Strona 2 z 5
: czw kwie 13, 2006 9:25 pm
autor: just_me
Mam takie same odczucia, jak .:tutu:. . Gdybym mogła cofnąć czas, moje życie wyglądało by teraz zupełnie inaczej. Chociaż wiem, że moja przyszłość raczej nie będzie związana z tańcem, to zrobię wszystko, by zajmował balet zajmował w nim sporą część.
: czw kwie 13, 2006 9:31 pm
autor: sfra
A ja nie chciałbym cofnąc czasu, jestem zadowolony z tego, ze mogę podziwiać tancerzy i rozkoszować się tym co prezentuą, od czasu do czasu samemu coś pląsając. Nie chciałbym chodzić do OSB, gdyż miałem okazję poznać jak wygląda praca tancerza i nie ukrywajmy, ze to co widzimy na scenie jest tylko odrywaniem kuponów od tego co się zrobiło wcześniej (od tych litrów potu wylanych na sali prób, od tych chwil rozpaczy i przeszywającego bólu). Jest to krótki, często niewdzięczny (szczególnie w Polsce) zawód , ale jakże piękny i pożądany...
: pt kwie 14, 2006 7:43 am
autor: Nena
No cóż, z pewnością chciałabym chodzić do OSB, ale... jestem i tak przekonana, że los się do mnie uśmiechnął, że chodzę do SOB, że jestem zdrowa i mam predyspozycje do baletu, a z mojego Ogniska wychodzą naprawdę znakomite tancerki. Czuję się tam spełniona i jestem pewna, że jeśli tylko się postaram, wyjdą ze mnie 'ludzie' ;)
Nie zamieniłabym moich zajęć za nic na świecie :)
: pt kwie 14, 2006 9:36 am
autor: małgo...
no właśnie nie trzeba chodzić do OSB aby być dobrym tancerzen lub tancerką......jezeli systematycznie sie pracuje...to będą efekty
: pt kwie 14, 2006 10:34 am
autor: Czajori
Był moment w moim życiu, kiedy nie miałam nic wspólnego z tańcem...i strasznie tęskniłam! Hasło "balet" od razu wzbudzało emocje, tak jak wszelkie filmy, artykuły itp. Wróciłam więc przy pierwszej możliwej okazji :) Moja pasja do tańca przetrwała próbę czasu i mam nadzieję, że nadal tak będzie :)
: pt kwie 14, 2006 11:19 am
autor: aankaa_baletnica=)
Dla mnie też balet jest sensem życia Coppelio :D
Ja chyba nie chciałabym iśc do OSB... (a i tak bym sie nie dostała :mrgreen:) Zresztą nie wiem... może bym i chciała, ale nie jest mi to napewno koniecznie. Jest mi dobrze tak jak jest. Mamy super klase, super panią i super zajęcia (klasyka..). Więc jest ok. Trzeba sie tylko starac i może coś z mojego tańczenia kiedyś będzie. Nie chce żeby w przyszłości balet był moim jedynym zajęciam... ale chce żeby był zajeciem, chciałabym kiedyś gdzieś tańczyc...<marzenia> :D
: pt kwie 14, 2006 1:21 pm
autor: Tranquility
uważam, że zamykanie się w pudełku o nazwie 'balet' jest niezdrowe... jest wiele innych wartości, które to właśnie powinny być sensem życia... taniec to niestety nie wszystko... ważna jest też miłość, czy przyjaźń...
: pt kwie 14, 2006 2:05 pm
autor: śnieżka_balerina
MOże i mówisz prawde ale gdyby wszyscy ludzie tak myśleli teraz nie byłoby takiech mistrzów pozatym każdy myśli inaczej. Ja kocham balet i tym chce się zająć.
: pt kwie 14, 2006 2:31 pm
autor: Maron
[quote:30d6921b90="Tranquality"]uważam, że zamykanie się w pudełku o nazwie 'balet' jest niezdrowe... jest wiele innych wartości, które to właśnie powinny być sensem życia... taniec to niestety nie wszystko... ważna jest też miłość, czy przyjaźń...[/quote:30d6921b90]
Tranq ale to nie chodzi o to by izolować się baletem od ludzi!! wręcz przeciwnie - jak jest się tancerzem to się ich więcej poznaje... a chyba każdy normalny człowiek główną pasją ma inne hobby np. powiedzmy lubi malować, zwiedzać czy nawet gotować!! a to się przecież po części z tańcem łączy... :D
za przyjaźń można zawierać z każdym z naszego otoczenia (tyle że trzeba chęci obu stron, ale to też sie tyczy np. seksu czy miłości, ale to nie do tego temat :lol:). takim przyjacielem może być przecież nawet kolega z zespołu tanecznego. a nawet jeśli nie jest tancerzem to prawdziwy przyjaciel pozostanie przy tobie, a z kolei miłość - nie rdzewieje... :D trzeba je tylko pielęgnować. ;)
: pt kwie 14, 2006 3:46 pm
autor: Tranquility
pytanie było o [u:419fc3f588]cały[/u:419fc3f588] sens życia... dlatego napisałem, że jeśli dla kogoś taniec jest sam w sobie [u:419fc3f588]jedynym[/u:419fc3f588] sensem życia to mu współczuję... :roll: :lol: