Pole Dance

Dyskusje poświęcone innym formom tańca (jazz, hip hop, funky, break, orientalny, ludowy, irlandzki/szkocki, rewia, etc.)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:7c04753a08="Shecharchoret"]co powiesz na brak wulgaryzmu w linku od Kawki? Rozebranie się "tancerki" w pewnym momencie do bielizny (być może sportowej), i rozwieranie nóg w różnych pozach rzeczywiście w ogóle nie jest wulgarne... wybaczcie, ale to dla mnie po prostu niesmaczne...[/quote:7c04753a08]
Jak ktoś bardzo chce to w całym dziury sie dopatrzy.
Rozmawialem kiedyś z pewna grupa młodziezy "z bramy" i wyobrażcie sobie iż w balecie oni widza same sprosnosci i twierdzą , ze tancerki baletowe w swoim tańcu zachowuja sie "seksownie obciachowo" :)
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

Ciekawa jestem ile erotyzmu można dopatrzeć się w tańcach ludowych :D Aż chętnie bym posłuchała :D
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:23573dbdd6="Shecharchoret"]Ciekawa jestem ile erotyzmu można dopatrzeć się w tańcach ludowych[/quote:23573dbdd6]
Jasne, iż dużo można sie dopatrzec pod warunkiem, ze jest sie dopasowanym kulturowo.
Uważam, ze kazda subkultura maj swój erotyczny kod. Erotyzm ze zrozumiałych jak sadzę wzgledów jest drugą w hierarchii potrzeb człowieka i nie da sie go całkowicie schować pod żadna sukmaną ani tym bardziej woalką :smile:
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

W sumie rumba to ponoć najbardziej erotyczny taniec. Zgadzam się, wszędzie można się dopatrzeć seksualnych podtekstów... ale niestety ciężko jest mi zmienić postrzeganie pooldance'u z tego, o czym mnie zawsze uczyli na to, że teraz to nazywają sztuką i tańcem.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Wydaje mi sie, ze wszystko co jest wykonane w sposób który inni nie potrafia jest sztuką i tyle. :wink:
Kawka
Posty: 176
Rejestracja: pt wrz 17, 2010 8:26 am

Post autor: Kawka »

Taniec jest pojęciem bardzo elastycznym i odważyłabym się nazwać acrobatic duo tańcem, tak samo jak taniec na rurze. Jeśli dziewczyna poruszając się w ten sposób czuje, że tańczy, to nie rozumiem czemu miałaby mówić, iż „uprawia dyscyplinę”;).

W linku, który dodałam absolutnie nie widzę niczego wulgarnego, według mnie ten występ jest uroczy i rozbrajający, a sceneria, gdzie dziewczynka grająca w klasy przeobraża się w zmysłową kobietę też przypadła mi do gustu:). Szpagaty i sportową bieliznę uważam za dalekie od ordynarności…tancerki klasyczne również noszą kuse ubrania i robią „sprośne” szpagaty;), tylko ich występy nie są skażone erotycznymi skojarzeniami, choć mężczyźni nieobyci z tańcem oglądając balet, wcale nie mają tak wzniosłych myśli, jakby artystki sobie tego życzyły;)(widzę po swoich niektórych znajomych).

Shecharchoret, doskonale rozumiem Twój sprzeciw, ale po prostu w moim odczuciu tańcem nazwijmy to akrobatycznym również można coś wyrazić. Jest zupełnie inny niż klasyka czy ludowy, więc zupełnie innymi zasadami się rządzi i może mieć innych odbiorców:).
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

[quote:8ca0fa718f="Shecharchoret"]Lienka, a co powiesz na brak wulgaryzmu w linku od Kawki? Rozebranie się "tancerki" w pewnym momencie do bielizny (być może sportowej), i rozwieranie nóg w różnych pozach rzeczywiście w ogóle nie jest wulgarne... wybaczcie, ale to dla mnie po prostu niesmaczne...[/quote:8ca0fa718f]
Nie uważam, że to jako całość jest wulgarne. Na początku jest tam kilka takich ruchów, ale wydaje mi się, że ich erotyczność jest podkreślona przez skojarzenia jakie pole dance wywołuje, a nie dlatego, że one same w sobie są przesadnie wulgarne. W czasie wykonywania figur na rurze nie zauważyłam nic takiego, dla mnie to czysta gimnastyka/akrobatyka.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Kawko! Dobrze mówisz. Gdybym potrafił też bym tak napisał :)
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

I ja się zgodzę. Erotyzm jedynie widzę dopóty ona nie styka się z rurą. Później to tylko akrobatyka. :D
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Taniec , nie taniec - dyskusja od początku.
Jedni mają bardziej zawęzoną definicję , inni mniej. Niewątpliwie na rurze, przy drązku ruch z muzyką nazywany jest powszechnie tancem, takze przez dziennikarzy, więc tak się przyjmuje i tak będzie nazywany. W samej nazwie angielskiej od zawsze byl dance czyli taniec - o co kruszyć kopie, mierzyć siłę erotyzmu ( jakby taniec nie mógł być erotyczny, a nawet wulgarny ), mierzyć rozstawienie nóg i liczyć ilość elementów akrobatycznych, od ilu nie jest taniec?
Pole dance to niewątpliwie taniec.
ODPOWIEDZ