Jak poderwać baletnicę?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Moim zdaniem sam wątek jest może nie dla kazdego poprawny i pisząc stąpa sie tu jak po linie, ale Bergsma przegięła, ze aż trudno uwierzyć , że ktos może tak pryncypialnie potraktować interpretację wskazówki Piotra.
Nie wiem czy chodzi o to, ze nalezy na wszystko spogladąc aseksualnie, czy ma być jedo upodobanie, jedno kryterium piękna, powabu, atrakcyjności, a wyodrębnienie jednego, skupienie sie na jednym jako głownym to fetysz, dewiacja, czy relacje i odniesienia międzyludzkie dotykające seksualności to w ogole absolutne tabu.

W czerwcu mialem taki dzien, ze czekajac na kogoś na Brackiej, zobaczyłem dwie panie, rozpoznałem, ze tancerki, ze jedna jest solistką w TW, wiodlem trochę za nimi wzrokiem, aż usiadły w ogrodku kawiarni, kwadrans później, znowu czekajac tym razem na Traugutta, zauważłem dwie starsze nastolatki, na 100% ze szkoly na Moliera, nie napiszę, ze specjalnie mi się spodobały ani pierwsze, ani drugie jako kobiety, ale bylo mi miło, przyjemnie, a nawet pózniej dzień uznalem za bardzo udany, może podświadomie nawet z tego powodu.
I co jestem dewiantem, ja tak mam, niczym nie ograniczoną sympatię do tej grupy ZAWODOWEJ - to jest fetyszyzm?
Niech tak będzie, nie przejmuję sie tym wcale.
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

[bf9]Bergsma[/bf9] a ja nie widzę tam niczego, o czym mówisz. Albo na siłę doszukujesz się w wypowiedziach innych takich rzeczy, albo masz zaburzone procesy myślowe i manię prześladowczą oraz zdolność do przeinaczania faktów co rodzi urojenia odnośnie sądów. To nawet zostało tak ładnie nazwane, a zwie się to nagłym początkiem schizofrenii... Może i nawet hebefrenicznej. Jeżeli nie starasz się doszukiwać na siłę absurdalnych faktów radzę się przebadać (choć i w pierwszym i w drugim przypadku radzę coś ze sobą zrobić, bo to normalne nie jest)...
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

[quote55="Shecharchoret"]albo masz zaburzone procesy myślowe i manię prześladowczą oraz zdolność do przeinaczania faktów co rodzi urojenia odnośnie sądów. To nawet zostało tak ładnie nazwane, a zwie się to nagłym początkiem schizofrenii...[/quote55]

Sagi ma racje z tym doszukiwaniem się spaczen :D
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

Zastanawia mnie czy ktoś z tutaj wypowiadających się, używających słowa "fetyszysta", zdaje sobie sprawę z jego znaczenia? Niestety częściej niż nie, pada ono w kontekście który świadczy niestety o wielkiej ignorancji.
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

XX
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

tu chodzi o "fetyszyzm", a nie "fetyszyzację"
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

XX
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

panikujesz niepotrzebnie, zbyt konserwatywne jest to forum żeby takie rozważania przeszły, a szkoda, bo temat jest fascynujący
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote98="Fakebook"]zbyt konserwatywne jest to forum żeby takie rozważania przeszły, [/quote98]Wobec powyższego jest najwyższa pora abyś swoje wybitnie postępowe elaboraty umieszczał na innym forum.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[color=blue25]ok chłopcy kochani i nie tylko (ja tez, bo tez sie wdalam w ten wątek :D ) - czas chyba ochłonąc nieco, bo zaczynamy pisac kompletnie nie na temat. Sam temat, jako ten z kategorii bardziej luźnych i traktowanych z przymrużeniem oka, niech sobie będzie, ale chociaż trzymajmy sie wątku przewodniego.[/color25]
ODPOWIEDZ