Pole Dance

Dyskusje poświęcone innym formom tańca (jazz, hip hop, funky, break, orientalny, ludowy, irlandzki/szkocki, rewia, etc.)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Maron, alez to rozgraniczenie ja rozumiem - ale wtym wypadku gdy emocjonujesz sie takze tym co "poza lodem, torem, boiskiem" to tak jak i to ze ja czy ktos inny emocjonuje se tym co poza sceną - dramatyczne scenariusze dramatów prywatnych, zdrowotnych czy osobowściowych artystów sa równie poruszajace ale nie mają nic w spólnego z emocjami ajkie ci artyści chcą wywoałć przez swj wystep - tak samo sportowcy chcą wywoac emocje w kibicach swoją rywalizacja a nie np. tym co sie dzieje w ich zyciu prywatnym czy sportowym (trningi, kontuzje i inne wydarzenia) a które siłą rzeczy przenikaja do kibiców - media dobrze o tym wiedza. Mimo wszystko to jeszcze inny rodzaj emocji, dzieki któremu rozgraniczam sztuke od sportu - co nie zmienia faktu ze EMOCJE towarzyszą jednemu i drugiemu tylko inne - bez wartoścowania. [color=blue:056c61806d]Ale wrócmy do meritum czyli tańca przy rurze[/color:056c61806d]
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

na codzień tańczę balet i taniec współczesny, trzy miesiące temu zapisałam sie na pole dance i gorąco wszystkim polecam. Jestem zachwycona jak wspaniale to wszytsko razem współgra... mięsnie wewnetrzne ud mają cudowną pracę w tancu na rurze, co przydaję mi się w mojej pracy w innych technikach. Wspaniale jest widzieć postępy, jakie można szybko zrobić i poczuć się 'latająco' :) no i to prawda, ze taniec ten nie jest jednolity, moze byc bardziej akrobatyką czy tez typowym tancem w klubach nocnych, ale wg mnie moze byc tez tancem z emocjami... ja osobiscie mam łączę elementy baletu i tanca współczesnego z pole dance. POLECAM!
ADS
Posty: 51
Rejestracja: czw kwie 07, 2011 12:20 pm

Post autor: ADS »

Zgadzam się. Uważam, że najgłośniej przeciwko krzyczą ludzie, którzy nigdy nie próbowali. Ja uprawiam na co dzień taniec w powietrzu na różnych rekwizytach, również na drążku wertykalnym. Ktoś wcześniej mówił o tym, że tańca na linie nie uważa się za sport. Ja się pytam jak to jest możliwe w takim razie żaby był dyscypliną narodową? bo jest. Większość negatywnych komentarzy wynika z niewiedzy niestety.

Osobiście również polecam gorąco pole dance - jako doskonały trening wszystkich mięśni ciała (włącznie z głębokimi, czego niestety wielu tancerzom brakuje) oraz fitness poprawiający kondycję i orientację przestrzenną :)
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

Wiesz... ludzie którzy nigdy nie tańczyli w klubach nocnych też najgłośniej krzyczą, a Ci, co tam na co dzień pracują (czy tańczą, choć to nie jest taniec) uważają to, za coś normalnego...

Obejrzałam filmiki które podesłano mi w innym temacie ale również o tej formie, hmmm, akrobatyki i podesłałam innym moim znajomym... kobiety uważały, że nieźle wygimnastykowana jak na tancerkę erotyczną, a faceci....hmmm... jak to faceci tylko się ślinili...

Nawet po obejrzeniu owych filmików uważam tą dyscyplinę, za odłam erotycznego tańca w klubie go-go. Choć to tańcem nadal nie nazwę, bo kręcenie się na rurze na pewno tym nie jest. Może jakaś nowa dyscyplina sportowa, ale na miłość boską nie taniec. Gdzie w tym emocje jak mężczyźni skupiają się tylko na jednym.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Trochę racji masz, bo to istotnie dla mnie coś pomiędzy akrobatyką czy gimnastyką a czyms co ewoluowało z tańczenia z klubu - światło , otoczka itd. W każdym razie jakoś strasznie bym tego nie negowała. Jest to jakiś ruch- podobać się może lub nie.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Właśnie! Wiekszość ma z tańcem na rurze tylko erotyczne skojarzenia bo rura do eksponowania prostackich erotycznych odruchów wybitnie sie nadaje. Pomimo tego jestem skłonny uważac iz na rurze można wyrazić równierz inne uczucia i dla tego nie potepiał bym tej formy w czambuł.
Rad bym zobaczyć ekscesy mężczyzn na rurze. :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Ja kiedyś widziałam na filmie i bardziej mi sie podobały niż pań, a to dlatego, ze takie zwisy na rurze to taka rzecz siłowa.
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Tańca na szarfach się nie potępia i nie odmawia uroku, artyzmu, czy samego określenia jako taniec, a w sumie to podobna technika, tylko że rura kiepsko się kojarzy ;)
ADS
Posty: 51
Rejestracja: czw kwie 07, 2011 12:20 pm

Post autor: ADS »

Dokładnie, szarfy i rura są bardzo podobne jeśli chodzi o technikę choć zupełnie inne jeśli chodzi o rekwizyt. Wiem co mówię, uprawiam obie te sztuki. Jeśli chodzi o panów na rurach, to tak samo biorą udział w zawodach jak kobiety. A te "zwisy" czyli nic innego tylko flagi i wagi (bo tak to się fachowo nazywa) robią i kobiety i mężczyźni.

A to że się kojarzy, no cóż. Tańcząc balet też można się rozbierać i to będzie striptiz nic innego, ale czy od razu każda baletnica to striptizerka??? Bo to analogiczne rozumowanie jakie się zakłada wobec osób tańczących na drążku wertykalnym!!!
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

Ja nie potępiam... Jeno "tańca na szarfach" nie nazywałabym szarfą. Jest to raczej akrobatyka. Jest wiele tańców, ale tańców, które ciężko jest zobaczyć i nie wyzwać ot takich a takich np gothic belly dance. Tylko poole dance zaliczyłabym to akrobatyki a nie tańca i wszystko jest w porządku.
ODPOWIEDZ