Tak, tak, napisalam to ironicznie ... zajmuje sie tym tematem od... powiedzmy wielu lat. Powiem tak, kiedys bylo lepiej, wtedy kiedy zaczynalam sie tym interesowac, ludzie przynajmniej nie byli okrutni i nie wysmiewali sie z ludzi ktorzy maja pasje i cos robia. Ostatnio doswiadczylam tego... zeby daleko nie siegac na Kongresie Tanca.
Ten muzyk i tancerz, w tym dyrygent i kompozytor to J.B. Lully.
Bardzo lubie ten film, nie wiem co w nim jest przerazajacego. Lubie jeszcze Vatela. No ale to jest juz o jedzeniu.
Król tańczy - Le roi danse - film
Przykro to słyszeć, Charanzano. Pamiętam, że wspominałaś o tym po Kongresie Tańca.
Co do filmu, najbardziej chyba poruszyła mnie scena z ostatniej rozmowy Lully z Molierem. I śmierć Moliera. w sumie przez ten fragment trafiłam na ten film, bo szukałam czegokolwiek na temat najstarszych znanych baletów. [i59]Le triomphe de l'amour[/i59] jest jednym z nich. Melodia wykorzystana zatem w tym fragmencie jeszcze bardziej podkreśla ironię i okrucieństwo z jakimi przychodzi czasem się zetknąć w życiu. Deklaracja opamiętania czy jeszcze jedna drwina? Nie wiem, ale to jedna z najsmutniejszych scen jakie ostatnio widziałam.
Co do filmu, najbardziej chyba poruszyła mnie scena z ostatniej rozmowy Lully z Molierem. I śmierć Moliera. w sumie przez ten fragment trafiłam na ten film, bo szukałam czegokolwiek na temat najstarszych znanych baletów. [i59]Le triomphe de l'amour[/i59] jest jednym z nich. Melodia wykorzystana zatem w tym fragmencie jeszcze bardziej podkreśla ironię i okrucieństwo z jakimi przychodzi czasem się zetknąć w życiu. Deklaracja opamiętania czy jeszcze jedna drwina? Nie wiem, ale to jedna z najsmutniejszych scen jakie ostatnio widziałam.