Masz źle przyszyte gumki, dlatego pointy zsuwają Ci sie z pięt. Najlepiej będzie, jak w ogóle wymienisz te gumki bo one są baardzo słabe. Kup zwykłą białą gumkę w pasmanterii na szerokość... ja wiem, 1,5 - 2 cm i przyszyj ją całkowicie z tyłu pięty. Jakby co moge ci wrzucić zdjęcie jak to powinno być przyszyte. Też sie raz tak przejechałam, że mi sie zsuwały pointy z pięt, a w ogóle nie wiedziałam o co chodzi, bo na długość i szerokość były idealne ;D. Ahh, i trzeba mocno przyszyć w sensie żeby mocno trzymały :)
Wydaje mi się, że może też pomóc mocniejsze związanie ściągaczy. Na pewno też tak jak Katia poleciłabym mocniejszą gumkę, sama poczułam różnicę, kiedy tę dołączaną do point Sanshy zamieniłam na zwykłą z drogerii - jest mocna i nie strzępi się, jak chociażby ta, którą miałam od Blocha. No i jak polecała Plisiecka - zmoczenie pięty wodą także pomaga w utrzymaniu satyny na miejscu.
moczenie pięty też już przeszłam - zero rezultatu :( a co do ściągacza to zawsze ściągam jak najmocniej, ale najprawdopodobniej guma się postrzępiła...
A na pewno pointy nie są za duże, zbyt luźne albo zbyt szerokie? Przy pozycji pół-palce materiał powinien trzymać się mocno, luz w pięcie pojawia się przecież dopiero, kiedy jesteś en pointe. Na zdjęciu tak tego nie widać, ale mam wątpliwości. Najlepiej będzie, jeśli Twoje pointy zobaczy kompetenty instruktor.