mężczyźni w balecie
[quote:00c402f666="Czajori"]Zgadzam się, szpagat robi wrażenie na facetach :D I większość moich kolegów bardzo pozytywnie reaguje na hasło "tancerka klasyczna" :D
W balecie rzeczywiście nie można nikomu dowalić,ale moznakolegom zaimponować swoją prawnością fizyczną :) Pamiętacie finał filmu "Center Stage", końcowy występ? Jak ten chłopak z ciemnymi włosami ( nie mogę sobie przypomniec, jak miał na imię :P) zrobił tę samą kombinację skoków, która wczesniej zrobił Cooper, lokalny baletmistrz?
Faceci siłujący się "na rękę" wysiadają... :wink: :wink:[/quote:00c402f666]
Hmm, filmu nie widziałam, natomiast nie rozumiem co jest dziwnego i niezwykłego w powtarzaniu po baletmistrzu. W końcu od tego on jest, no nie?...
W balecie rzeczywiście nie można nikomu dowalić,ale moznakolegom zaimponować swoją prawnością fizyczną :) Pamiętacie finał filmu "Center Stage", końcowy występ? Jak ten chłopak z ciemnymi włosami ( nie mogę sobie przypomniec, jak miał na imię :P) zrobił tę samą kombinację skoków, która wczesniej zrobił Cooper, lokalny baletmistrz?
Faceci siłujący się "na rękę" wysiadają... :wink: :wink:[/quote:00c402f666]
Hmm, filmu nie widziałam, natomiast nie rozumiem co jest dziwnego i niezwykłego w powtarzaniu po baletmistrzu. W końcu od tego on jest, no nie?...
[quote:f191e07a51="Joanna"]Hmm, filmu nie widziałam, natomiast nie rozumiem co jest dziwnego i niezwykłego w powtarzaniu po baletmistrzu. W końcu od tego on jest, no nie?...[/quote:f191e07a51]
... ale ten baletmistrz to byl jeden wielki intrygant, czarny charakter i w ogole :) i uważał się za takiego, któremu nikt nie dorówna, a jednak ktoś dorównał :) (choć dokładnie nie pamiętam, musiałabym jeszcze raz obejrzeć)
a co do szpagatów, czy rozciągnięcia w ogóle, to rzeczywiście to działa na panów, choć bardziej na ich wyobraźnię, bo rzadko kiedy pokazuje się kolegom szpagat ot tak sobie, no chyba że nas oglądają na scenie. generalnie natomiast na panach robi wrażenie, gdy dziewczyna dobrze tańczy (niekoniecznie balet, ale po prostu - np na imprezie)
... ale ten baletmistrz to byl jeden wielki intrygant, czarny charakter i w ogole :) i uważał się za takiego, któremu nikt nie dorówna, a jednak ktoś dorównał :) (choć dokładnie nie pamiętam, musiałabym jeszcze raz obejrzeć)
a co do szpagatów, czy rozciągnięcia w ogóle, to rzeczywiście to działa na panów, choć bardziej na ich wyobraźnię, bo rzadko kiedy pokazuje się kolegom szpagat ot tak sobie, no chyba że nas oglądają na scenie. generalnie natomiast na panach robi wrażenie, gdy dziewczyna dobrze tańczy (niekoniecznie balet, ale po prostu - np na imprezie)
[quote:cf41253704="Nefretete"] generalnie natomiast na panach robi wrażenie, gdy dziewczyna dobrze tańczy (niekoniecznie balet, ale po prostu - np na imprezie)[/quote:cf41253704]
To prawda. Jednak ruch, który można obserwować właśnie w balecie jest... hipnotyzujący. Tancerka drwiąca z grawitacji i poruszająca się jak gazela zachwyci każdego faceta i pozostanie na długo w jego pamięci...
To prawda. Jednak ruch, który można obserwować właśnie w balecie jest... hipnotyzujący. Tancerka drwiąca z grawitacji i poruszająca się jak gazela zachwyci każdego faceta i pozostanie na długo w jego pamięci...
[quote:bfcea4f6b8="Nefretete"]ale ten baletmistrz to byl jeden wielki intrygant, czarny charakter i w ogole :) i uważał się za takiego, któremu nikt nie dorówna, a jednak ktoś dorównał :) (choć dokładnie nie pamiętam, musiałabym jeszcze raz obejrzeć)
a co do szpagatów, czy rozciągnięcia w ogóle, to rzeczywiście to działa na panów, choć bardziej na ich wyobraźnię, bo rzadko kiedy pokazuje się kolegom szpagat ot tak sobie, no chyba że nas oglądają na scenie. generalnie natomiast na panach robi wrażenie, gdy dziewczyna dobrze tańczy (niekoniecznie balet, ale po prostu - np na imprezie)[/quote:bfcea4f6b8]
Heh, no ja zazwyczaj pokazuję zdjęcia ;) Poza tym czasem rozciągam się w szkole, jak mi się nudzi - heh, każdy moment jest dobry. Do tego w niektórych pozycjach jest mi autentycznie wygodniej, np. jak coś oglądam, to siadam sobie z wyprostowanymi nogami, i opieram łokcie o kolana (nie bolą kolana jak przy zgiętych nogach).
Nie było sytuacji, żeby jakis szpagat czy coś nie zrobił na nich wrażenia, i masz racje - w pewnym stopniu działa to na ich wyobraźnię :twisted: ;)
a co do szpagatów, czy rozciągnięcia w ogóle, to rzeczywiście to działa na panów, choć bardziej na ich wyobraźnię, bo rzadko kiedy pokazuje się kolegom szpagat ot tak sobie, no chyba że nas oglądają na scenie. generalnie natomiast na panach robi wrażenie, gdy dziewczyna dobrze tańczy (niekoniecznie balet, ale po prostu - np na imprezie)[/quote:bfcea4f6b8]
Heh, no ja zazwyczaj pokazuję zdjęcia ;) Poza tym czasem rozciągam się w szkole, jak mi się nudzi - heh, każdy moment jest dobry. Do tego w niektórych pozycjach jest mi autentycznie wygodniej, np. jak coś oglądam, to siadam sobie z wyprostowanymi nogami, i opieram łokcie o kolana (nie bolą kolana jak przy zgiętych nogach).
Nie było sytuacji, żeby jakis szpagat czy coś nie zrobił na nich wrażenia, i masz racje - w pewnym stopniu działa to na ich wyobraźnię :twisted: ;)
[quote:7f7f04d0a4="Lupus"] To prawda. Jednak ruch, który można obserwować właśnie w balecie jest... hipnotyzujący. Tancerka drwiąca z grawitacji i poruszająca się jak gazela zachwyci każdego faceta i pozostanie na długo w jego pamięci...[/quote:7f7f04d0a4]
Nie watpie, niestety niewielu panów widziało tancerki baletowe w akcji (społeczenstwo generalnie rzadko chodzi do teatru, a na balet to juz w ogóle- ale to temat setki razy porusznay juz na forum).
Joanno, nie wiem jak sie rozciagasz w szkole, ja sobie nie wyobrazam bym mogla to robic u siebie na wydziale :):):) Ale wystarczy ze powiem kolegom ze robie szpagat - i juz dziala ;)
Nie watpie, niestety niewielu panów widziało tancerki baletowe w akcji (społeczenstwo generalnie rzadko chodzi do teatru, a na balet to juz w ogóle- ale to temat setki razy porusznay juz na forum).
Joanno, nie wiem jak sie rozciagasz w szkole, ja sobie nie wyobrazam bym mogla to robic u siebie na wydziale :):):) Ale wystarczy ze powiem kolegom ze robie szpagat - i juz dziala ;)
[quote:13f28504f1="Nefretete"]Joanno, nie wiem jak sie rozciagasz w szkole, ja sobie nie wyobrazam bym mogla to robic u siebie na wydziale :):):) Ale wystarczy ze powiem kolegom ze robie szpagat - i juz dziala ;)[/quote:13f28504f1]
Heh, bo ja mam taką trochę mało normalną szkołę ;) To, że sobie czasem siedzę w tureckim to jeszcze niewiele w porównaniu z tym, jakie pomysły czasami mają moi koledzy (i koleżanki również) 8)
Jeszcze co do spektakli (wspomniałaś wcześniej) - mojemu koledze np. bardzo sie podobało, jak grałam w takim spektaklu na podst. 'Xiegi bałwochwalczej' Schultza (a żadnych szpagatów tam nie było....) ;) Co ciekawe, podobało się to również mojej koleżance :twisted: :D
Heh, bo ja mam taką trochę mało normalną szkołę ;) To, że sobie czasem siedzę w tureckim to jeszcze niewiele w porównaniu z tym, jakie pomysły czasami mają moi koledzy (i koleżanki również) 8)
Jeszcze co do spektakli (wspomniałaś wcześniej) - mojemu koledze np. bardzo sie podobało, jak grałam w takim spektaklu na podst. 'Xiegi bałwochwalczej' Schultza (a żadnych szpagatów tam nie było....) ;) Co ciekawe, podobało się to również mojej koleżance :twisted: :D
[quote:7d7f07c141="Nefretete"]Joanno, nie wiem jak sie rozciagasz w szkole, ja sobie nie wyobrazam bym mogla to robic u siebie na wydziale :):):) [/quote:7d7f07c141]
Na uczelni Joanny faktycznie można robić wiele niezwykłych rzeczy, które nikogo nie zdziwią :) Czyżby u Ciebie, Nefretete, było aż tak poważnie? :)
Na uczelni Joanny faktycznie można robić wiele niezwykłych rzeczy, które nikogo nie zdziwią :) Czyżby u Ciebie, Nefretete, było aż tak poważnie? :)