One się tak lekko zsuwają, ale nie całkowicie i nie spadają. Tez tak miałam i właśnie ściągnęłam gumkę. Pomogło. Już się nie zsuwają. Nie wiem jak u Ciebie, ale jeśli także minimalnie to pewnie wcale rozmiar nie jest nie odpowiedni, a wręcz przeciwnie
BALETKI
[quotefc="wiktorusia15"]Myślisz, że powodem tego, że baletki mi się zsuwają jest ich za mały rozmiar? I to odstawanie przy haluksach przy robieniu releve da się zniwelować, kiedy ściągnę gumkę?
[/quotefc]
One się tak lekko zsuwają, ale nie całkowicie i nie spadają. Tez tak miałam i właśnie ściągnęłam gumkę. Pomogło. Już się nie zsuwają. Nie wiem jak u Ciebie, ale jeśli także minimalnie to pewnie wcale rozmiar nie jest nie odpowiedni, a wręcz przeciwnie
One się tak lekko zsuwają, ale nie całkowicie i nie spadają. Tez tak miałam i właśnie ściągnęłam gumkę. Pomogło. Już się nie zsuwają. Nie wiem jak u Ciebie, ale jeśli także minimalnie to pewnie wcale rozmiar nie jest nie odpowiedni, a wręcz przeciwnie
-
wiktorusia15
- Posty: 3
- Rejestracja: pn kwie 08, 2013 4:53 pm
To zależy. Moja nauczycielka mówi, że jak ktoś nie ma dużego podbicia o powinien wybierać niższy 'vamp', ponieważ większa część stopy jest widoczna i ładniej wyglądają.
A ja jeszcze dodam, że jak się wybierze takie, które są dobrze dopasowane między piętą a śródstopiem to dodatkowo 'poprawia stopę'.
Nie każdy urodził się z piękną stopą więc trzeba sobie jakoś pomóc.
A jak ktoś ma naturalnie duże, elastyczne podbicie to stopa nawet w wysokim 'vamp' wygląda ładnie:)
A ja jeszcze dodam, że jak się wybierze takie, które są dobrze dopasowane między piętą a śródstopiem to dodatkowo 'poprawia stopę'.
Nie każdy urodził się z piękną stopą więc trzeba sobie jakoś pomóc.
A jak ktoś ma naturalnie duże, elastyczne podbicie to stopa nawet w wysokim 'vamp' wygląda ładnie:)
ja jestem fanem Grishko, w szczególności modelu 6. stopa bardzo ładnie w nich wygląda, są dobrze skrojone. a poza tym cieszą się długą żywotnością, co, w moim przypadku, jest decydującym czynnikiem przy zakupie baletek.
najgorzej wspominam Sanshę - zbytnio przypominające kapcie, strasznie się marszczą, no i szybko niszczą. W Blochach, niestety, średnio po dwóch tygodniach robiły mi się dziury (!), więc po dwóch parach zrezygnowałam z tej opcji.
najgorzej wspominam Sanshę - zbytnio przypominające kapcie, strasznie się marszczą, no i szybko niszczą. W Blochach, niestety, średnio po dwóch tygodniach robiły mi się dziury (!), więc po dwóch parach zrezygnowałam z tej opcji.
Miałam kiedyś baletki z allegro, nie pamiętam dokładnie, chyba jakiejś firmy Dance2000? Coś w tym rodzaju, ze skórzanym noskiem i resztą płócienną. Były tanie, ale bardzo szybko się zniszczyły, raczej nie polecam.
W odróżnieniu od [b9b]sansa[/b9b], ja właśnie bardzo dobrze wspominam baletki Sansha. Miałam model 1C. Były wygodne, ładnie przylegały do stopy, nawet przy małym podbiciu wyglądały zgrabnie. Nie zauważyłam marszczenia (może marszczenie to kwestia źle dopasowanego rozmiaru?), przeżyły też kilka prań w pralce, po których wyglądały jak nowe. Niestety... zgubiłam je kiedyś, a szkoda, by bardzo je lubiłam.
Mam Grishko model 7, ale to już nie to samo. Czuć jakby dodatkowe warstwy przy pięcie, jakby taką "asekurację"? Są skórzane ze wstawkami z siatką. Póki co nie ćwiczyłam w nich dużo, ale ogólnie raczej mam lepsze doświadczenia z baletkami Sanshy.
W odróżnieniu od [b9b]sansa[/b9b], ja właśnie bardzo dobrze wspominam baletki Sansha. Miałam model 1C. Były wygodne, ładnie przylegały do stopy, nawet przy małym podbiciu wyglądały zgrabnie. Nie zauważyłam marszczenia (może marszczenie to kwestia źle dopasowanego rozmiaru?), przeżyły też kilka prań w pralce, po których wyglądały jak nowe. Niestety... zgubiłam je kiedyś, a szkoda, by bardzo je lubiłam.
Mam Grishko model 7, ale to już nie to samo. Czuć jakby dodatkowe warstwy przy pięcie, jakby taką "asekurację"? Są skórzane ze wstawkami z siatką. Póki co nie ćwiczyłam w nich dużo, ale ogólnie raczej mam lepsze doświadczenia z baletkami Sanshy.
-
baleciara123
- Posty: 8
- Rejestracja: sob maja 25, 2013 10:11 am