Seria La Scala-najpiekniejsze balety

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quote:6bf2e7c975="Cheryl"]Ja oglądałam ten balet u koleżanki. I wcale nie byłam zachwycona :?[/quote:6bf2e7c975]

no nieda sie ukryc ze ta realizacja jest... dziwna Odylia faktycznie najlepsza :)
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Jak dla mnie to odetta/odylia była za maślana. Krokiem też nie mogła sie pochwalić... :roll:
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Właśnie stałam się posiadaczką tegoż numeru (nabyty drogą kupna w zwykłym kiosku "Ruch-u"). Jeszcze nie oglądałam ale muszę stwierdzić że wręcz przeraża mnie zamieszczone na pierwszej stronie zdjęcie Odylii. Jakaś ona taka przekżywiona...
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

Właśnie Nathalie Nordquist i to właśnie z tej realizacji "Jeziora" jest na booklecie trzymanym na moim awatarze, więc ośmielam się tu wtrącić moje zdanie :wink: Przyznam, że gdy obejrzałem to wydanie baletu po raz pierwszy jakieś 1,5 roku temu (wydane przez brytyjskie Opus Arte), miałem jakieś dziwne odczucie. Wydawało mi się, że cały spektakl odbywa się jakoś zbyt spokojnie i brak mu wulkanicznej dynamiki uczuć. "Jezioro" to przecież doskonała tragedia, pełna pasji i namiętności a tu nagle... no właśnie iście skandynawskie tempo i spokój. Nie od razu mi to odpowiadało, ale po pewnym czasie oglądania odkryłem w tym spektaklu wiele cennych elementów, które z czasem sprawiły... że stało się ono wręcz moim ulubionym nagraniem "Jeziora". Oto po krótce dlaczego: Według znawców tematu wielką siłą Szwedzkiego Baletu Królewskiego jest ogromna teatralność jego występów. I dokładnie tak właśnie jest z tym konkretnym nagraniem. Popatrzcie na scenę i porównajcie z innymi: Znakomita dekoracja i kostiumy na "gotycką modłę". Liczba tancerzy na scenie. Przesunięcie akcentu z wirtuozerskich popisów akrobatyczno-gimanstycznych na treść dzieła. To świetnie, bo nie wiem jak dla Was, ale dla mnie balet klasyczny to nie tylko np. seria perfekcyjnie wykonanych 32 fuetes ale również i umiejętne przekazanie fabuły. (W innym przypadku można przecież obejrzeć np."balet czysty", gdzie akcent jest położony na estetykę wizualną ruchu, a fabuły nie ma). Oglądając to konkretne nagranie odkryłem z przyjemnością, że jako widz mam czas na "przeżycie" i wczucie się w akcję, a nie tylko na wydanie okrzyku typu "och!" czy "ach!" nad zgrabnie ułożoną kończyną tancerki czy tancerza. Poza tym jak starannie zwrócono uwagę na dramaturgię! Oczywiście nie śmiałbym nawet sugerować, że ktokolwiek z tego szanownego forum nie zna treści "Jeziora", ale przypuśćmy że Widzicie je po raz pierwszy w życiu i nikt nie dał Wam wcześniej libretta. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, dlaczego w przedstawieniu jest królowa a nie ma króla? A tu balet zaczyna się od pogrzebu króla. Pozwala to zrozumieć widzowi wiele rzeczy np. początkowy stan ducha całego królestwa i samego księcia. Co do Odetty/Odylli to może nie jest hiper-super porywająca, ALE wnosi do spektaklu ożywczą świeżość i młodość. To miłe, przyjemne. Tak trochę jak zjedzenie lekko niedojrzałego owocu. Poza tym podoba mi się jej "dziewczęco-ziemska" interpretacja Odetty, co w moim przypadku działa pozytywnie, bo czuję niemal dotyk tańca na swojej skórze (trochę jakby ten fantastyczny świat okrywał mnie wielką, gotycką peleryną). Ze swej strony gratuluje wydawcom wyboru, bo zdecydowali się na pokazanie przedstawienia najklasyczniejszego z klasycznych, w wersji bez (przepraszam za słowo) "głupkowatych" i nastawionych tylko na szum medialny i szokowanie widzów udziwnień, a jednak tak bardzo wyróżniające się starannością przygotowania i wybitnie gustowną teatralną interpretacją :D
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Zakupiłam pierwszy numer La Scali, w zwyczajnym sklepie, niestety chyba miałam jakiegoś pecha, bo trafiłam na wybrakowaną gazetkę bez stron 3-6 :( Baletu jeszcze nie obejrzałam, ale mam pytanie, czy kolejne numery będą wychodzic co miesiąc? czy z inną częstotliwością?
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

i w następnym numerze będzie Spartakus, potem Coppelia, Mannon i Dziadek do orzechów, przynajmniej tyle pisze ta w tej gazetce...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

z tego co mnie jako "producentce" gazetek do baletów, balet ma być raz w miesiacu, ale moze cos się zmieniło... :roll: Gazetka ma zawsze taki sam układ, po reklamie innych serii i zapowiedziach następnych numerów, następuje omówienie historii prezentowanego dzieła, ewentualnie pare słów o tle historycznym, jesli takowe istnieje (Spartakus), pare słów o prezentowanej inscenizacji, opis akcji czyli libretto z podziałem na akty i krótkie przybliżenie sylwetek twórców dzieła. W 1 numerze była też króciutka historia gatunku baletu i skrót słowniczka baletowego - wybrane terminy, bo wydawcy obawialis ie ze przecietny czytelnik moze nie zrozumiec co to pas de deux jak sie uzyje tego słowa w tekstach..

Hm, co do długości tego Jeziora to sa w nim mniej wiecej wszystkie wazniejsze fragmenty muzyczne czyli czas trawania mniej wiecej podobny jak innych inscenizacji. Czasem bywa troche więcej tanców w I akcie, tu zreszta tańce sią poprzezucane miedzy aktem 1 i 3, pozmieniana kolejnośc wykorzystana część mniej zanej i uzywanej muzyki do Jeziora.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ja właśnie przed chwilą skończyłam oglądać i mi się bardzo podobało.
Rodzice się zgdodzili i będę kupować sobie co miesiąc (chyba że bedzie inaczej wychodził). Ale było takie coś...hm...czasem chyba był kiepski montaż...tak mi się wydaje...
EDIT: Kasiu G, zapomniałam ci pogratulować. Na prawdę bardzo fajnie. Po za tym fajnie sie czyta wiedząc że nasza forumowiczka to napisała ;)
foka
Posty: 35
Rejestracja: czw sty 05, 2006 7:21 pm

Post autor: foka »

Obejrzałam. Ciekawe choć podobnie jak dla kilku osób przede mną nie zachwycające z paru powodów. Za to zainteresowałam się serią. Więcej można przeczytać na stronie [url]http://www.amercom.com.pl/opery_info.php[/url].
Napisałam z pytaniem jak zaprenumerować serię baletową (jaki ma kod) narazie nie dostałam odpowiedzi. Wymienione tam są jednak w zapowiedziach kolejne ciekawe i nie często spotykane tytuły
Ciarka
Posty: 39
Rejestracja: sob sie 19, 2006 11:01 am

Post autor: Ciarka »

Ja też obejrzałam to szwedzkie jeziorko. I bardzo mi się podobało! Co do tancerzy, bardziej od ksiecia Zygfryda, który był oczywiście fantastynczy, podobał mi się Benno - Johannes Ohman. Byłam również pod wrażeniem Odetty- Odylii, Nathalie Nordquist, solo w drugim akcie mogłabym oglądać bez konca (to przed pas de quatre). Zwróciłam też uwage na pas de trois w pierwszym akcie, a konkretnie chodzi mi o wariacje tej troche grubszej przyjacółki księcia. Mimo że ma więcej ciałka, podobała mi się znacznie bardziej, bo charakteryzuje ja lekkość ruchu i płynność.
ODPOWIEDZ