza ;).

I jeszcze kilka nagrań z czasów szkolnych:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=Bc9bjjAgcWs]1997[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=b5x2gNNQU7A]1998[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=kxwOyN1vFTk]1999[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=nFUNaAI-1_w]2002[/URL]
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

Nie jestem zachwycona wykonaniem tańca z koszykiem - dla mnie wykonanie Uliany jest nie do pobicia.
ale chciałam zauważyć jak na ostatnim video szkolnym Alina niesamowicie odstaje technicznie od innych dziewczyn, oczywiście na plus. no i jest w niej jakaś taka pozytywna energia, jakby była w swoim żywiole i pewnie jest ;)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Faktycznie w tym wykonaniu Alina jest świetna aktorsko. Naprawdę zupełnie się zmieniła, dojrzała, po prostu ciekawsza, lepiej się ją ogląda. Co prawda na początku nie podobały mi się jej zmiany w pracy rąk i korpusu, ale właściwie potem była bardzo przekonywująca. Teraz widać, że sama interpretuje rolę, a nie kopiuje inne gwiazdy. Nie potrafię na razie ocenić, czy dla mnie było to lepsze wykonanie niż Łopatkiny, ale coraz bardziej Somova mi się podoba, zaczynam się do niej przekonywać (zresztą widzę, że nie ja jedna). Może Alina potrzebowała czasu żeby dojrzeć do pewnych zadań?
ODPOWIEDZ