Końcówka sezonu zdominowana została przez Warszawską premierę Don Kichota. I słusznie bo jak można choćby tu na forum przeczytać, wydarzenie to zacne i wielkiej wagi artystycznej i pewnie nie tylko.
Ale jako, że mnie bliżej na Śląsk to wybrałem się na premierę Kopciuszka
(No prawie na premierę - bo było to bodajże trzecie przedstawienie
Co ważne - dla nas forumowiczów, tytułowa role tańczyła nasza (była) forumowiczka - melaniak - to już jej druga główna rola w Operze Śląskiej po Juli w Romeo i Juli.
Nie sprawdzałem, czy w tym sezonie będą jeszcze jakieś spektakle, ale wybrać się warto !
Akcja spektaklu przeniosiona jest do współczesności, książę nie jest księciem tylko biznesmenem. Kopciuszek na bal przybywa nie jako tajemnicza piękna nieznajoma ale jako ... kelnerka
Jakie są moje pierwsze wrażenia ?
Dobre ale ....
Trochę mało tańca w tańcu. Jakby nieco zbyt hmmm rzadka choreografia. Tancerze nie za wiele sobie potańczyli. Kopciuszek bardziej ładnie zagrał niż zatańczył. Bardzo ładny duet ale trochę mało tańca
Jedna rzecz a właściwie postać nie leżała mi całkowicie. Książę/biznesmen - słaaaabo dobrany, słabo zatańczony. W dodatku zamiast biznesmena to trochę jakiegoś gogusia przypominał - ale to już kwasja kostiumu niezbyt trafionego.
Fajne siostry, świetna macocha to na pewno mocne punkty całości. Smaczny króliczek wychodzący z tortu.
Zdecydowanie mile spędzone chwile w teatrze !
Chętnie podyskutuje z kimś kto też widział przedstawienie, a może zdarzy się cud i melaniak powróci na forum choć na chwilkę i wstawi zdjęcia choćby z próby generalnej jak uczyniła to podczas premiery Romea i Juli ?? Któż to wie - wiara podobno góry przenosi
Torin