Gala Gwiazd Baletu - Szczecin 2005
Chciałabym jeszcze wrócić do tematu "Wieczoru baletowego" w operze, chociaż od razu uprzedzam, że od kiedy sama nie zajmuję się baletem - rzadko kiedy stać mnie na chłodny obiektywizm lub na obiektywizm w ogóle. Może to wyraz jakiejś tęsknoty za byciem "po tamtej stronie" i właśnie on nie pozwala mi na brutalne wartościowanie poszczególnych etiud z przedstawień. Dlatego też "Wieczór baletowy" podobał mi się - mimo że zespół opery zalicza się raczej do przeciętnych. W pierwszej części zaprezentowano klasyczne etiudy, wszystkie choreografie ułożone na pointach. W drugiej i trzeciej części można było zaobserwować kierunek, w jakim ostatnimi czasy zmierza zespół, a więc raczej taniec współczesny(mimo ze pojawiały się niekiedy układy na pointach). Co mnie zdecydowanie uderzyło - to wiek panów w zespole. Z tego, czego się dowiedziałam, większość jest na emeryturze. Tylko jeden z nich, jeszcze chyba chłopczyna :) wyróżniał się dużą skocznością i dynamicznością. Na zakończenie prawdziwy popis dała Alina Szutarska, która z wielkim humorem i pewnym dystansem zatańczyła finałową etiudę z dwoma partnerami. Ludzi nie było wiele, toteż miałam szansę przedstać się do pierwszych rzędów i z upodobaniem oceniać podbicia. Żadne jednak nie zaparło mi tchu.
Ogólnie wieczór oceniam bardzo pozytywnie, mimo że katharsis nie przeżyłam. Mam nadzieję, że bliżej niego znajdę się w sobotę na Gali Gwiazd Baletu. Na którą oczywiscie serdecznie zapraszam. :D
Ogólnie wieczór oceniam bardzo pozytywnie, mimo że katharsis nie przeżyłam. Mam nadzieję, że bliżej niego znajdę się w sobotę na Gali Gwiazd Baletu. Na którą oczywiscie serdecznie zapraszam. :D
-
ZawszePrzyTobie
- Posty: 18
- Rejestracja: czw paź 30, 2003 8:42 pm
Własnie wróciłam z konkursu baletowego w Operze. Ogolnie rzecz biorąc poziom był całkiem dobry, kilka interesujących choreografii i osobistości. Ale oczywiście najjaśniej świeciła, a własciwie całkowicie przycmiła wszystkich Elena Karpuhina, którą miałam okazje ogladać pierwszy raz.
I co można o niej powiedzieć? To po prostu tancerka idealna - idealna figura do baletu(dlugie nogi, nie za niska i nie za wysoka), cudowne podbicie, piekne ręce i szyja. Technika - wszystko pewnie, profesjonalnie a zarazem lekko i z łatwością. Żadnych sekund utraty równowagi, żadnego niepewnego spojrzenia.
W wyrazie jej twarzy widać pełnię profesjonalizmu i pełne zadowolenie z faktu, że jest ewidentnie najlepsza. Słyszałam, jak pani Głowacka mówiła, że to nadzieja polskiego baletu. Szkoda tylko, że nawet w drugiej części wieczoru - przy prezentacjach tańca wspolczesnego, wystapila znów na pointach, znow idealnie technicznie. Nie mam pojecia, jaki wpływ na jej taniec mają emocje, jak go przezywa i jak improwizuje. Ale to chyba jeszcze przed nią.
A moze po prostu nie bawi sie w takie rzeczy...?
I co można o niej powiedzieć? To po prostu tancerka idealna - idealna figura do baletu(dlugie nogi, nie za niska i nie za wysoka), cudowne podbicie, piekne ręce i szyja. Technika - wszystko pewnie, profesjonalnie a zarazem lekko i z łatwością. Żadnych sekund utraty równowagi, żadnego niepewnego spojrzenia.
W wyrazie jej twarzy widać pełnię profesjonalizmu i pełne zadowolenie z faktu, że jest ewidentnie najlepsza. Słyszałam, jak pani Głowacka mówiła, że to nadzieja polskiego baletu. Szkoda tylko, że nawet w drugiej części wieczoru - przy prezentacjach tańca wspolczesnego, wystapila znów na pointach, znow idealnie technicznie. Nie mam pojecia, jaki wpływ na jej taniec mają emocje, jak go przezywa i jak improwizuje. Ale to chyba jeszcze przed nią.
A moze po prostu nie bawi sie w takie rzeczy...?
Wrażenia
Wczoraj odbył się konkurs...poziom był bardzo wysoki...I były to układy typowo klasyczne w II chyba repertuar dowolny bo występowali zarówno w układach klasycznych jak i współczesnych natomiast III to układy typowo współczesne...
I część nie zaczęła się zbyt optymistycznie w pierwszym pas de deux które tańczyli Krzysztof Górski i Romina Kołodziej nastąpił wypadek. Górski źle wyskoczył czy źle upadł nie wiem aczkolwiek skręcił/zwichnął/złamał nogę i swój udział w konkursie zakończył w szpitalu. Romina świetnie poradziła sobie z zaistniałą sytuacją i resztą pas de deux zatańczyły sama z czego w ostatniej części którą mieli tańczyć razem świetnie zaimprowizowała. Kolejne numery były w porządku (nie wiem jak to określić po prostu zwykłe wariacje) dopóki na scenę Opery nie wkroczyli Michał Wylot z Elenę Karpuhiną. Pomimo tego, że Elena była partnerką nie punktowaną w pięknej świecącej paczce zabłysła. Bezbłędnie technicznie...pomimo tego że jest dopiero dwa lata przed dyplomem naprawdę ją podziwiam. Na zakończenie zatańczyła moja faworytka Karolina Wiśniewska która swoim wyrazem i technika mnie po prostu olśniła.
II część to przede wszystkim popisy solowe. Przy czym znowu Wylot z Karpuhiną olśnili wszystkich. Szkoda że Elena nie może brać udziału w konkursie. Bezapelacyjnie by wygrała ;).Podobały się układy współczesne mężczyzn.
III część to układy współczesne za którymi – jeśli nie tańczą ich mężczyźni – szczególnie nie przepadam więc nie będę się wypowiadać.
Jeśli chodzi o taniec klasyczny to pokazywane były przede wszystkim wariacje z Paquity i z „Córki źle strzeżonej” chociaż znalazła się również np. wariacja Kitri z „Don Kichota”. Jeśli chodzi o taniec współczesny to osobiście najbardziej podobał mi się układ do muzyki polskiej nie pamiętam tytułu ale słowa to np. „Jeśli kochać to nie indywidualnie”. Było przygotowany lekko pod publikę dlatego tez ona zareagowała bardzo żywo.
Zdecydowanie dość denerwujący był fakt, że była bardzo liczna grupa osób, która z baletem miała tyle wspólnego ile ja z boksem (czyli nic) mnóstwo dzieci które na każde wyjście mężczyzny który wyszedł „z gołą pupą” reagowały ogromnym śmiechem a na zgaszenie światła przy układach współczesnych piskiem. Poza tym grupa dziewcząt które siedziały za mną i komentujących każdy nawet najmniejszy krok, a także stwierdzeniem „łatwe” doprowadzały do nerwicy.
Także konkurs zakończony czekamy jeszcze na dzisiejsze wyniki. Przekazuję od siebie serdeczne gratulację dla Rominy która potrafiła się znaleźć w tak ciężkiej sytuacji.
I część nie zaczęła się zbyt optymistycznie w pierwszym pas de deux które tańczyli Krzysztof Górski i Romina Kołodziej nastąpił wypadek. Górski źle wyskoczył czy źle upadł nie wiem aczkolwiek skręcił/zwichnął/złamał nogę i swój udział w konkursie zakończył w szpitalu. Romina świetnie poradziła sobie z zaistniałą sytuacją i resztą pas de deux zatańczyły sama z czego w ostatniej części którą mieli tańczyć razem świetnie zaimprowizowała. Kolejne numery były w porządku (nie wiem jak to określić po prostu zwykłe wariacje) dopóki na scenę Opery nie wkroczyli Michał Wylot z Elenę Karpuhiną. Pomimo tego, że Elena była partnerką nie punktowaną w pięknej świecącej paczce zabłysła. Bezbłędnie technicznie...pomimo tego że jest dopiero dwa lata przed dyplomem naprawdę ją podziwiam. Na zakończenie zatańczyła moja faworytka Karolina Wiśniewska która swoim wyrazem i technika mnie po prostu olśniła.
II część to przede wszystkim popisy solowe. Przy czym znowu Wylot z Karpuhiną olśnili wszystkich. Szkoda że Elena nie może brać udziału w konkursie. Bezapelacyjnie by wygrała ;).Podobały się układy współczesne mężczyzn.
III część to układy współczesne za którymi – jeśli nie tańczą ich mężczyźni – szczególnie nie przepadam więc nie będę się wypowiadać.
Jeśli chodzi o taniec klasyczny to pokazywane były przede wszystkim wariacje z Paquity i z „Córki źle strzeżonej” chociaż znalazła się również np. wariacja Kitri z „Don Kichota”. Jeśli chodzi o taniec współczesny to osobiście najbardziej podobał mi się układ do muzyki polskiej nie pamiętam tytułu ale słowa to np. „Jeśli kochać to nie indywidualnie”. Było przygotowany lekko pod publikę dlatego tez ona zareagowała bardzo żywo.
Zdecydowanie dość denerwujący był fakt, że była bardzo liczna grupa osób, która z baletem miała tyle wspólnego ile ja z boksem (czyli nic) mnóstwo dzieci które na każde wyjście mężczyzny który wyszedł „z gołą pupą” reagowały ogromnym śmiechem a na zgaszenie światła przy układach współczesnych piskiem. Poza tym grupa dziewcząt które siedziały za mną i komentujących każdy nawet najmniejszy krok, a także stwierdzeniem „łatwe” doprowadzały do nerwicy.
Także konkurs zakończony czekamy jeszcze na dzisiejsze wyniki. Przekazuję od siebie serdeczne gratulację dla Rominy która potrafiła się znaleźć w tak ciężkiej sytuacji.
Myślę, że na uwagę zasłużyła także Anna Karabela z warszawskiej SB ze współczesnym układem "The rest in silence"(w różowym kostiumie) - wykonała go niezwykle lekko, ale też bardzo emocjonalnie(głośne okrzyki "nieee!"). Te gwałtowne emocje poprzez choreografię nie wydawały się "przesadzone", wręcz przeciwnie - była wiarygodna, a nawet poruszająca. Swoim tańcem po prostu mnie przekonała.
Podobały mi sie też Małgorzata Czajowska z Bytomia (specyficzna figura - wysoka i zdumiewająco szczupła - idealnie pasowała do wariacji Niki z "Bajadery" oraz Bogumiła Szaleńczyk z Łodzi w choreografii "Przy ścianie stałam". Obie dziewczyny "zagrały włosami", co nieczęsto zdarza się nawet w tańcu współczesnym. Obie miały je długie i bardzo ładne i w obu układach odgrywały one znaczną rolę. :)
Kompletnie nie przekonał mnie natomiast Sebastian Skalski z Łodzi, nawet kiedy zaczął wywijać salta etc, pozostał dla mnie mało wiarygodny. Podobnie sprawa wygląda z Grzegorzem Brożkiem z Poznania, który nawet we współczesnym układzie "Wojownik" nie porwał publiczności, a sam nie uniknął paru potknięć. Magdalena Rymar była całkiem dobra w układach klasycznych, ale tańce współczesne, a dokładniej "Tango" wyszło niestety dość mizernie.
Ogólnie konkurs badzo mi się jednak podobał. Mimo, że zapowiadał się naprawdę pechowo - odsłaniajca się kurtyna przewróciła mikrofon na statywie, pierwszy uczestnik niemal na wejściu skręcił kostkę - to publiczność wychodziła zadowolona. Myślę, że dziś, podczas Gali Gwiazd, będziemy mieli szansę znaleźć sie w prawdziwej euforii.
Podobały mi sie też Małgorzata Czajowska z Bytomia (specyficzna figura - wysoka i zdumiewająco szczupła - idealnie pasowała do wariacji Niki z "Bajadery" oraz Bogumiła Szaleńczyk z Łodzi w choreografii "Przy ścianie stałam". Obie dziewczyny "zagrały włosami", co nieczęsto zdarza się nawet w tańcu współczesnym. Obie miały je długie i bardzo ładne i w obu układach odgrywały one znaczną rolę. :)
Kompletnie nie przekonał mnie natomiast Sebastian Skalski z Łodzi, nawet kiedy zaczął wywijać salta etc, pozostał dla mnie mało wiarygodny. Podobnie sprawa wygląda z Grzegorzem Brożkiem z Poznania, który nawet we współczesnym układzie "Wojownik" nie porwał publiczności, a sam nie uniknął paru potknięć. Magdalena Rymar była całkiem dobra w układach klasycznych, ale tańce współczesne, a dokładniej "Tango" wyszło niestety dość mizernie.
Ogólnie konkurs badzo mi się jednak podobał. Mimo, że zapowiadał się naprawdę pechowo - odsłaniajca się kurtyna przewróciła mikrofon na statywie, pierwszy uczestnik niemal na wejściu skręcił kostkę - to publiczność wychodziła zadowolona. Myślę, że dziś, podczas Gali Gwiazd, będziemy mieli szansę znaleźć sie w prawdziwej euforii.
cyt. "najbardziej podobał mi się układ do muzyki polskiej nie pamiętam tytułu ale słowa to np. „Jeśli kochać to nie indywidualnie”. Było przygotowany lekko pod publikę dlatego tez ona zareagowała bardzo żywo. "
oraz
cyt. "na uwagę zasłużyła także Anna Karabela z warszawskiej SB ze współczesnym układem "The rest in silence""
tak, oba te układy (są świetne) można było oglądać podczas koncertów warszawskiej SB, ich autorką jest pedagog tańca współczesnego Aleksandra Dziurosz
oraz
cyt. "na uwagę zasłużyła także Anna Karabela z warszawskiej SB ze współczesnym układem "The rest in silence""
tak, oba te układy (są świetne) można było oglądać podczas koncertów warszawskiej SB, ich autorką jest pedagog tańca współczesnego Aleksandra Dziurosz
Aleksandra Dziurosz jest świetnym pedagogiem i choreografem :)
a ja mam wielka prozbe do tych którzy uczestnicza w szczecińskich galach o liste osób które biora udział w tym konkusie :) z góry dziekuje bardzo
prosze jeszcze o winiki jak tylko beda :)
a mam jeszce małą uwage co do do Elenki ze ona raczej nie tańczyła z Wożniakiem bo jeden jest za mlody drugi jeszcze młodszyi chodza do Warszawskiej OSB a 3 to juz solista TW w wawie wiec poprawie ze raczej to był Michał Wylot z Gdańskiej OSB
pozdrawiam :)
p.s. jak dobtrze ze jest forum :D
a ja mam wielka prozbe do tych którzy uczestnicza w szczecińskich galach o liste osób które biora udział w tym konkusie :) z góry dziekuje bardzo
prosze jeszcze o winiki jak tylko beda :)
a mam jeszce małą uwage co do do Elenki ze ona raczej nie tańczyła z Wożniakiem bo jeden jest za mlody drugi jeszcze młodszyi chodza do Warszawskiej OSB a 3 to juz solista TW w wawie wiec poprawie ze raczej to był Michał Wylot z Gdańskiej OSB
pozdrawiam :)
p.s. jak dobtrze ze jest forum :D