Sergey Popov

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

partnerowania mozna sie nauczyć - głównie z doświadczenia, ale trezba tez do tego siły i wytrzymałości - pamietam jak dziś jak ładnych kilkna lat temu Maks tez nie był idealnym partnerem... znaczy się - mozna z czasem sie nauczyć.
Ja tam Wielkiego Bramina Basałajewa kocham od poczatku do konca od pierwszego podniesienia głowy po ostatnie władcze zmuszenie Solora do ślubu :) ale dziś oglądałam Ślęzaka i mimo aru zabawnych ruchów (zamiast sie strożyc wykonywał coś jakby taniec brzucha) w wielu momentach boł całkiem do rzeczy i bardzo męski, choc mniej zakochany w Nikiji.
A zawisanie w powietrzu to umiejętność pożądana i ceniona to orkiestra powinna towarzyszyć artyście w tym popisie zwanym z francuska moze mało wdzięcznie dla nas - ballon :)
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Moim skromnym, Jacek Tyski i Paweł Koncewoj nigdy nie mają słabszych występów i w czwartek to potwierdzili :) Co do Marty F w roli Gamzatti, widziałam tylko zdjęcia, ale z urody to ona mi pasuje najbardziej to tej roli.
Pan Ślęzak w kilku momentach sprawiał wrażenie, jakby chciało mu się śmiać :) Szkoda, że nie było mi dane porównać z Basałajewem, który podbił moje serce swoim Kareninem, był perfekcyjny :)
ladybird
Posty: 249
Rejestracja: czw lut 21, 2008 3:53 pm

Post autor: ladybird »

Oooo, ja Jacka Tyskiego uwielbiam, nie tylko w roli magdawieji. Jest jednym z moich "kilku" naj. Jest niesamowitym aktorem, i do tego jest momentami taaaki zabawny!
No Maks oczywiście, na wieki wieków amen. Tu chyba nie muszę rozwijać. Idealny partner idealny tancerz.
Sergey, nie wiem właściwie. Jest dla mnie trochę zagadką. Jak widzę go nie w głównych rolach, lecz pojedyńczych partiach, to nie jest najgorzej. Ale jak wejdzie w główną postać to coś się z nim niedobrego dzieje. Może go przeraża wizja wytańczenia całego baletu, odpowiedzialność taka, nie mam pojęcia. W każdym razie z partnerką nie czuje sie najlepiej..
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Kasiu - Twoje słowa o tańcu brzucha mnie rozbawiły; fajnie to wyłapałaś, bo istotnie coś w tym było takiego.
Venus - co do urody zgadzam się; Fiedler jest piękną kobietą i ma idealną urodę do Gamzatti, którą widzę jako dziewczynę o ciemnych włosach i wyraźnie zarysowanych rysach twarzy. Oprócz tego wydawałoby się, że ona właśnie super zatańczy władczą osobę, bo ma coś władczego w spojrzeniu. Niestety aktorsko zawaliła po całości. Przed katastrofą uratowała ją tylko technika i całkiem niezłe zakręcenie piruetów ale cała kreacja aktorska to jakiś koszmar. Nie wiem, czy to gorszy dzień, czy co ale Magdalena Ciechowicz -wydająca się gorzej pasująca do tej roli -wypadła wg mnie duzo lepiej, przede wszystkim dlatego, ze wykreowała jakaś postac. Ale o dziewczynach juz konczę, bo to przecież temat mistrza w staniu i zawisaniu -Popova
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

tak, tak, nie offtopujmy - tu piszemy o Popovie i jego szansach na stanie (stanie się) bardziej wartościowym solistą naszego baletu
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Mistrz w staniu i zawisaniu, zapiszę to sobie :D
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

A oto nasz mistrz w roli wymagającej głównie tego, w czym jest ponoć najlepszy :twisted: . Choć trzeba przyznać, że wygląda tu jak młody bóg, ale taki pierwotny, pogańsko-słowiański :smile:

http://www.youtube.com/watch?v=RDGl6bcVqSM
http://www.youtube.com/watch?v=jK1AnbMHQeY

Napisy w lewym górnym rogu głoszą, że nagranie pochodzi z czerwca 2008 z Teatru Maryjskiego. 1. scena to błogosławieństwo panny młodej, 2. scena to błogosławieństwo pana młodego. 3. scena to wyjście (wydanie) panny młodej z domu. 4. scena wesele.

OT: A w ogóle to uważam, że najlepszą stroną tego baletu jest muzyka. Czy ktoś zrobił do tego bardziej intrygującą choreografię? Chodzi mi p. o taki kontrast, jak między "Świętem Wiosny" w pierwotnej wersji, a w wersji Bejarta. Bo tu, to (niezależnie od tych konkretnych wykonawców) para młodych, którzy stoją jak kukły, zamiast choć raz zakręcić się w szalonym chłopsko-dzikim tańcu, jest zwyczajnie rozczarowująca.

[color=blue4a]Polecam wersje Kyliana - była nawet w TW-ON w Warszawie (Swadebka) Administrator Kasia G[/color4a]
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

[url=http://www.youtube.com/watch?v=_nrYLbVzzNE]Tutaj[/url] od 1.50 możemy zobaczyć, jak solistka (Evgenia Dolmatova) umyka przed S.P. - tak się kończą wagary z partnerowania, moi drodzy :roll:

Za to [url=http://www.youtube.com/watch?v=EKGTsrJTk_c] trochę później[/url] znalazly się trzy inne, nieco śmielsze :lol: (chociaż S.P. pojawia się tu na tak krótko, że ten link jest zasadniczo offtopem)
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Ależ dokładacie wszystkie temu biednemu Popovowi. A to, że za piękny, a to, że za ładnie stoi, a to, że nosi się po scenie jak arystokrata, a to znów, że z trudnością dźwigał przyciężką na moje oko partnerkę. Strach przed Wami tańczyć, a nawet chodzić po scenie.

Może więc idźcie w sobotę na jego Tchnienie w "I przejdą deszcze..." aby przekonać się, jak to jest z nim naprawdę kiedy wszystko zależy wyłącznie od niego. I nie porównujcie tam go z nikim innym, a zwłaszcza z Rubim Pronkiem, tylko z nim samym sprzed paru miesięcy.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Ja już wycofałam wcześniejsze zeznania :)

A z Pronkiem nie udało się uniknąć porównania nie dlatego, że Pronk jest Pronkiem a Popow Popowem, tylko skoro widziałam dwóch czy więcej tancerzy w jednej roli, to porównania nie da się uniknąć, tylko tyle.
ODPOWIEDZ