Drożyzna, panie! (CD, DVD, VHS)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nie rozumiem tych cen, przecież wyprodukowanie płyty dvd tyle nie kosztuje. Jeśli jeszcze płyta jest nowa, to da się wyjaśnić ale jeśli chodzi o inscenizację sprzed iluś tam lat? Wydadek rzędu 100 - 150 zł za płytę to zdecydowanie przesada. Nawet nowości filmowe tyle nie kosztują (a za nimi przecież stoi potężna machina komercyjna).

Z tym wzrostem cen... To niekoniecznie tak jest. Jest to jedna ewentualność - cena musi być wysoka, żeby cokolwiek na produkcie zarobić. Druga możliwość - popularniejsza - jest taka, że producent obniża cenę, tudzież oferuje różne dodatki, itp., aby płyta oryginalna była konkurencyjna wobec pirackiej kopii. Więc...? ;)
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

Jest to na pewno sliski temat, pomijajac nawet kwestie prawne i przepisy antypirackie (wg ktorych, wlasciciel oryginalnego CD czy DVD ma prawo zrobic kopie jedynie na wlasny uzytek, np. do odtwarzacza samochodowego czy domku letniskowego etc.).
Ja staram sie zawsze kupowac oryginaly, nie dlatego, ze podporzadkowuje sie slepo przepisom, czy dlatego, ze lezy mi na sercu los firm nagraniowych (o tym za chwile), ale po prostu dlatego, ze jestem kolekcjonerem i lubie miec plyty z dokumentacja etc. Ale uwazam takze, ze kopiowanie plyt dla przyjaciol czy nawet dla obcych osob, ktore szukaja czegos desperacko na forach dyskusyjnych jest naturalnym odruchem - na wymianie nagran, ksiazek, filmow etc. opieraja sie przeciez przyjaznie zbudowane na wspolnych pasjach. Kiedys nagrywalo sie ulubiona muzyke na tasme magnetofonowa - dzis mamy nagrywarki CD/DVD, ktore robia to szybciej i lepiej. Mamy tez internet, ale ja osobiscie nie wierze w przegrywanie muzyki powaznej z internetu - rynek jest zbyt maly.

Firmy fonograficzne maja konsumentow w nosie, co widac doskonale po cenach plyt. I nie placze nad losem wielkich firm plytowych, ktore bankrutuja, bo wiem, ze ich upadek ma niewiele wspolnego z niewinnym kopiowaniem dla przyjaciol. Mowie tu wylacznie o rynku muzyki powaznej (do ktorej zaliczam oczywiscie balet), rynku dosc specyficznym. Przemysl muzyki powaznej przejal ostatnimi laty wiele od przemylu muzyki pop, przede wszystkim model promocji nagran. Firmy zatrudniaja "gwiazdy", czasem zupelnie nieznane i wcale nie lepsze od innych artystow, tyle ze fotogeniczne, i laduja w nie miliony, by je wypromowac. Dawniej gwiazda sie po prostu stawalo poprzez wystepy na scenie, dzis gwiazde sie "robi" w studio nagraniowym i to za ciezkie pieniadze. Jest to jeden aspekt, ktory nie pozwala mi nawet na odrobine zalu, kiedy slysze, ze firma plajtuje. Plajtuje z powodu glupiej polityki finansowej.
Drugi problem nie ma niestety wiele wspolnego z rynkiem polskim. Otoz w USA istnieje potezny rynek wtorny, ktory polega na tym, ze takie sieci sklepow jak Amazon.com (i wiele innych) oferuja w sprzedazy plyty tzw. uzywane. Juz w pierwszych dniach rozpowszechniania jakiejs nowej plyty, kiedy teoretycznie plyta powinna zarobic najwiecej, w ofercie sa do nabycia jej "uzywane" siostry, za cene czasem dwukrotnie nizsza od ceny plyty nowej. Owe "uzywane" plyty wcale nie sa uzywane, tylko pochodza albo ze sprzedazy hurtowej, albo ze sprzedazy "nadwyzek produkcyjnych" (tym plytom przewierca sie dziurke w kodzie kreskowym na pudelku, zeby obnizyc ich rynkowa wartosc i zapobiec sprzedazy za pelna cene). W Stanach istnieja poza tym kluby plytowe, w ktorych plyty kupuje sie za 1/3 wartosci rynkowej, a sa to plyty nowe, czasem jedynie maja na okladce w kaciku informacje, ze zostaly wyprodukowane dla klubu na licencji udzielonej przez firme plytowa. Jesli wiec same koncerny plytowe dopuszczaja do tego, by ich wlasne plyty krazyly na rynku po cenach tak niskich w stosunku do sugerowanej ceny producenta (ktora w USA wynosi obecnie ok. 16-17 dolarow, w zaleznosci od firmy), musi sie im to chyba oplacac.
Wezmy inny przyklad. Wiele nagran, zlwaszcza na DVD, to nagrania sprzed wielu lat, ktore juz na siebie "zarobily", poniewaz byly dostepne na VHS albo sprzedawane do projekcji w TV (wspomniala o tym w miedzyczasie Joanna). Cena nowego, do tej pory nie rozpowszechnianego tytulu z jakiejs ostatniej europejskiej produkcji (np. Paquita z Opera Garnier z2003 roku) to ca. 30 dolarow, te same 30 dolarow, ktore trzeba zaplacic za "Jezioro Labedzie" z Fonteyn i Nurejewem, ktore jest na rynku od 40 lat i jest ponoc najlepiej sprzedajacym sie video baletowym w historii. Producenci narzucaja takie ceny tylko dlatego, ze DVD jako medium cieszy sie dzis duza popularnoscia, cos tak jak niegdys CD, kiedy zaczelo wchodzic na rynek.
Jak mowi Kasia, kazdy powinien sobie radzic tak, jak mu wygodnie: jeden stanie na glowie, zeby sprowadzic sobie oryginal zza granicy, inny inny przerzuci tony internetowego siana, zeby znalezc kawalek, ktory go interesuje. Jest tez TV i radio, z ktorych wciaz jeszcze mozna sciagnac wiele ciekawych rzeczy. I sa inni milosnicy baletu czy muzyki, ktorzy chetnie sie wymienienia wlasnymi zasobami. Mysle ze wlasnie to powinny brac pod uwage firmy plytowe, zanim zaczna walczyc z kopiowaniem - jestem pewna, ze taka nieformalna wymiana przynosi im mimo wszystko zyski, poniewaz napedza zainteresowanie.

Pozdrawiam, I.
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

http://www.halloffamedance.com/

link do strony z fajnymi choreografiami, nie przejrzałem wiele, więc nie moge ocenić, ale warto!
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

dzięki za link.

rzeczywiście fajne choreografie w różnych technikach tańca... :D
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

jak tańczą słynni...

http://www.arte-tv.com/fr/art-musique/danse/videotheque/368450.html
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

a tutaj filmik z pisoenki (długo się ładuje, ale warto!)

http://www.svenbudelmann.de/Movies/Movies2003/Demo.html
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

zwykłam chodzić do empiku i oglądać płyty z klasyką... tlyko oglądać, bo średnio takowa płyta kosztuje 30-50 zł... była muzyka z baletu "romeo i julia" już się cieszę, odwracam, patrzę na cenę... 42zł... :( i jak tu kochać balet, kiedy bardziej się opłaca kupić jakeś ryranie a nie śpiew czy muzykę, bo jest tańsze!
Rotbart
Posty: 394
Rejestracja: pn maja 02, 2005 12:47 pm

Post autor: Rotbart »

42 zł to nie jest jeszcze krańcowa drożyzna, a właściwie całkiem normalna cena (co nie znaczy że przystępna) - najdroższe nagrania kosztują nawet ponad 100 złotych i to dopiero jest zdzierstwo. "Romeo i Julia" to akurat tytuł, który czasem pojawia się w koszu z przeceną albo w jakiejś promocji - warto się rozglądać, bo ja na przykład już dwa razy trafiłem na 3 balety Czajkowskiego za 60 zł (było juz za późno, bo kupiłem je wcześniej za "normalną" cenę). Czasem na allegro się coś ciekawego znajdzie albo, co ciekawe, sklep źle naklei cenę i obok siebie leżą 2 jednakowe płyty - jedna za 70 zł, druga za 40 :) Ale to niestety zdarza się bardzo rzadko.
laura
Posty: 14
Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:53 pm

Post autor: laura »

A ja mam dobrą nowinę!
W Empiku właśnie zakupiłam pierwszy numer 'Balet - najpiękniejsze przedstawienia - Jezioro Łabędzie' czyli płyta DVD plus kilka słów o tym. Za 15 pln! :)
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=2904&highlight=scala

http://www.voi.pl/menu/g/f_toya2.htm





[img:4972a90370]http://www.lo1.raciborz.com.pl/hiszpania/grafika/strzalka-down.gif[/img:4972a90370]

[color=blue:4972a90370]dziękuję za interwencję
moderator[/color:4972a90370]
ODPOWIEDZ