[quote:21d4b48c16=".:tutu:."]Ja identycznie jak Bajaderka.... :P Z tego powodu ze doszlam do tanczacej grupy oni smigaja po sali a ja sie gubie ze swoimi nogami :P Wszyscy z prawej nozki skacza a ja z lewej... Jak tak stoje sama ze soba i nie wiem co mam zrobic to zaczynam sie usmiechac co potem przeradza sie w smiech :D No i tak stoje i sie smieje sama do siebie jak idiotka na srodku sali.... :P[/quote:21d4b48c16]
I tak trzymać :tutu: ŚMIECH TO ZDROWIE I lepsze samopoczucie :lol:
My też smiejemy się na zajęciach - szczególnie, gdy jesteśmy przemęczone :D Ponieważ mamy zajęcia w Operze, na sali często poniewierają się rekwizyty z prób zespołu, albo części kostiumów. Któregoś dnia byłam ustawiona do przekątnej tyłem do lustra. Gdy się obróciłam, zobaczyłam kolezankę z grupy tańczącą z wielką plastikową muszlą na głowie. Ze smiechu nie miałam siły zrobić tej przekątnej :D
u nas na zajeciach tez to nor,alne smiech chyba nie bylo takiech zajec zeby nie bylo śmiechowo zawsze ktos cos wymodzi no chyba ze jest jakas grobowa atmosfera ale nie pamietaj takiej :wink: