Jak to jest z tą wagą?!
Eventail, no właśnie, a z punktu widzenia mężczyzny to też wygląda inaczej. Mój kolega ze szkoly, z którym zwykle mam partnerowanie mówi, że dla niego waga tancerki nie ma takiego znaczenie, tylko jej technika. Czasem o wiele łatwiej partneruje się takiej ważącej 60 kg. niż 45 kg. Co więcej, stwierdził, ze dla niego trudniej się partneruje wychudzonym dziewczynom... :-)
Ha! Też słyszałam podobną opinię z innego źródła :D podobno to kwestia tego, że te lekkie wiedząc, że ważą mało, mało pracują ciałem podczas partnerowania w przeciwieństwie do większych dziewczyn, które więcej pracują i przez to dobrze rozkładają ciężar i się je łatwiej podnosi ;) No ale wydaje mi się, że to jest kwestia już preferencji, tancerza i tancerki itp...
A co mówią twoi nauczyciele, tak z ciekawości? :) Poruszają u was ten temat?
A co mówią twoi nauczyciele, tak z ciekawości? :) Poruszają u was ten temat?
W mojej szkole raczej starają się unikać mówienia komukolwiek, że musi schudnąć, a jeśli już to mówią to raczej w subtelny sposób i na osobności. Zazwyczaj jednak nie ma takiej potrzeby, bo wszyscy uczniowie są raczej już na poziomie pre-professional i wiedzą, że muszą dbać o sylwetkę. Ale z pewnością mogę powiedzieć, że jest mniej bardzo chudych osób niż w Polsce/Rosji, kilka dziewczyn jest takich bardziej przy kości, reszta raczej szczupła, ale nie ma u nas typów "patyk". Może też dlatego, że są raczej starsi uczniowie. Wiadomo przecież, że 17 latka nie będzie wyglądać tak, jak 12 latka.
Czasami są sytuacje, kiedy ktoś bardzo szybko schudnął i było to widoczne, wtedy była jakaś niewielka interwencja nauczyciela czy zwrócenie uwagi/pytania typu: "Czy dobrze się odżywiasz?","Czy w Twojej diecie znajdują się wszystkie odpowiednie składniki" etc. Ja akurat tak miałam 2 razy w ciągu roku, że się mnie o to pytali, ale to tylko dlatego, że chca wiedzieć czy dobrze sie czuje i nic mi nie jest.
Jeszcze w regulaminie szkoły jest coś na ten temat, że mamy dbać o dobre odżywianie się itd.
Na partnerowaniu raczej nikt nic nie mówi o wadze, mamy różnych chłopaków, niektórzy są wysocy i bardzo silni więc nie ma problemu, że ta "przy kości" nie będzie miała partnera.
Ogólnie jest mniej restrykcyjnie niż w Polsce pod tym względem, chociaż zanim tu przyjechałam to dostałam jakieś tabelki ile mniej-wiecej powinnam wazyc, mierzyc itd. Ale nie jest to bardzo przestrzegane:)
Czasami są sytuacje, kiedy ktoś bardzo szybko schudnął i było to widoczne, wtedy była jakaś niewielka interwencja nauczyciela czy zwrócenie uwagi/pytania typu: "Czy dobrze się odżywiasz?","Czy w Twojej diecie znajdują się wszystkie odpowiednie składniki" etc. Ja akurat tak miałam 2 razy w ciągu roku, że się mnie o to pytali, ale to tylko dlatego, że chca wiedzieć czy dobrze sie czuje i nic mi nie jest.
Jeszcze w regulaminie szkoły jest coś na ten temat, że mamy dbać o dobre odżywianie się itd.
Na partnerowaniu raczej nikt nic nie mówi o wadze, mamy różnych chłopaków, niektórzy są wysocy i bardzo silni więc nie ma problemu, że ta "przy kości" nie będzie miała partnera.
Ogólnie jest mniej restrykcyjnie niż w Polsce pod tym względem, chociaż zanim tu przyjechałam to dostałam jakieś tabelki ile mniej-wiecej powinnam wazyc, mierzyc itd. Ale nie jest to bardzo przestrzegane:)
Och, nie wspominanie o wadze, jaka by to była miła odmiana ;P
U mnie w OSB bardzo zwracają uwagę na wagę i budowę, zalicza się do tego obniżanie ocen, nie wypuszczanie na scenę i niemiłe słowa na lekcji :/ I jak tu się skupić na jak wy mówicie "interpretacji tańca" jak zamiast uwag na temat techniki słyszysz raczej : "słoniowate nogi masz, weź się za swoją figurę moja droga". Mi to przydarzyło się tylko raz w życiu ( z moimi 15 kilo niedowagi) ale niektórzy to słyszą codziennie. Zbyt chude dziewczyny wyglądają tak samo źle jak te zbyt puszyste. :roll: Nie należy się oczywiście tym przejmować, ale mniej tłuszczyku to łatwiejsze podnoszenie nóg ;P Z drugiej strony znam parę dziewczyn u nas z anoreksją i one nie mają siły by podnieść nogę więc sami zdecydujcie co lepsze. I słyszałam,że lepsze podnoszenie partnerki zależy od stopnia jej kontroli nad ciałem, a nie od wagi.
Moja nauczycielka jest byłą solistką PBN-u i kiedyś nam powiedziała, że były tancerki nie przyjęte do roli przez za duży biust lub zwyczajnie przez to, że były brunetką, a tego koloru włosów choreograf nie lubi. Aparycja w profesjonalnym balecie jest ważna, ale jeśli ktoś tańczy dla przyjemności, to nie musi się tym przejmować.
Tak krótko i na temat relacja na żywo z końca roku szkolnego w starszych klasach OSB.
U mnie w OSB bardzo zwracają uwagę na wagę i budowę, zalicza się do tego obniżanie ocen, nie wypuszczanie na scenę i niemiłe słowa na lekcji :/ I jak tu się skupić na jak wy mówicie "interpretacji tańca" jak zamiast uwag na temat techniki słyszysz raczej : "słoniowate nogi masz, weź się za swoją figurę moja droga". Mi to przydarzyło się tylko raz w życiu ( z moimi 15 kilo niedowagi) ale niektórzy to słyszą codziennie. Zbyt chude dziewczyny wyglądają tak samo źle jak te zbyt puszyste. :roll: Nie należy się oczywiście tym przejmować, ale mniej tłuszczyku to łatwiejsze podnoszenie nóg ;P Z drugiej strony znam parę dziewczyn u nas z anoreksją i one nie mają siły by podnieść nogę więc sami zdecydujcie co lepsze. I słyszałam,że lepsze podnoszenie partnerki zależy od stopnia jej kontroli nad ciałem, a nie od wagi.
Moja nauczycielka jest byłą solistką PBN-u i kiedyś nam powiedziała, że były tancerki nie przyjęte do roli przez za duży biust lub zwyczajnie przez to, że były brunetką, a tego koloru włosów choreograf nie lubi. Aparycja w profesjonalnym balecie jest ważna, ale jeśli ktoś tańczy dla przyjemności, to nie musi się tym przejmować.
Tak krótko i na temat relacja na żywo z końca roku szkolnego w starszych klasach OSB.