Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Lidka- Mam małe problemy z kręgosłupem, więc rozciągam się i ćwiczę pod okiem lekarza przy okazji ćwiczeń, wzmacniam kręgosłup, nogi, stopy itp., sama też się troche rozciągam, nie chodzę na żadne zajęcia, nie chcę się w to bawi, bo dzwonie do krakowskiej SB już za 3 miesiące. Nie mogę przyjechać do warszawy, jestem z Krakowa. 
Chodzi mi o to czy jak lekarze ( no bo będzie badanie przez lekarzy no nie) zobaczą że mam skoliozę , choc tego naprawdę nie widać , serio, to mogą mnie juz z góry odrzucić za tę skoliozę???
A i jescze jedno : patrzą na proporcje ciała , prawda ?A nie na wagę czy BMI no nie ?? Bo mój tata powiedział że to bez sensu jak mnie zobaczą to stwierdzą ,że mają do czynienia z osobą o słabym zdrowiu itp. Choć nieuważam się za chudą wręcz przeciwnie
. Albo jak zobaczą, że ma zła budowę stopy ? Że nie mamsuperpodbicia?? [b7f]PYTANIE KIERUJĘ PRZEDE WSZYSTKIM DO LORENZO
[/b7f]
Dziewczyny, spokojnie.
W szkole baletowej generalnie patrzą na budowę ciała, proporcje, zdrowie, bo to są najważniejsze fundamenty, podstawy aby na tym budować dalsze wykształcenie. I nie ma tu znaczenia czy zdajesz do 1 czy do 8 klasy. Jednak nikt nie jest idealny, szczególnie w Polsce, gdzie do OSB zdaje powiedzmy 200 osób a nie 1000 jak w Rosji - selekcja nie jest aż taka wielka. Nie każdy w tej szkole ma świetne podbicie, dobre wykręcenie, jest mega chudy. Tutaj nie o to chodzi.
Szkoła chce przyjąć osoby, którym ze względu na posiadane warunki fizyczne (mniejsze, większe) będą w stanie sprostać wymaganiom klasyki, które jak wiadomo naturalne nie są. Często tez okazuje się, ze dzieci, które przyjęto w 1 klasie muszą odejść, bo ich ciało zmienia się, mają kontuzje itd.
Musisz też wiedzieć, że w Polsce trening jest "taki sam" dla każdego. Dlatego wybierane są "podobne" dzieci. Mam tu na myśli, że nawet jak na Twoje ciało sposób wykonywania ćwiczenia nie wpłynie korzystnie to nikt nie będzie zmieniał metodyki. W zachodnich szkołach raczej nauczyciel próbuje tak nauczyć ucznia aby jemu (konkretnie jemu) było łatwiej. Bo jest trochę inna selekcja i podejście. Dlatego między innymi ze szkół odchodzi tle osób, przez kontuzje.
Nigdy się nie dowiesz jak może być w Twoim przypadku jeśli nie pójdziesz i się nie zapytasz. To normalne, ze tancerze mają jakieś problemy zdrowotne, szczególnie w późniejszym wieku. Jeśli jest to coś z czym możesz pracować, nie przeszkadza to w treningu, balet nie pogorszy Twojego stanu zdrowia to myślę, że będzie do zaakceptowania.
Zdając w późniejszym wieku musisz już dużo umieć. Oczywiście, nikt nie oczekuje od Ciebie bycia na poziomie klasy, do której zdajesz, ALE oczekują dobrego materiału aby ten dystns bardzo szybko nadrobić. Będą patrzeć na wszystko, proporcje, stopę, umiejętności, wykręcenie, budowę, wrażenie ogólne. To nie znaczy, że szukają ideału, bo takie nie istnieją, ale musisz dowodnić, że jesteś dobrym materiałem na tancerza, chcesz ciężko pracować, zależy Ci no i oczywiście nie jesteś na słabym poziomie.
Nie ma się też co nastawiać, że przyjmą osobę, która nie dość, że bardzo odbiega poziomem to jeszcze ma słebe warunki fizyczne i zdrowie, bo to przecież mija się z celem.
Dużo zależy też od konkretnej klasy, do której się zdaje: ile jest osób? czy jest to dobra klasa?
Także...wszystko ma znaczenie!
Co do przygotowania do audycji... Polecam lekcje indywidualne + dużo ćwiczeń w domu, pilates, stretching. Nie denerwować się, nie wymagać od siebie "perfekcji" tylko "postaram się zrobić jak najlepiej na miarę moich możliwości", uśmiech i już;)
W szkole baletowej generalnie patrzą na budowę ciała, proporcje, zdrowie, bo to są najważniejsze fundamenty, podstawy aby na tym budować dalsze wykształcenie. I nie ma tu znaczenia czy zdajesz do 1 czy do 8 klasy. Jednak nikt nie jest idealny, szczególnie w Polsce, gdzie do OSB zdaje powiedzmy 200 osób a nie 1000 jak w Rosji - selekcja nie jest aż taka wielka. Nie każdy w tej szkole ma świetne podbicie, dobre wykręcenie, jest mega chudy. Tutaj nie o to chodzi.
Szkoła chce przyjąć osoby, którym ze względu na posiadane warunki fizyczne (mniejsze, większe) będą w stanie sprostać wymaganiom klasyki, które jak wiadomo naturalne nie są. Często tez okazuje się, ze dzieci, które przyjęto w 1 klasie muszą odejść, bo ich ciało zmienia się, mają kontuzje itd.
Musisz też wiedzieć, że w Polsce trening jest "taki sam" dla każdego. Dlatego wybierane są "podobne" dzieci. Mam tu na myśli, że nawet jak na Twoje ciało sposób wykonywania ćwiczenia nie wpłynie korzystnie to nikt nie będzie zmieniał metodyki. W zachodnich szkołach raczej nauczyciel próbuje tak nauczyć ucznia aby jemu (konkretnie jemu) było łatwiej. Bo jest trochę inna selekcja i podejście. Dlatego między innymi ze szkół odchodzi tle osób, przez kontuzje.
Nigdy się nie dowiesz jak może być w Twoim przypadku jeśli nie pójdziesz i się nie zapytasz. To normalne, ze tancerze mają jakieś problemy zdrowotne, szczególnie w późniejszym wieku. Jeśli jest to coś z czym możesz pracować, nie przeszkadza to w treningu, balet nie pogorszy Twojego stanu zdrowia to myślę, że będzie do zaakceptowania.
Zdając w późniejszym wieku musisz już dużo umieć. Oczywiście, nikt nie oczekuje od Ciebie bycia na poziomie klasy, do której zdajesz, ALE oczekują dobrego materiału aby ten dystns bardzo szybko nadrobić. Będą patrzeć na wszystko, proporcje, stopę, umiejętności, wykręcenie, budowę, wrażenie ogólne. To nie znaczy, że szukają ideału, bo takie nie istnieją, ale musisz dowodnić, że jesteś dobrym materiałem na tancerza, chcesz ciężko pracować, zależy Ci no i oczywiście nie jesteś na słabym poziomie.
Nie ma się też co nastawiać, że przyjmą osobę, która nie dość, że bardzo odbiega poziomem to jeszcze ma słebe warunki fizyczne i zdrowie, bo to przecież mija się z celem.
Dużo zależy też od konkretnej klasy, do której się zdaje: ile jest osób? czy jest to dobra klasa?
Także...wszystko ma znaczenie!
Co do przygotowania do audycji... Polecam lekcje indywidualne + dużo ćwiczeń w domu, pilates, stretching. Nie denerwować się, nie wymagać od siebie "perfekcji" tylko "postaram się zrobić jak najlepiej na miarę moich możliwości", uśmiech i już;)
Lorenzo- Zgadzam się z Lidką, bardzo podniosłaś na duchu. Nie mam zajęć indywidualnych, ale ponieważ mam problemy(a raczej miałam)z podkurczami i troche z kręgosłupem ćwiczę i przy okazji się rozciągam pod okiem lekarza, mam nadzieje, że mi się uda, po tym co napisałaś uwierzyłam, że są jakieś szane. Dzięki!
-
wiki19012000
- Posty: 1
- Rejestracja: pn kwie 01, 2013 12:08 am
Mam na imię Wiktoria, mam 13 lat i chodzę do 6 klasy szkoły podstawowej. Marze o tym by być baletnicą. chodzę na tańce ludowe więc znam niewiele ćwiczeń. co moge zrobic? Jak spełnić marzenie? nawet gdybym poszla do skoly baletowej to cy sie dostane? bo mam strasznie odstające łopatki i mało gibki kręgosłup.
PS mieskam w Łodzi
PS mieskam w Łodzi
Wiktoria -zawsze można walczyć o swoje marzenia. Masz 13 lat, więc w SB opuściłaś na razie 3 lata. Sorry,to chyba jedyny plus. Jeśli mówisz , że znasz niewiele ćwiczeń to w miesiąc tego nie nadrobisz...Chyba ,że podejdziesz za rok
[b7d] Byłam za dniu otwartym w szkole baletowej w Warszawie i oficjalnie mogę powiedzieć,że kandyduję do klasy VII.[/b7d]
Wiem, niektórzy mówią,że to głupie,ale nie wiedzą , co umiem...z tego , co widziałam na d.o., to ćwiczenia nie były jakoś megatrudne...
Tak czy inaczej idę na rekrutację jak się nie dostanę, to trudno, jak się dostanę, to extra
[b7d] Byłam za dniu otwartym w szkole baletowej w Warszawie i oficjalnie mogę powiedzieć,że kandyduję do klasy VII.[/b7d]
Wiem, niektórzy mówią,że to głupie,ale nie wiedzą , co umiem...z tego , co widziałam na d.o., to ćwiczenia nie były jakoś megatrudne...
Tak czy inaczej idę na rekrutację jak się nie dostanę, to trudno, jak się dostanę, to extra