[quote91="Blanche"]na pewno Ulianę lubię, bo mam świadomość, że niezależnie jak tańczy, wynika to z głębokiego zrozumienia postaci.[/quote91]
Oj tak, tak. Dokładnie tak. Nawet jezeli interpretuje jakas rolę inaczej zupełnie niż mi się zawsze wydawało, że powinno być, to ta jej -odmienna od mojej - interpretacja nigdy mnie nie wkurza. To zawsze jest na tyle głebokie, że się obroni, że coś ciekawego z tego wyniknie. Weźmy np jej Odettę, która jest taka zamknięta w środku, głęboka, ideał symbiozy między pięknem a umysłem. Mimo, ze początkowo nie upatrywałam w Odetcie siły umysłu, to to wykonanie bylo tak idealne, ze od tego czasu uznalam ze jest najlepsza chyba Odetta z tych, w jakie sie wpatrzyłam.
[quote91="Blanche"]Zakharovą, a jakiś czas temu przeczytałam, że stwierdziła, że rola Odetty jest dla niej zbyt trudna i tajemnicza, woli Odylię, bo jest łatwiejsza - silna i uwodzicielska[/quote91]
Odchodząc w tej chwili od Jeziora i jego interpratacji, to tak na marginesie Zakharova jak sie w czyms sprawdza to w takich silnych wlasnie rolach jak np Sen (za ktory dostala zasluzona chyba Benois) czy świetna Carmen. Bo i tez takie role sa latwiejsze. Mozna w nich grac powierzchownością.
[quote91="Blanche"]została i jest jednocześnie gościnną tancerką w Moskiewskim Akademickim Muzycznym Teatrze im. Stanisławskiego i Nemrowicza-Denczenko).[/quote91]
W Moskiewskim? to jak juz tak daleka jej jezdzic to mogla w Polsce zostac? np w TW ON zamiast Somovej

. No albo w Łodzi - matko chyba bym padła ze szczęścia przed pierwszym występem.

. Już to widzę oczyma wyobraźni E.Obraztsova w nowozakupionym Parting w Łodzi. Wiem, ze sobie mywslicie, ze zdziecinniałam do reszty ale pomarzyć dobra rzecz