Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
[be9]buhube[/be9], skarbnica wiedzy, polecam do wnikliwej lektury- http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=5775
Nie czekaj do maja i lepiej zadzwoń jak najszybciej do SB zapytać jakie są warunki przyjęcia, co trzeba umieć na rekrutacji i opisz swoją sytuację. Wtedy będziesz jasno wiedzieć co trzeba przećwiczyć, czy masz szanse itd.
Może spróbuj tez poszukać jakiegoś prywatnego nauczyciela, albo zapytaj właśnie w tej szkole czy jest możliwość jakichś korepetycji, żebyś się nie wyuczyła źle.
Powodzenia!
Nie czekaj do maja i lepiej zadzwoń jak najszybciej do SB zapytać jakie są warunki przyjęcia, co trzeba umieć na rekrutacji i opisz swoją sytuację. Wtedy będziesz jasno wiedzieć co trzeba przećwiczyć, czy masz szanse itd.
Może spróbuj tez poszukać jakiegoś prywatnego nauczyciela, albo zapytaj właśnie w tej szkole czy jest możliwość jakichś korepetycji, żebyś się nie wyuczyła źle.
Powodzenia!
lj- a mozna tak na prywatna rekrutacje, co sądzisz? Czy mogłaby zadzwonić moja mama i opisać moją sytuację, zamiast mnie i np. dowiedzieć się co mam umieć i czy moge przyjsc np w maju, czy jak zadzwoni to oni wyznacza od razu termin i tyle? A kogo pytać o prywatne lekcje? Chodzilabym na nie tylko 2 miesiace, to ma sens?
[ba2]JA TO PROPONUJĘ OD RAZU NASTAWIĆ SIĘ NA TO ŻE IDZIE SIĘ NA REKRUTACJE PO TO ,ŻEBY SIĘ DOSTAĆ DO BALETÓWKI[/ba2]
a nie po to ,że idę " no może mi się uda , a jak się nie uda to sobie szkołę pozwiedzać"
ale zaraz nie można podchodzić do tego jak szaleniec xd " Jezu , jak się tam nie dostanę to wejdę na dach pałacu kultury i skoczę
"
a nie po to ,że idę " no może mi się uda , a jak się nie uda to sobie szkołę pozwiedzać"
ale zaraz nie można podchodzić do tego jak szaleniec xd " Jezu , jak się tam nie dostanę to wejdę na dach pałacu kultury i skoczę