Ja żałuję, że nigdy nie widziałam Go na żywo... I chyba nigdy nie zapomnę słów mojego taty, gdy mówił, że powinniśmy jechac do Łodzi (bo wtedy tam przyjechał Ojciec Święty), bo może to byc jego ostatnia pielgrzymka do Polski...
Ja byłam na wielu mszach na błoniach i na franciszkańskiej pod oknem. W ogóle jak papież był w Krakowie to zawsze było tak inaczej (w pozytywnym znaczeniu). I tylko podczas jego pobytu można było chodzić po głównych ulicach Krakowa np. po Alejach na nogach i nie jeździły żadne auta :D W ogóle jak byłam mała, jak miałam tak z 5 latek to czekaliśmy na placu, na którym dziś stoi Carrefour na helikopter, którym miał wylądować. Byłam w stroju krakowskim i udzielałam wywiadu do jakiejś gazety! Ha! :D
ON JEST ŚWIĘTY.... kanonizacja to kwestia czasu, w sercach ludzi już jest Świętym.
Kojarzę Go z Lednicy, na którą jeżdżę od 3 lat, jak miałem 3 lata byłem w Watykanie na audiencji.... Pamiętam tamten moment, jak nie wiedziałem, że trzeba uklęknąć i Papa mnie pogłaskał :))
Odette- święta racja. Jan Paweł II już jest święty ;)
Mi zawsze się chcę płakać gdy śpiewam "Barkę"...
2 kwietnia u mnie w parafii będzie Apel... i zawsze o 21:37 biją dzwony i właśnie śpiewamy "Barkę'... muszę zabrać chusteczki ;)
u mnie co roku jest bialy marsz. to naprawde magiczne bo to jedyny czas, kiedy prawie cale miasto ( w sensie ludzi ) idzie glownymi ulicami. na drodze krzyzowej i w boze cialo sa tylko wierzacy, a tu wszyscy razem sie spotykamy
ja widzialam papierza na zywo i mimo ze o bylo lata temu pamietam jak dzis, ale wtedy nie zdawalam sobie sprawy jakiego czlowieka widzialam, on byl swiety za zycia