Miłego wieczoru wszystkim życzę!
Przedstawialnia
Poszukiwałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, wujek Google mnie przekierował na wątek z kwiatami
Uzyskałem bardzo szybko odpowiedź od "Father" za co serdecznie dziękuję
Po spektaklu rozwiał ktoś już osobiście moje wątpliwości i wiem jak co jest postrzegane "zza kulis"
Sukcesywnie będę zapoznawał się z forum.
Jestem "młodym" miłośnikiem baletu co stało się także "przypadkiem"
Uzyskałem bardzo szybko odpowiedź od "Father" za co serdecznie dziękuję
Po spektaklu rozwiał ktoś już osobiście moje wątpliwości i wiem jak co jest postrzegane "zza kulis"
Sukcesywnie będę zapoznawał się z forum.
Jestem "młodym" miłośnikiem baletu co stało się także "przypadkiem"
-
Talleenka.
- Posty: 1
- Rejestracja: sob cze 11, 2011 3:50 pm
Na forum zaglądam już od kilku lat
ale niedawno zdecydowałam się zarejestrować.
Baletowym jestem niestety teoretykiem
nigdy nie tańczyłam (na początku było mało chęci, a później przeciwskazania ortopedyczne) - otarłam się jedynie o taniec brzucha (tam pierwszy raz miałam na sobie baletki
). Za to z panią Turską, YouTubem i dvd jestem dość blisko zaprzyjaźniona. Lubię też opery, ale chyba bardziej operetki 
Przepadam za Szeherezadą i Ognistym ptakiem - mogłabym oglądać w kółko, ale lubię dogrzebywać się do nieznanych librett i przedstawień. Ale do tej pory nie mam swoich uwielbianych tancerzy... za mało spektakli widziałam na własne oczy, ale ostatnie lata pozwalają mi nadrabiać braki.
Mimo że od kilku lat jestem w Warszawie ciągle mi nie po drodze zbyt często do Teatru Wielkiego - najpierw problemem były finanse (samodzielnie się utrzymywałam i studiowałam
) a potem jakoś tak niechętnie samej się chodziło, a znajomi na słowo balet nagle przypominali sobie o kocie na firance lub garnku na gazie. A że moja sympatia ma problemy ze słuchem i jakkolwiek by chciała, muzyka jest dla niej torturą, zostałam w swojej pasji osamotniona.
Przymusowy rok przerwy na studiach w tym roku sprezentował więcej wolnego czasu i nieśmiałe marzenie o spróbowaniu z taką dozą nieśmiałości klasyki od października (okazuje się, że na zajęciach dla dorosłych nie będę najstarsza może ;P ). Głównie dlatego od kilku dni podczytuję dość dokładnie forum.
Może też uda się znaleźć jakąś przyjazną duszyczkę, która kiedyś by była chętna się wybrać na spektakl
Lubię fantastykę (no dobrze, jestem uzależniona ;] - science-fiction, antyutopie, hight fantasy - połykam) i klimaty wschodnie (Bliskiego i Dalekiego - origami, manga, ale i Baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy, czytam co jakiś czas na okrągło). Pracuję w bibliotece, wśród książek czuję się najlepiej i chociaż to herezja pewnie
naprawdę lubię czytać operowe i baletowe libretta i do nich sobie czasem mazać z wyobraźni.
Baletowym jestem niestety teoretykiem
Przepadam za Szeherezadą i Ognistym ptakiem - mogłabym oglądać w kółko, ale lubię dogrzebywać się do nieznanych librett i przedstawień. Ale do tej pory nie mam swoich uwielbianych tancerzy... za mało spektakli widziałam na własne oczy, ale ostatnie lata pozwalają mi nadrabiać braki.
Mimo że od kilku lat jestem w Warszawie ciągle mi nie po drodze zbyt często do Teatru Wielkiego - najpierw problemem były finanse (samodzielnie się utrzymywałam i studiowałam
Przymusowy rok przerwy na studiach w tym roku sprezentował więcej wolnego czasu i nieśmiałe marzenie o spróbowaniu z taką dozą nieśmiałości klasyki od października (okazuje się, że na zajęciach dla dorosłych nie będę najstarsza może ;P ). Głównie dlatego od kilku dni podczytuję dość dokładnie forum.
Może też uda się znaleźć jakąś przyjazną duszyczkę, która kiedyś by była chętna się wybrać na spektakl
Lubię fantastykę (no dobrze, jestem uzależniona ;] - science-fiction, antyutopie, hight fantasy - połykam) i klimaty wschodnie (Bliskiego i Dalekiego - origami, manga, ale i Baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy, czytam co jakiś czas na okrągło). Pracuję w bibliotece, wśród książek czuję się najlepiej i chociaż to herezja pewnie
witamy serdecznie na forum. Bardzo ciekawa ta Twoja historia miłości do tańca i baletu, a pracy wsród książek to wręcz zazroszcze
Mam nadzieje, ze będziesz częstym gościem na forum i będziesz się dzielić swimi wrażeniami z zajec dla dorosłych (trzymam kciuki) oraz ze spektakli. Co o zyczliwych duszyczek z którymi mozna sie na spektakl wybrac to nie problem - wielu z nas bywa na wiekszosci baletów w Warszawie, wystarczy ze dasz znac kilka dni wczesniej. Z przyjemością się z Toba spotkamy w Teatrze Wielkim
-
raspberry6
- Posty: 11
- Rejestracja: ndz sie 07, 2011 6:25 pm
Witajcie!
Nazywam sie Paulina, mam 16 lat i chodze szkoly baletowej FEA w Krakowie.
Moja przygoda z baletem rozpaczela sie niedawno- rok temu. Postanowilam sprobowac isc na zajecia, poniewaz zachecila mnie do tego kolezanka, ktora kiedys chodzila na balet. Poszlam od razu do 5 klasy (chociaz u nas w jednej klasie mozna byc 2 lata- to zalezy), wiec jestem na niezlym poziomie. Chociaz oczywiscie nadal mam duze braki. Ale kocham balet!
Nazywam sie Paulina, mam 16 lat i chodze szkoly baletowej FEA w Krakowie.
Moja przygoda z baletem rozpaczela sie niedawno- rok temu. Postanowilam sprobowac isc na zajecia, poniewaz zachecila mnie do tego kolezanka, ktora kiedys chodzila na balet. Poszlam od razu do 5 klasy (chociaz u nas w jednej klasie mozna byc 2 lata- to zalezy), wiec jestem na niezlym poziomie. Chociaz oczywiscie nadal mam duze braki. Ale kocham balet!