sezon 2011-12 Polski Balet Narodowy
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
To, że w wyobraźni publiczności rola Tchnienia jest już nierozerwalnie kojarzona z wybitnym Rubim Pronkiem, który tanczył ją wprost genialnie powoduje, że ciężkie zadanie mają wszyscy tancerze, którzy się jej podejmą. Popov ma ten plus, ze jest wysoki, co tutaj ma znaczenie duże, natomiast Yaroshenko może byc lepszy pod względem wykonania. Ja będę na debiucie Yaroshenki, ale mam cichą nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się zobaczyc raz jeszcze Pronka, który jest w tej roli przecudowny.
Dzień dobry, warszawiacy! :) Tak się zastanawiałam, czy nie byłoby miło wybrać się w tym roku na jakiś spektakl baletowy do TW-ON. Najciekszawsze w repertuarze wydały mi się dwa: Bajadera (co do której macie ambiwaletne podejście) i Święto Wiosny.
Podejrzewam, że nie mogę sprawdzić z wyprzedzeniem obsady ? Chciałabym dobrze trafić :)
Podejrzewam, że nie mogę sprawdzić z wyprzedzeniem obsady ? Chciałabym dobrze trafić :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Co do Święta Wiosny, to obsady lutowe już są, a marcowych nie ma. Z tym, ze jeżeli chodzi o Świeto, to wydaje mi się, że obsada nie jest tak istotna jak w przypadku Bajadery i moim zdaniem śmiało można kupować w ciemno moim zdaniem. Co do I i II części, to ich nie sposób "zespsuc" niewłaściwą obsadą, natomiast czy w III części zatańczy Wojtiul czy ktoś inny to i tak w zeszłym sezonie wszystkie obsady się świetnie sprawdzały.
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:850401b96d="Sagittaire"]natomiast czy w III części zatańczy Wojtiul czy ktoś inny to i tak w zeszłym sezonie wszystkie obsady się świetnie sprawdzały.[/quote:850401b96d]
a kto inny jeszcze tańczył partie solowe w tej cżęści oprócz Wojtiula i Lorenc ? pytam z ciekawości bo dwukrotnie widziałm własnie ich, a "Święto" planowano w zeszyłm sezonie chyba zaledwie z cztery razy, w tym ostatecznie jeden występ odwołano. Ale z tego co pamiętam to sprawdzałam i obsady były te same, chyba że coś mi umknęło albo pamięc mnie zawodzi.
Osobiście uważam ze w każdej choreografii obsada ma duże znaczenie. Widziałam "Święto" Bejarta w wykonaniu czterech zespołów ( nie licząc starego nagrania Baletu XX wieku) i dla mnie to jednak różne wykonania i interpretacje. I to nawet nie w kategorii lepsze - gorsze, ale po prostu inne. Nie wiem skąd bierze się to silne przekonanie ,że kazdy/a solista/solistka jest w stanie zmierzyć się tymi partiami solowymi z równie dobrym skutkiem.
"Święta nie można zepsuć" - jasne samo sie tańczy :?
a kto inny jeszcze tańczył partie solowe w tej cżęści oprócz Wojtiula i Lorenc ? pytam z ciekawości bo dwukrotnie widziałm własnie ich, a "Święto" planowano w zeszyłm sezonie chyba zaledwie z cztery razy, w tym ostatecznie jeden występ odwołano. Ale z tego co pamiętam to sprawdzałam i obsady były te same, chyba że coś mi umknęło albo pamięc mnie zawodzi.
Osobiście uważam ze w każdej choreografii obsada ma duże znaczenie. Widziałam "Święto" Bejarta w wykonaniu czterech zespołów ( nie licząc starego nagrania Baletu XX wieku) i dla mnie to jednak różne wykonania i interpretacje. I to nawet nie w kategorii lepsze - gorsze, ale po prostu inne. Nie wiem skąd bierze się to silne przekonanie ,że kazdy/a solista/solistka jest w stanie zmierzyć się tymi partiami solowymi z równie dobrym skutkiem.
"Święta nie można zepsuć" - jasne samo sie tańczy :?
[quote:9c7fff20dc="Joanna Bednarczyk"]"Święto" planowano w zeszłym sezonie chyba zaledwie z cztery razy, w tym ostatecznie jeden występ odwołano.[/quote:9c7fff20dc]
Nic nie odwołano Joanno, byłem na wszystkich czterech, bo taki spektakl to u nas wielka gratka. Wybraną u Niżyńskiego zatańczyły kolejno: Ciechowicz, Drabik, Jupowicz i Simonova – każda z sukcesem. Dziewczęcą Aleksanderę Liashenko podczas trzeciej prezentacji baletu Gata zatąpiła seksowna Barbara Bartnik. A Lorenc i Woitiula w czwartym przedstawieniu wersji Béjarta wymienili Joanna Drabik i Vladimir Yaroshenko. Zgadzam się z Sagittaire, że także u Béjarta obie obsady były świetne.
Nic nie odwołano Joanno, byłem na wszystkich czterech, bo taki spektakl to u nas wielka gratka. Wybraną u Niżyńskiego zatańczyły kolejno: Ciechowicz, Drabik, Jupowicz i Simonova – każda z sukcesem. Dziewczęcą Aleksanderę Liashenko podczas trzeciej prezentacji baletu Gata zatąpiła seksowna Barbara Bartnik. A Lorenc i Woitiula w czwartym przedstawieniu wersji Béjarta wymienili Joanna Drabik i Vladimir Yaroshenko. Zgadzam się z Sagittaire, że także u Béjarta obie obsady były świetne.
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:0d8574e10a="Ali"][quote:0d8574e10a="Joanna Bednarczyk"]"Święto" planowano w zeszłym sezonie chyba zaledwie z cztery razy, w tym ostatecznie jeden występ odwołano.[/quote:0d8574e10a]
A Lorenc i Woitiula w czwartym przedstawieniu wersji Béjarta wymienili Joanna Drabik i Vladimir Yaroshenko. Zgadzam się z Sagittaire, że także u Béjarta obie obsady były świetne.[/quote:0d8574e10a]
widocznie odwołany spektakl z powodu rajdu o czym informowano na stronie to nie było "Święto"
Hmm nie o takiej zmianie w "Święcie" Bejarta bym pomyślała, że tę partie będzie tańczyć tancerka corps de ballet ale widać u nas wszystko jest możliwe. W sumie kto wie może, a nóż bym była mile zaskoczona.
Niemniej np. Ciechowicz w Święcie Niżyńskiego /Hodson zrobiła na mnie o wiele większe wrażenie niż Drabik.
A Lorenc i Woitiula w czwartym przedstawieniu wersji Béjarta wymienili Joanna Drabik i Vladimir Yaroshenko. Zgadzam się z Sagittaire, że także u Béjarta obie obsady były świetne.[/quote:0d8574e10a]
widocznie odwołany spektakl z powodu rajdu o czym informowano na stronie to nie było "Święto"
Hmm nie o takiej zmianie w "Święcie" Bejarta bym pomyślała, że tę partie będzie tańczyć tancerka corps de ballet ale widać u nas wszystko jest możliwe. W sumie kto wie może, a nóż bym była mile zaskoczona.
Niemniej np. Ciechowicz w Święcie Niżyńskiego /Hodson zrobiła na mnie o wiele większe wrażenie niż Drabik.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Tak potwierdzam - w drugiej obsadzie tańczyli w III czesci Joanna Drabik i Vladimir Yaroshenko (tak długo to trwało, bo po tym jak Joanna reaguje na pomyłki dla pewnosci, ze nie mam dziur w pamięci, napisałam do dwóch osób, które widziały tę obsadę i one potwierdziły :)).
W każdym razie moim zdaniem w przypadku Święta Wiosny II obsada spisała się bardzo ładnie. W szczególności fajnie wypadł Yaroshenko, co do którego, to nie wiem,c zy to nie jego najlepsza rola na warszawskiej scenie. Znam jednego człowieka, który się w nim zakochał, jako w tancerzy, własnie po Święcie.
Generalnie zatem w przypadku Święta II obsada, to według mnie z pewnością nie żadna katastrofa jak w Bajaderze, gdzie w jednej z obsad krew sie leje i piesc zaciska :)
pS zazdroszę Ali tego, ze mogłes byc na każdym - gdybym mieszkala w Warszawie, to też bym tak zrobiła, bo to świetny spektakl. Byłam pod ogromnym wrazeniem każdej z części. Bejart, to wiadomo, ale mnie osobiscie bardzo na plus zaskoczyła I częsc Niżyńskiego.
W każdym razie moim zdaniem w przypadku Święta Wiosny II obsada spisała się bardzo ładnie. W szczególności fajnie wypadł Yaroshenko, co do którego, to nie wiem,c zy to nie jego najlepsza rola na warszawskiej scenie. Znam jednego człowieka, który się w nim zakochał, jako w tancerzy, własnie po Święcie.
Generalnie zatem w przypadku Święta II obsada, to według mnie z pewnością nie żadna katastrofa jak w Bajaderze, gdzie w jednej z obsad krew sie leje i piesc zaciska :)
pS zazdroszę Ali tego, ze mogłes byc na każdym - gdybym mieszkala w Warszawie, to też bym tak zrobiła, bo to świetny spektakl. Byłam pod ogromnym wrazeniem każdej z części. Bejart, to wiadomo, ale mnie osobiscie bardzo na plus zaskoczyła I częsc Niżyńskiego.
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:6614e936ab="Sagittaire"]
W szczególności fajnie wypadł Yaroshenko, co do którego, to nie wiem,c zy to nie jego najlepsza rola na warszawskiej scenie. Znam jednego człowieka, który się w nim zakochał, jako w tancerzy, własnie po Święcie. [/quote:6614e936ab]
Tak ale jak wiadomo miłość jest ślepa :wink:
"fajnie" to dla mnie za mało przekonująco.
Najchętniej zobaczyłabym Gabdulina, (który przypomina mi notabene Marca Hwanga znakomtego wykonawcę tej partii) i Liaszenko lub Fernandez - mam wrażenie, że lepiej oddaliby "biologiczność" tego baletu i tej wersji. Interpretacja Anny Lorenc jest jednak dla mnie zbyt "lunarna" bardziej z ducha "Kaguyahime" Kyliana.
W szczególności fajnie wypadł Yaroshenko, co do którego, to nie wiem,c zy to nie jego najlepsza rola na warszawskiej scenie. Znam jednego człowieka, który się w nim zakochał, jako w tancerzy, własnie po Święcie. [/quote:6614e936ab]
Tak ale jak wiadomo miłość jest ślepa :wink:
"fajnie" to dla mnie za mało przekonująco.
Najchętniej zobaczyłabym Gabdulina, (który przypomina mi notabene Marca Hwanga znakomtego wykonawcę tej partii) i Liaszenko lub Fernandez - mam wrażenie, że lepiej oddaliby "biologiczność" tego baletu i tej wersji. Interpretacja Anny Lorenc jest jednak dla mnie zbyt "lunarna" bardziej z ducha "Kaguyahime" Kyliana.
[quote:b4ccb35f2e="Joanna Bednarczyk"]Najchętniej zobaczyłabym Gabdulina, (...) i Liaszenko lub Fernandez - mam wrażenie, że lepiej oddaliby "biologiczność" tego baletu i tej wersji. [/quote:b4ccb35f2e]
Zabawny jest ten koncert życzeń. Swoją drogą, ciekawe co by na to powiedzieli realizatorzy tego baletu w Warszawie – byli tancerze „od Béjarta”, a dziś baletmistrzowie, stróże jego praw, stylu i jakości wykonania, którzy wybrali tych właśnie, a nie innych wykonawców głównych partii w jego „Święcie wiosny”. Oni chyba jednak wiedzieli najlepiej kto im gwarantuje jakość wykonania w zespole Polskiego Baletu Narodowego. I nic na to nie poradzisz Joanno, musisz im zaufać.
A przy okazji,,,, że Joannę Drabik wybrali z corps de ballet? Wiesz chyba, że każda tancerka / tancerz była / był kiedyś w corps de ballet, co nie znaczy, że pozostają tam na zawsze. Zresztą p. Drabik jest już po tej roli koryfejką. I oby tak dalej!
Zabawny jest ten koncert życzeń. Swoją drogą, ciekawe co by na to powiedzieli realizatorzy tego baletu w Warszawie – byli tancerze „od Béjarta”, a dziś baletmistrzowie, stróże jego praw, stylu i jakości wykonania, którzy wybrali tych właśnie, a nie innych wykonawców głównych partii w jego „Święcie wiosny”. Oni chyba jednak wiedzieli najlepiej kto im gwarantuje jakość wykonania w zespole Polskiego Baletu Narodowego. I nic na to nie poradzisz Joanno, musisz im zaufać.
A przy okazji,,,, że Joannę Drabik wybrali z corps de ballet? Wiesz chyba, że każda tancerka / tancerz była / był kiedyś w corps de ballet, co nie znaczy, że pozostają tam na zawsze. Zresztą p. Drabik jest już po tej roli koryfejką. I oby tak dalej!