Przepraszam, Agnieszko, że nie odpowiedziałam, ale jak na początku czytałam Twój post, to był krótszy, więc chyba edytowałaś, czego ja z kolei nie zauważyłam

Racja, Nakamura jest tutaj fenomenalna, zresztą "Caravaggio" oprócz rewelacyjnej choreografii ma jeszcze jeden ogromny plus: jest to chyba jak do tej pory jedyny spektakl, gdzie można zobaczyć całą elitę, wszystkich najlepszych tancerzy z Berlina (oprócz Nadii Saidakovej), tak więc jeśli chodzi o tancerki: Semionova, Knopp, Nakamura, a co do obsady męskiej to również chyba nie muszę przekonywać - przede wszystkim, wiadomo, Malakhov i Banzhaf

Co do Twojego pytania to trudno na nie dokładnie odpowiedzieć, ponieważ "Caravaggio" nie ma libretta par excellence, jak to rozumiemy powszechnie, ale zarys fabularny i logiczną, spójną akcję jak najbardziej posiada. Ci, co znają dokładnie losy malarza mają łatwiej, ja, jako dopiero raczkująca w temacie, mogę przypuszczać, że postać grana przez Shoko Nakmaurę jest dziewczyną, w której malarz się zakochał, czy też był nią po prostu zafascynowany, ale jednocześnie nigdy się z nią nie związał, za to uczuciu temu towarzyszyła stała zazdrość

Czyli to trio można interpretować w ten sposób, że dziewczyna, związana uczuciowo z kimś innym, jest przy tym nieustannie prześladowana przez Caravaggia, który próbuje wejść między dójkę zakochanych, ale jest przy tym bardziej widoczna jego potrzeba akceptacji i bliskości, niż chęć rozbicia cudzego związku.. trudno o tym mówić, każdy powinien interpretować to tak, jak czuje. Dodam, że postać grana przez Nakamurę jest tą, która ginie na koniec spektaklu z rąk Caravaggia..
I jeszcze, pierwsze nagranie "Giselle" z młodym, 23-letnim Malakhovem, fragmenty II aktu:
http://www.youtube.com/watch?v=c05ySmAyukM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=rvIFdoiUifw&feature=related
Nie wiem, jak to wygląda w kontekście samych tylko fragmentów II aktu, ale jeśli chodzi o całość tej "Giselle", to zmiana, jaka zaszła w ciągu tych prawie 15 lat, a jaka jest widoczna przy porównaniu tej wersji z tokijską, jest według mnie naprawdę porażająca.. mam na myśli to, że 23 letni Albrecht Malakhova naprawdę kolosalnie różni się od 37 letniego, dojrzałego Albrechta. Widać, jak ogromnie dużo w ciągu tego okresu wypracował, ile zmienił, ile przemyślał.