Miło Cię znowu spotkać Idris. Niestety byłem na przedstawieniu dopiero na drugi dzień, więc nie trafiłem na to spotkanie. Tym razem Vladimir jest rozdzielony z Yuką w spektaklu,
VLADIMIR YAROSHENKO
[quoteef="Idris"] Czy ktoś z Was był dzisiaj na spotkaniu przedspektaklowym z artystami?[/quoteef]
Miło Cię znowu spotkać Idris. Niestety byłem na przedstawieniu dopiero na drugi dzień, więc nie trafiłem na to spotkanie. Tym razem Vladimir jest rozdzielony z Yuką w spektaklu,
szkoda, a ja chciałem koniecznie zobaczyć ją w tej wyjątkowej roli. Była wspaniała! Dlatego założyłem jej nawet oddzielny wątek (czas był już na to) i skreśliłem tam dwa słowa. A jak było na spotkaniu z Vladimirem, rozumiem, że byłaś?
Miło Cię znowu spotkać Idris. Niestety byłem na przedstawieniu dopiero na drugi dzień, więc nie trafiłem na to spotkanie. Tym razem Vladimir jest rozdzielony z Yuką w spektaklu,
[quote0e="Idris"]...Było miło i skromnie... [/quote0e]
Żałuję Idris, że nie trafiłem na to spotkanie. Przypuszczałem, że tak właśnie było. Bo jak miało być, skoro
z Vladimirem? Jaki on jest, czy raczej jak go postrzegamy - tośmy już kiedyś tu komentowali. Ale z tą skromnością to ja bym raczej nie przesadzał, bo nie wszystkich ona ujmuje jak nas oboje. W ogóle bardziej teraz wszędzie przebija się do publiki tzw. przebojowość. Skromność, solidność, pokora i kultura osobista, które i ja cenię wysoko, nie popłacają raczej w dzisiejszych czasach.
Niestety.
Żałuję Idris, że nie trafiłem na to spotkanie. Przypuszczałem, że tak właśnie było. Bo jak miało być, skoro
[quoteb8="Ali"][quoteb8="Idris"]...Było miło i skromnie... [/quoteb8]
Żałuję Idris, że nie trafiłem na to spotkanie. Przypuszczałem, że tak właśnie było. Bo jak miało być, skoro
z Vladimirem? Jaki on jest, czy raczej jak go postrzegamy - tośmy już kiedyś tu komentowali. Ale z tą skromnością to ja bym raczej nie przesadzał, bo nie wszystkich ona ujmuje jak nas oboje. W ogóle bardziej teraz wszędzie przebija się do publiki tzw. przebojowość. Skromność, solidność, pokora i kultura osobista, które i ja cenię wysoko, nie popłacają raczej w dzisiejszych czasach.
Niestety.[/quoteb8]
Myślę, że nie było w tym przesady, Ali.. w tej skromności. Była zupełnie do przyjęcia.
Mnie to urzekło, że osoby, które tyle dają z siebie na scenie, które tak potrafią zatańczyć i tyle emocji w tańcu pokazać, jak to robią, w sytuacji "wywiadu" publicznego i blasku reflektorów są jakby.. no nie wiem, nie chcę przesadzić ale trochę onieśmielone. W taki piękny sposób. Jakby chcieli powiedzieć "popatrzcie na nas ale na scenie-w tańcu". Wiedzieli, co mówić (choć na pewno były sytuacje, w których wyrażenie wszystkiego w języku polskim było dla obojga pewną trudnością).
Padło pytanie o przygotowanie się emocjonalne do ról Romea i Julii. Odpowiedzieli, że musieli się w sobie zakochać na próbach i na scenie. Co oczywiście nie przekłada się na życie osobiste. Ale gdy tańczą, to tak właśnie jest...Odebrałam to jako piękną opowieść osób bardzo zaangażowanych w to, co robią. Szczególnie mnie to dotknęło, bo naprawdę, dla mnie miłość Romea i Julii wylewa się ze sceny, gdy tańczy ta para - jednocześnie subtelnie i mocno .
Żałuję Idris, że nie trafiłem na to spotkanie. Przypuszczałem, że tak właśnie było. Bo jak miało być, skoro
Myślę, że nie było w tym przesady, Ali.. w tej skromności. Była zupełnie do przyjęcia.
Mnie to urzekło, że osoby, które tyle dają z siebie na scenie, które tak potrafią zatańczyć i tyle emocji w tańcu pokazać, jak to robią, w sytuacji "wywiadu" publicznego i blasku reflektorów są jakby.. no nie wiem, nie chcę przesadzić ale trochę onieśmielone. W taki piękny sposób. Jakby chcieli powiedzieć "popatrzcie na nas ale na scenie-w tańcu". Wiedzieli, co mówić (choć na pewno były sytuacje, w których wyrażenie wszystkiego w języku polskim było dla obojga pewną trudnością).
Padło pytanie o przygotowanie się emocjonalne do ról Romea i Julii. Odpowiedzieli, że musieli się w sobie zakochać na próbach i na scenie. Co oczywiście nie przekłada się na życie osobiste. Ale gdy tańczą, to tak właśnie jest...Odebrałam to jako piękną opowieść osób bardzo zaangażowanych w to, co robią. Szczególnie mnie to dotknęło, bo naprawdę, dla mnie miłość Romea i Julii wylewa się ze sceny, gdy tańczy ta para - jednocześnie subtelnie i mocno .
[quotef7="Idris"]Myślę, że nie było w tym przesady, Ali.. w tej skromności. Była zupełnie do przyjęcia... [/quotef7]
Ja nie o skromności tego spotkania Idris, bo to ładne co opisujesz. Z tą "przesadą" to ja raczej o skromności "na życie", bo nie wszyscy dziś potrafią ją dostrzec, uszanować i docenić.
Ja nie o skromności tego spotkania Idris, bo to ładne co opisujesz. Z tą "przesadą" to ja raczej o skromności "na życie", bo nie wszyscy dziś potrafią ją dostrzec, uszanować i docenić.
[quote9f="Ali"][quote9f="Idris"]... :toast: wspaniałych ról ![/quote9f]
Chyba się wkrótce spełni Idris
Twój toast, bo widzę go w obsadzie Mszy polowej i Zielonego stołu. Czekam zwłaszcza na jego celebrację Mszy, bo Kyliana to chyba jeszcze nie tańczył, a tam można "wspaniale" zaistnieć bez wątpienia...[/quote9f]
Wspaniałe wieści.
Cieszę się, już czekam na swój dzień..
Chyba się wkrótce spełni Idris
Wspaniałe wieści.