Potrzebuję pilnej porady, ponieważ na pierwszych zajęciach moje nowiuśkie (aczkolwiek rozrobione) freedy tak mi dały w kość, że musiałam je zdjąć po 20 minutach

przedostatnie paluszki mam praktycznie zmiażdżone i najgorsze jest to, że nawet nie wiem dlaczego, bo z zewnątrz czubek jest szeroki, chociaż czytałam wczoraj, że niektóre pointy takie są, że od środka mają grubszą warstwę
I teraz moje pytanie. Czy dla stopy typu "giselle" polecałybyście bardziej Amelie z Blocha czy Grishko Novice? I czy te drugie mają długą przyszwę?
Amelie mierzyłam raz i dobrze mi leżały na stopie, ale nie wiem czy czubek nie jest wystarczająco szeroki
