Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa
Moje dziecko uczęszcza do szkoły Pani Gaidy od 2 lat. Obecnie ma 6 lat więc zaczęła jako 4letni szrab
Dla takich maluchów to Mała szkoła baletowa:) Pani Dyrektor jest osobą w pełni profesjonalną znającą się na rzeczy , baaaaaardzo wymagającą, wprowadzającą zasady i rygor nawet dla najmłodszych. Nie uważam aby to były minusy tej szkoły a wręcz przeciwnie. Dzieci są skoncentrowane robią kolosalne postępy i są CHWALONE!! kiedy przychodzi ku temu odpowiedni moment. Moje dziecko z rozbrykanego do garnic możliwości , niusłyuchanego w ciągu tych dwóch lat stało się skoncentrowanym , pewnym siebie , małym człowiekiem który pierwszy raz teraz w czerwcu 2012 wystąpił na prawdziwej scenie. I na dzień dzisiejszy mogę śmiało powiedzieć że jeśli moje dziecko będzie chciało tańczyć nadal NIGDY nie zmienię szkoły , chociaż czasem chwile porażki bywają gorzkie. Ta szkoła to coś więcej niż taniec. To nauka życia i odnajdywania się w społeczności. To nauka szacunku i poważania innych. Dziękuję Pani Gaidzie oraz całej kadrze nauczycielskiej. Składam wielki ukłon dla Pani Agnieszki i Pani Kariny bo nauka tych najmłodszych to dopiero sztuka. Dziękuję
Artykuł z Dziennika Polskiego:
Od 1999 r. w Krakowie działa Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa. W ciągu ośmiu i pół roku nauki kształci uczniów na poziomie średniej szkoły artystycznej. Jej absolwenci uzyskują tytuł zawodowego tancerza.
Szkołę założyła pięć lat temu Swietłana Gajda - pedagog, choreograf i reżyser, absolwentka Szkoły Baletowej w Mińsku (pedagog prowadzący N. Młodzińska, uczennica A. Waganowej) i Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Moskwie.
Taniec to podstawa
Szkoła uczy tylko przedmiotów artystycznych. W ciągu ośmiu i pół roku nauki uczniowie poznają osiemnaście przedmiotów. Pierwsza klasa zaczyna od podstaw nauki tańca. Według przekonania specjalistów, m.in. dyrektor szkoły Swietłany Gajdy, podstawą wszystkich działań na polu tańca jest taniec klasyczny, to właśnie on jest niezbędną podbudową dalszej nauki. Stąd nauka rozpoczyna się od zgłębienia zasad tańca klasycznego. Prócz tego dzieci w pierwszej klasie mają jeszcze rytmikę, wiedzę o tańcu, taniec ludowy i techniki uzupełniające. Przedmiotem obecnym przez cały okres nauki jest wiedza o tańcu. Obejmuje ona bardzo szeroki zakres wiadomości dotyczących m.in. historii tańca, muzyki, scenografii, epok historycznych, obyczajów. Inne szkolne przedmioty to taniec charakterystyczny, ludowy, historyczny, współczesny, partnerowanie, audycje muzyczne, umuzykalnienie oraz interpretacja muzyczno-ruchowa. Dochodzą do tego jeszcze: zasady charakteryzacji, wychowanie plastyczne czy repertuar sceniczny. Z kolei przedmiot o nazwie techniki uzupełniające obejmuje to wszystko, co potrzebne jest tancerzowi do prawidłowej pracy ciała - odpowiednie ustawienie, nauka oddychania w tańcu, elementy jogi, technika "barre au sol", czyli ćwiczenia przy drążku rozpisane na parkiet. Zajęcia odbywają się 5 - 6 dni w tygodniu, po 2 - 4 godziny lekcyjne po południu. W zależności od klasy jest to 17 - 20 godzin zajęć tygodniowo. Rozkład zajęć jest tak układany, by nie przeciążyć fizycznie uczniów. Pamiętać bowiem trzeba, że przed południem chodzą oni do swoich szkół ogólnokształcących. Zajęcia odbywają się także w soboty (przeważnie dla klas starszych), im bowiem większe umiejętności uczniów, tym więcej ćwiczeń wymaga ich utrzymanie.
Z Krakowa, Warszawy,
Londynu
Nominalnie naukę w szkole baletowej mogą rozpocząć dzieci w wieku 10 lat (4. klasa szkoły podstawowej). Jednak szkoła przygotowała ciekawą ofertę także dla młodszych dzieci. Są to zajęcia Studia Baletowego. Odbywają się one dwa razy w tygodniu, po pełnej godzinie zegarowej, a prowadzą je ci sami nauczyciele, którzy uczą w szkole. Zajęcia polegają na umuzykalnieniu i utanecznieniu maluchów. Na zajęcia uczęszczać mogą dzieci już od 4. roku życia. - Do studium chodzą dzieci, które niekoniecznie chcą potem kontynuować naukę baletu. Niekiedy jest to po prostu zwykła zabawa tańcem. W dodatku bardzo korzystnie wpływająca na sylwetkę, kręgosłup i postawę - mówi Agata Studzińska, kierowniczka organizacyjna szkoły. Przy naborze do szkoły chętni poddawani są przeglądowi przez komisję złożoną z pedagogów. Komisja sprawdza, czy dziecko ma odpowiedni słuch, czy jest muzykalne, czy czuje rytm i na ile plastyczne jest jego ciało. - Rzadko kiedy zdarza się, że nasza komisja stwierdza autorytatywnie, że dziecko nie nadaje się do nauki tańca. Wychodzę bowiem z założenia, że tańczyć może każdy. Jest to tak bogata dziedzina, że każdy tancerz jest w stanie odnaleźć się w odpowiedniej dla siebie technice, np. w tańcu współczesnym, charakterystycznym lub dawnym. Predyspozycje są, owszem, potrzebne, ale w dobrej szkole solidnie tańczyć nauczyć się może każdy - deklaruje Swietłana Gajda. Uczniowie KZSzB w większości mieszkają w Krakowie, jednak są także tacy, którzy dojeżdżają z sąsiednich miejscowości - Zielonek, Wieliczki, Mogilan, Gaja. Druga grupa to dzieci, które przeniosły się do Krakowa z innych miast. Tutaj reprezentowane są m.in. Siedlce i Kołobrzeg. Szkoła przy ul. Dietla 70 może także pochwalić się cudzoziemcami - uczą się w niej dzieci mieszkające obecnie w Krakowie, a pochodzące z Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii i Stanów Zjednoczonych. Jedna z uczennic chodziła wcześniej do szkoły baletowej w Londynie. Tak się składa, że większość wychowanków szkoły pani Swietłany to dziewczęta. Chłopców jest tylko kilku. To krakowska specyfika. Z doświadczeń Swietłany Gajdy wynika, że w szkołach baletowych w innych miastach Polski chłopców jest znacznie więcej, zdarzają się nawet całe klasy męskie. Niestety, w Krakowie brak takiej tradycji. Specyfika wyjątkowej dyscypliny, jaką jest balet sprawia, że klasy nie mogą być duże i liczyć więcej niż maksymalnie 15 uczniów. Zwykle klasy starsze liczą po 5 - 6 osób. Dzięki temu zajęcia są silnie zindywidualizowane.
Na muzycznym Olimpie
Co dwa lata szkoła organizuje Międzynarodowe Spotkania Uczniów Profesjonalnych Szkół Baletowych - Lato Baletowe. Program spotkań obejmuje m.in. warsztaty, prezentacje szkół, seminarium metodyczne, wymianę doświadczeń pedagogów i uczniów. Nabyte podczas nauki umiejętności uczniowie prezentują na wspólnym Koncercie Galowym. Na przemian ze spotkaniami odbywają się Krakowskie Impresje Baletowe. Są one podsumowaniem pracy szkoły. KZSzB zaprasza na nie grupy z zaprzyjaźnionych placówek i zespołów artystycznych. Impresje to spotkania baletowej młodzieży połączone ze wspólnymi lekcjami różnych technik tańca i zakończone wspólnym koncertem. Obie imprezy są wpisane w Kalendarz Imprez Kulturalnych Krakowa. W styczniu tego roku uczennice obecnej VIII klasy szkoły wzięły udział w II Międzynarodowym Dziecięcym Festiwalu Tańca "Dancing Olymp" w Berlinie. Do stolicy Niemiec przybyły zespoły taneczne m.in. z: Austrii, Szwajcarii, Grecji, Łotwy, Bułgarii, Armenii, Hiszpanii, Włoch, Japonii, Korei, Chin, Rosji i USA, w sumie ponad 400 osób. Uczennice KZSzB zaprezentowały bardzo ambitny repertuar z tańca klasycznego i charakterystyczno-scenicznego, zarówno w partiach solowych, jak i w grupie. W ich występie znalazły się m.in. klasyczne wariacje z baletów "Jezioro Łabędzie", "Don Kichot" i "Dziadek do orzechów". W konkursie baletowym wzięli udział uczniowie najlepszych szkół i zespołów baletowych z całego świata, a szczególnie silną reprezentację wystawiła Rosja, kraj o wspaniałych tradycjach baletowych. Pomimo tak silnej obsady Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa wyróżniona została dyplomem i pucharem dla najlepszej profesjonalnej prywatnej szkoły baletowej, a jej uczennice zaproszono do udziału w koncercie galowym. Szkole złożono także propozycję uczestniczenia w letnich kursach choreografii i tańca w Barcelonie oraz w kolejnej, zaplanowanej na przełom października i listopada tego roku, edycji "Tanecznego Olimpu".
Krakowski Teatr Baletowy
Szkoła ma uprawnienia szkoły publicznej. Wiąże się to z wymogami wynikającymi z ustawy o oświacie, m.in. realizacją odpowiedniej liczby godzin zajęć, realizacją odpowiednich programów i odpowiednim prowadzeniem dokumentacji szkolnej. Działalność szkoły nadzorowana jest przez Ministerstwo Kultury poprzez działające w jego strukturze Centrum Edukacji Artystycznej. Świadectwa wystawione przez KZSzB są świadectwami państwowymi. Szkoła otrzymuje także stałą dotację od ministerstwa. Za dwa lata absolwenci KZSzB będą zdawać w Krakowie państwowy egzamin dyplomowy na tancerza. Po raz pierwszy egzamin ten odbędzie się w Krakowie, a nie jak dotychczas np. w Warszawie. Egzamin dyplomowy składa się z części praktycznej, która obejmuje taniec klasyczny i współczesny oraz części teoretycznej obejmującej wiedzę o teorii i historii tańca, muzyce, epokach, kostiumach, scenografii, charakteryzacji. Absolwenci po zdaniu egzaminu państwowego otrzymują dyplom zawodowego tancerza scenicznego. Umożliwia on podjęcie pracy w zawodzie tancerza lub kontynuowanie nauki na studiach wyższych i zdobycie zawodu pedagoga, choreografa czy reżysera. Dalekosiężnym celem Swietłany Gajdy jest stworzenie w Krakowie Teatru Baletu. - W Krakowie istnieje baletowa luka. Brak dobrego zespołu i miejsca, gdzie taki zespół mógłby się prezentować. By zobaczyć dobry występ, trzeba jechać do Warszawy lub nawet za granicę. A gościnne występy znanych zespołów baletowych przyciągają przecież tłumy krakowian. Być może dzięki naszej i innym szkołom uda się wychować w Krakowie wykształconą kadrę tancerzy, którzy złożyliby się na zespół Teatru Baletu. By osiągnąć ten cel, wysiłki KZSzB potrzebują jednak wsparcia i współpracy władz miasta i instytucji kultury - mówi pani Swietłana.
Tekst i fot.: PAWEŁ STACHNIK
Od 1999 r. w Krakowie działa Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa. W ciągu ośmiu i pół roku nauki kształci uczniów na poziomie średniej szkoły artystycznej. Jej absolwenci uzyskują tytuł zawodowego tancerza.
Szkołę założyła pięć lat temu Swietłana Gajda - pedagog, choreograf i reżyser, absolwentka Szkoły Baletowej w Mińsku (pedagog prowadzący N. Młodzińska, uczennica A. Waganowej) i Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Moskwie.
Taniec to podstawa
Szkoła uczy tylko przedmiotów artystycznych. W ciągu ośmiu i pół roku nauki uczniowie poznają osiemnaście przedmiotów. Pierwsza klasa zaczyna od podstaw nauki tańca. Według przekonania specjalistów, m.in. dyrektor szkoły Swietłany Gajdy, podstawą wszystkich działań na polu tańca jest taniec klasyczny, to właśnie on jest niezbędną podbudową dalszej nauki. Stąd nauka rozpoczyna się od zgłębienia zasad tańca klasycznego. Prócz tego dzieci w pierwszej klasie mają jeszcze rytmikę, wiedzę o tańcu, taniec ludowy i techniki uzupełniające. Przedmiotem obecnym przez cały okres nauki jest wiedza o tańcu. Obejmuje ona bardzo szeroki zakres wiadomości dotyczących m.in. historii tańca, muzyki, scenografii, epok historycznych, obyczajów. Inne szkolne przedmioty to taniec charakterystyczny, ludowy, historyczny, współczesny, partnerowanie, audycje muzyczne, umuzykalnienie oraz interpretacja muzyczno-ruchowa. Dochodzą do tego jeszcze: zasady charakteryzacji, wychowanie plastyczne czy repertuar sceniczny. Z kolei przedmiot o nazwie techniki uzupełniające obejmuje to wszystko, co potrzebne jest tancerzowi do prawidłowej pracy ciała - odpowiednie ustawienie, nauka oddychania w tańcu, elementy jogi, technika "barre au sol", czyli ćwiczenia przy drążku rozpisane na parkiet. Zajęcia odbywają się 5 - 6 dni w tygodniu, po 2 - 4 godziny lekcyjne po południu. W zależności od klasy jest to 17 - 20 godzin zajęć tygodniowo. Rozkład zajęć jest tak układany, by nie przeciążyć fizycznie uczniów. Pamiętać bowiem trzeba, że przed południem chodzą oni do swoich szkół ogólnokształcących. Zajęcia odbywają się także w soboty (przeważnie dla klas starszych), im bowiem większe umiejętności uczniów, tym więcej ćwiczeń wymaga ich utrzymanie.
Z Krakowa, Warszawy,
Londynu
Nominalnie naukę w szkole baletowej mogą rozpocząć dzieci w wieku 10 lat (4. klasa szkoły podstawowej). Jednak szkoła przygotowała ciekawą ofertę także dla młodszych dzieci. Są to zajęcia Studia Baletowego. Odbywają się one dwa razy w tygodniu, po pełnej godzinie zegarowej, a prowadzą je ci sami nauczyciele, którzy uczą w szkole. Zajęcia polegają na umuzykalnieniu i utanecznieniu maluchów. Na zajęcia uczęszczać mogą dzieci już od 4. roku życia. - Do studium chodzą dzieci, które niekoniecznie chcą potem kontynuować naukę baletu. Niekiedy jest to po prostu zwykła zabawa tańcem. W dodatku bardzo korzystnie wpływająca na sylwetkę, kręgosłup i postawę - mówi Agata Studzińska, kierowniczka organizacyjna szkoły. Przy naborze do szkoły chętni poddawani są przeglądowi przez komisję złożoną z pedagogów. Komisja sprawdza, czy dziecko ma odpowiedni słuch, czy jest muzykalne, czy czuje rytm i na ile plastyczne jest jego ciało. - Rzadko kiedy zdarza się, że nasza komisja stwierdza autorytatywnie, że dziecko nie nadaje się do nauki tańca. Wychodzę bowiem z założenia, że tańczyć może każdy. Jest to tak bogata dziedzina, że każdy tancerz jest w stanie odnaleźć się w odpowiedniej dla siebie technice, np. w tańcu współczesnym, charakterystycznym lub dawnym. Predyspozycje są, owszem, potrzebne, ale w dobrej szkole solidnie tańczyć nauczyć się może każdy - deklaruje Swietłana Gajda. Uczniowie KZSzB w większości mieszkają w Krakowie, jednak są także tacy, którzy dojeżdżają z sąsiednich miejscowości - Zielonek, Wieliczki, Mogilan, Gaja. Druga grupa to dzieci, które przeniosły się do Krakowa z innych miast. Tutaj reprezentowane są m.in. Siedlce i Kołobrzeg. Szkoła przy ul. Dietla 70 może także pochwalić się cudzoziemcami - uczą się w niej dzieci mieszkające obecnie w Krakowie, a pochodzące z Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii i Stanów Zjednoczonych. Jedna z uczennic chodziła wcześniej do szkoły baletowej w Londynie. Tak się składa, że większość wychowanków szkoły pani Swietłany to dziewczęta. Chłopców jest tylko kilku. To krakowska specyfika. Z doświadczeń Swietłany Gajdy wynika, że w szkołach baletowych w innych miastach Polski chłopców jest znacznie więcej, zdarzają się nawet całe klasy męskie. Niestety, w Krakowie brak takiej tradycji. Specyfika wyjątkowej dyscypliny, jaką jest balet sprawia, że klasy nie mogą być duże i liczyć więcej niż maksymalnie 15 uczniów. Zwykle klasy starsze liczą po 5 - 6 osób. Dzięki temu zajęcia są silnie zindywidualizowane.
Na muzycznym Olimpie
Co dwa lata szkoła organizuje Międzynarodowe Spotkania Uczniów Profesjonalnych Szkół Baletowych - Lato Baletowe. Program spotkań obejmuje m.in. warsztaty, prezentacje szkół, seminarium metodyczne, wymianę doświadczeń pedagogów i uczniów. Nabyte podczas nauki umiejętności uczniowie prezentują na wspólnym Koncercie Galowym. Na przemian ze spotkaniami odbywają się Krakowskie Impresje Baletowe. Są one podsumowaniem pracy szkoły. KZSzB zaprasza na nie grupy z zaprzyjaźnionych placówek i zespołów artystycznych. Impresje to spotkania baletowej młodzieży połączone ze wspólnymi lekcjami różnych technik tańca i zakończone wspólnym koncertem. Obie imprezy są wpisane w Kalendarz Imprez Kulturalnych Krakowa. W styczniu tego roku uczennice obecnej VIII klasy szkoły wzięły udział w II Międzynarodowym Dziecięcym Festiwalu Tańca "Dancing Olymp" w Berlinie. Do stolicy Niemiec przybyły zespoły taneczne m.in. z: Austrii, Szwajcarii, Grecji, Łotwy, Bułgarii, Armenii, Hiszpanii, Włoch, Japonii, Korei, Chin, Rosji i USA, w sumie ponad 400 osób. Uczennice KZSzB zaprezentowały bardzo ambitny repertuar z tańca klasycznego i charakterystyczno-scenicznego, zarówno w partiach solowych, jak i w grupie. W ich występie znalazły się m.in. klasyczne wariacje z baletów "Jezioro Łabędzie", "Don Kichot" i "Dziadek do orzechów". W konkursie baletowym wzięli udział uczniowie najlepszych szkół i zespołów baletowych z całego świata, a szczególnie silną reprezentację wystawiła Rosja, kraj o wspaniałych tradycjach baletowych. Pomimo tak silnej obsady Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa wyróżniona została dyplomem i pucharem dla najlepszej profesjonalnej prywatnej szkoły baletowej, a jej uczennice zaproszono do udziału w koncercie galowym. Szkole złożono także propozycję uczestniczenia w letnich kursach choreografii i tańca w Barcelonie oraz w kolejnej, zaplanowanej na przełom października i listopada tego roku, edycji "Tanecznego Olimpu".
Krakowski Teatr Baletowy
Szkoła ma uprawnienia szkoły publicznej. Wiąże się to z wymogami wynikającymi z ustawy o oświacie, m.in. realizacją odpowiedniej liczby godzin zajęć, realizacją odpowiednich programów i odpowiednim prowadzeniem dokumentacji szkolnej. Działalność szkoły nadzorowana jest przez Ministerstwo Kultury poprzez działające w jego strukturze Centrum Edukacji Artystycznej. Świadectwa wystawione przez KZSzB są świadectwami państwowymi. Szkoła otrzymuje także stałą dotację od ministerstwa. Za dwa lata absolwenci KZSzB będą zdawać w Krakowie państwowy egzamin dyplomowy na tancerza. Po raz pierwszy egzamin ten odbędzie się w Krakowie, a nie jak dotychczas np. w Warszawie. Egzamin dyplomowy składa się z części praktycznej, która obejmuje taniec klasyczny i współczesny oraz części teoretycznej obejmującej wiedzę o teorii i historii tańca, muzyce, epokach, kostiumach, scenografii, charakteryzacji. Absolwenci po zdaniu egzaminu państwowego otrzymują dyplom zawodowego tancerza scenicznego. Umożliwia on podjęcie pracy w zawodzie tancerza lub kontynuowanie nauki na studiach wyższych i zdobycie zawodu pedagoga, choreografa czy reżysera. Dalekosiężnym celem Swietłany Gajdy jest stworzenie w Krakowie Teatru Baletu. - W Krakowie istnieje baletowa luka. Brak dobrego zespołu i miejsca, gdzie taki zespół mógłby się prezentować. By zobaczyć dobry występ, trzeba jechać do Warszawy lub nawet za granicę. A gościnne występy znanych zespołów baletowych przyciągają przecież tłumy krakowian. Być może dzięki naszej i innym szkołom uda się wychować w Krakowie wykształconą kadrę tancerzy, którzy złożyliby się na zespół Teatru Baletu. By osiągnąć ten cel, wysiłki KZSzB potrzebują jednak wsparcia i współpracy władz miasta i instytucji kultury - mówi pani Swietłana.
Tekst i fot.: PAWEŁ STACHNIK
[quote3d="Torin"]No to ceny są z kosmosu - na Łąkowej która tez daje dyplom tancerza zawodowego ceny zdecydowanie bardziej przystępne - choć tez nie tanie ![/quote3d]
I co właściwie za te czy inne ceny można potem zrobić z takim dyplomem? Co on gwarantuje? Bo mnie się wydaje, że coraz więcej jest u nas "dyplomów tancerzy zawodowych", przede wszystkim z pięciu państwowych (szczęśliwie wciąż bezpłatnych) szkół baletowych, a coraz mniej zdatnych do czegokolwiek tancerzy. Dlatego naszych marnych na ogół wykształciuchów baletowych coraz częściej wypierają tancerze zagraniczni. Co zupełnie zrozumiałe, bo ostatecznie ważny jest tak naprawdę wysoki kunszt taneczny w warunkach coraz większej międzynarodowej konkurencji. I nikogo z pracodawców tancerzy zawodowych nie interesują dzisiaj żadne dyplomy.
Czy nie szkoda więc wyrzucać pieniędzy w błoto u prywaciarzy, ot dla nic nie gwarantującego dyplomu? No, chyba że dla własnej przyjemności... Bo jeśli dla szczęśliwej zawodowości, to mnie się wydaje, że lepiej jednak startować do jednej z państwowych szkól baletowych, gdzie od razu powiedzą każdemu czy ma jakieś szanse w zawodzie tancerza, a sposobnych i utalentowanych przyjmują z otwartymi ramionami nawet w późniejszym wieku.
I co właściwie za te czy inne ceny można potem zrobić z takim dyplomem? Co on gwarantuje? Bo mnie się wydaje, że coraz więcej jest u nas "dyplomów tancerzy zawodowych", przede wszystkim z pięciu państwowych (szczęśliwie wciąż bezpłatnych) szkół baletowych, a coraz mniej zdatnych do czegokolwiek tancerzy. Dlatego naszych marnych na ogół wykształciuchów baletowych coraz częściej wypierają tancerze zagraniczni. Co zupełnie zrozumiałe, bo ostatecznie ważny jest tak naprawdę wysoki kunszt taneczny w warunkach coraz większej międzynarodowej konkurencji. I nikogo z pracodawców tancerzy zawodowych nie interesują dzisiaj żadne dyplomy.
Czy nie szkoda więc wyrzucać pieniędzy w błoto u prywaciarzy, ot dla nic nie gwarantującego dyplomu? No, chyba że dla własnej przyjemności... Bo jeśli dla szczęśliwej zawodowości, to mnie się wydaje, że lepiej jednak startować do jednej z państwowych szkól baletowych, gdzie od razu powiedzą każdemu czy ma jakieś szanse w zawodzie tancerza, a sposobnych i utalentowanych przyjmują z otwartymi ramionami nawet w późniejszym wieku.
[quote4d="Torin"]Pokaz mi po której szkole w chwili obecnej masz zagwarantowana prace ?? 
[/quote4d]
Pewnie po żadnej, ale te inne znacznie bardziej chyba poszerzają różnorodną wiedzę i umiejętności, a zatem i horyzonty zawodowe.
Warto brać to pod uwagę - taka jest moja nieśmiała rada dla marzycielek/li o zawodzie tancerza.
[/quote4d]
Pewnie po żadnej, ale te inne znacznie bardziej chyba poszerzają różnorodną wiedzę i umiejętności, a zatem i horyzonty zawodowe.